Jeszcze do niedawna mój balkon po zmroku praktycznie przestawał istnieć. W ciągu dnia był miejscem na poranną kawę czy podlewanie kwiatów, ale wieczorem brakowało mu przytulności. Dopiero niewielka solarna girlanda sprawiła, że zaczęłam korzystać z tej przestrzeni znacznie częściej. Kilka minut montażu wystarczyło, aby balkon zyskał zupełnie nowy charakter. Model dostępny w Leroy Merlin ma pięć metrów długości i wyposażony jest w 20 punktów świetlnych emitujących ciepłe, przyjemne światło. To właśnie taka barwa najlepiej buduje nastrojową atmosferę i sprawia, że balkon wygląda bardziej przytulnie. Lampki nie oślepiają, lecz subtelnie rozświetlają przestrzeń, dzięki czemu można wygodnie usiąść z książką, wypić herbatę albo po prostu odpocząć po całym dniu.

Nie potrzebuje gniazdka ani przedłużacza. Energię czerpie ze słońca

Największą zaletą solarnej girlandy jest wygoda użytkowania. Nie trzeba planować przebiegu kabli, szukać źródła zasilania ani zastanawiać się, jak poprowadzić przedłużacz przez drzwi balkonowe. Wystarczy umieścić panel, z którym są połączone te solary w miejscu, do którego dociera światło słoneczne, a po zmroku lampki włączają się automatycznie. To rozwiązanie docenią zwłaszcza osoby mieszkające w blokach, gdzie dostęp do zewnętrznych gniazdek bywa ograniczony lub wręcz niemożliwy. Oświetlenie solarne nie zwiększa również rachunków za energię elektryczną, ponieważ korzysta z energii zgromadzonej w ciągu dnia. Dzięki temu można cieszyć się nastrojowym światłem praktycznie każdego letniego wieczoru bez dodatkowych kosztów związanych z użytkowaniem.

Zobacz także:

fot. leroymerlin.pl

Pięć metrów daje sporo możliwości. Girlandę można zawiesić na kilka sposobów

Długość pięciu metrów sprawia, że girlanda sprawdzi się zarówno na niewielkim balkonie, jak i na większym tarasie. Można opleść nią balustradę, zawiesić pod sufitem, poprowadzić wzdłuż ściany albo ozdobić pergolę czy stojak na rośliny. Dzięki temu nawet niewielka przestrzeń zyskuje dekoracyjny akcent, który przyciąga wzrok po zmroku. Ciepłe światło dobrze komponuje się z zielenią roślin, drewnianymi meblami balkonowymi i tekstyliami w naturalnych kolorach. Wystarczy kilka donic z kwiatami, miękkie poduszki i lekki koc, by stworzyć miejsce przypominające kawiarniany ogródek. To prosty sposób na metamorfozę balkonu bez dużych wydatków i czasochłonnego remontu. Właśnie takie niewielkie dodatki często robią największe wrażenie.

Lubisz solary na balkonie? Zobacz inną naszą inspirację: Mój balkon wyglądał ponuro, a koralowy solar z OBI go odmienił. Za psi grosz, a wygląda jak z drogiego sklepu wnętrzarskiego

Za 24,99 zł trudno o bardziej efektowną dekorację. To gadżet, który robi robotę

Choć wybór oświetlenia ogrodowego jest dziś ogromny, wiele modeli kosztuje kilkadziesiąt, a nawet ponad sto złotych. Na tym tle solarna girlanda z Leroy Merlin za 24,99 zł wyróżnia się bardzo atrakcyjną ceną. Za niewielką kwotę można odmienić wygląd balkonu i stworzyć miejsce, w którym chętnie spędza się letnie wieczory. Przed zakupem warto jedynie pamiętać, że skuteczność działania oświetlenia solarnego zależy od ilości światła słonecznego docierającego do panelu w ciągu dnia. Najlepsze efekty osiąga się wtedy, gdy panel nie jest zasłonięty przez dach, markizę czy gęste rośliny. Jeśli jednak ma odpowiednie warunki do ładowania, girlanda odwdzięcza się przyjemnym światłem i klimatem, który trudno uzyskać w inny sposób za tak niewielkie pieniądze. To jeden z tych drobnych dodatków, które sprawiają, że balkon staje się ulubionym miejscem w domu przez całe lato.