Moda na wyposażenie wnętrz zmienia się praktycznie co kilka lat. To, co jeszcze niedawno uchodziło za niemodne i przestarzałe, dziś często wraca do łask w zupełnie nowej odsłonie. Coraz więcej osób szuka wyjątkowych przedmiotów z historią, które wyróżniają się na tle współczesnych produktów z sieciówek. Właśnie dlatego warto dwa razy zastanowić się, zanim coś trafi na śmietnik lub do kontenera na gabaryty. Niedawno przekonałam się o tym podczas rodzinnego remontu.
Mosiądzowy żyrandol miał skończyć na śmietniku. Kilka minut w internecie całkowicie zmieniło nasze plany
Generalny remont mieszkania dziadków był potrzebny już od dłuższego czasu. Razem z rodziną postanowiliśmy trochę odświeżyć ich wnętrza i sprawić, żeby mieszkało im się wygodniej. Malowaliśmy ściany, wymienialiśmy część mebli, porządkowaliśmy pomieszczenia i planowaliśmy nowe oświetlenie. Zależało nam przede wszystkim na funkcjonalności. Wraz z wiekiem wzrok staje się słabszy, dlatego dobre światło ma ogromne znaczenie podczas codziennego funkcjonowania.
Zobacz także:
Oczywiste było więc, że stare lampy również pójdą do wymiany. Przez lata w salonie wisiał efektowny żyrandol, który wyglądał bardzo klasycznie i ciężko. Babcia od początku powtarzała, że po demontażu trzeba go po prostu wyrzucić, bo przecież nikt nie będzie chciał takiego starego gratowiska. Coś jednak nie dawało mi spokoju. Od jakiegoś czasu zauważałam, że wyposażenie wnętrz z dawnych lat wraca do łask. Ceny niektórych mebli i porcelany z PRL-u potrafią przyprawić o zawrót głowy, więc pomyślałam, że może podobnie jest ze starym oświetleniem.
Zanim wynieśliśmy lampę na śmietnik, postanowiłam sprawdzić ogłoszenia. Wystarczyło kilka minut przeglądania ofert, żeby dosłownie opaść z wrażenia. Okazało się, że taki stary, mosiądzowy żyrandol może osiągać ceny przekraczające nawet dwa tysiące złotych. Gdy zobaczyłam jedno z ogłoszeń wystawione za 2500 zł, przez chwilę myślałam, że ktoś po prostu przesadził z wyceną.
Dla pewności zapytałam jeszcze dziadka, który od zawsze lepiej ode mnie orientował się w technicznych sprawach. Potwierdził, że ich lampa rzeczywiście została wykonana z mosiądzu. W tym momencie nie było już mowy o wyrzucaniu czegokolwiek. Od razu stwierdziłam, że wystawimy ją na sprzedaż. Nawet jeśli uda się uzyskać tylko część kwoty widocznej w ogłoszeniach, będzie to bardzo miły zastrzyk gotówki dla dziadków. Trudno było uwierzyć, że przedmiot wiszący od lat nad stołem może mieć taką wartość.
fot. Mirko/Adobe Stock
Ten żyrandol zachwyca detalami i solidnym wykonaniem. Właśnie dlatego kolekcjonerzy są gotowi zapłacić tak dużo
Im dłużej przyglądałam się podobnym modelom, tym bardziej rozumiałam ich fenomen. Inspiracją dla moich poszukiwań był niemal identyczny egzemplarz wystawiony na jednym z portali ogłoszeniowych. Był to bogato zdobiony komplet składający się z żyrandola i dwóch kinkietów. Już na pierwszy rzut oka widać było, że nie jest to zwykła lampa kupiona przed laty w markecie.
Największe wrażenie robi bogactwo zdobień. Ozdobne ramiona przypominają małe dzieła sztuki, pełne roślinnych ornamentów, dekoracyjnych zawijasów i misternych detali. Oprawki stylizowane na świece dodatkowo podkreślają pałacowy charakter całej konstrukcji. Tego typu oświetlenie bardzo często nawiązuje do stylu barokowego lub rokokowego, dlatego od razu przyciąga uwagę.
fot. Yulia/Adobe Stock
Znaczenie ma również sam materiał. Mosiądz od lat ceniony jest za trwałość, solidność i elegancki wygląd. Takie lampy są ciężkie, masywne i wykonane z pełnych odlewów, a nie lekkich elementów imitujących metal. Właśnie dlatego wiele egzemplarzy przetrwało kilkadziesiąt lat w bardzo dobrym stanie. Dzisiejsi kupujący coraz częściej doceniają tę jakość wykonania, której czasem brakuje w nowoczesnych produktach.
Coraz większą rolę odgrywa także unikalność. W czasach masowej produkcji wiele osób szuka wyposażenia, którego nie znajdzie w co drugim mieszkaniu. Taki żyrandol od razu staje się centralnym punktem aranżacji i nadaje wnętrzu indywidualnego charakteru. Nic dziwnego, że ceny podobnych egzemplarzy potrafią być naprawdę wysokie.
To też może cię zainteresować: Ta grupa Polaków może mieć średnio 4270 zł miesięcznie. Warunki zmieniają się co parę lat
Antyczny żyrandol wraca do łask w nowoczesnych aranżacjach. Projektanci coraz chętniej łączą stare z nowym
Najbardziej zaskoczyło mnie to, że takie lampy wcale nie trafiają wyłącznie do zabytkowych kamienic. Coraz częściej można zobaczyć je również w nowoczesnych mieszkaniach urządzonych w stylu modern classic, glamour czy eklektycznym. Projektanci wnętrz chętnie zestawiają bogato zdobione elementy z prostymi meblami i stonowanymi kolorami ścian.
Oczywiście nie każdy jest fanem takiego wystroju. Właśnie dlatego podczas remontu zdecydowaliśmy się na wymianę oświetlenia u dziadków. Zależało nam na bardziej funkcjonalnych rozwiązaniach, które lepiej doświetlą pomieszczenia i będą łatwiejsze w codziennym użytkowaniu. Nie oznacza to jednak, że stare lampy straciły swoją wartość.
Wiele osób urządzających nowe mieszkania świadomie poszukuje właśnie takich elementów. Dla jednych są pamiątką minionej epoki, dla innych sposobem na stworzenie wyjątkowego wnętrza z charakterem. Niektórzy traktują je wręcz jak inwestycję, ponieważ dobrze zachowane egzemplarze z biegiem lat mogą zyskiwać na wartości.
Patrząc dziś na żyrandol zdjęty z sufitu dziadków, trudno mi uwierzyć, że jeszcze chwilę wcześniej miał wylądować na śmietniku. Ta historia przypomniała mi, że czasem największe skarby znajdują się tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy. Zanim więc pozbędziemy się starych przedmiotów po rodzicach czy dziadkach, warto poświęcić kilka minut na sprawdzenie ich wartości. Efekt może naprawdę zaskoczyć.

Obserwuj nas na Google







