Na co dzień bardzo dbam o to, żeby balkon stał się miejscem relaksu, gdzie wprost uwielbiam spędzać wolny czas. Nie jest to przestrzeń, w której tylko suszę pranie. Zdecydowanie ważniejsze jest dla mnie to, żeby wypić tam kawę na świeżym powietrzu, poczytać książkę i odpocząć po trudach dnia codziennego. Balkonik nie jest zbyt duży, dlatego zależało mi na tym, żeby wypełnić tę przestrzeń w każdym milimetrze. Nie było tam zatem miejsca na zbędne gadżety. Uważnie dobieram poszczególne akcesoria, żeby się nie zagracić. Od jakiegoś czasu rozglądałam się za oszczędnym oświetleniem, dzięki któremu będę mogła odmienić swoją przestrzeń. W końcu trafiłam do Sinsay, gdzie udało mi się upolować solary na mega wyprzedaży. To była nieziemska okazja. 

Solary z Sinsay w mega cenie. Tak świetnego efektu się nie spodziewałam 

Wiosną i latem uwielbiam spędzać wieczory na świeżym powietrzu. Niestety, nie mam własnego ogródka, bo mieszkam w mieszkaniu w bloku. Urządziłam za to swój niewielki balkonik w taki sposób, żeby posłużył mi jako przedłużenie lokum. Teraz tam piję rano kawę, a wieczorem czytam książkę. Uwielbiam zieleń i naturę, więc w doniczkach mam świeże rośliny. Przez długi czas brakowało mi jednak tzw. kropki nad i. Wiedziałam, że chodzi tutaj o odpowiednie oświetlenie. Nie było mi łatwo go dobrać, bo zależało mi nie tylko na efekcie, ale również na korzystnej cenie. Nie dysponuję dużym budżetem na tego typu dekoracje. 

Zobacz także:

Szukałam w wielu różnych sklepach, jednak to w Sinsay udało mi się wyhaczyć solary, które idealnie trafiły w mój gust. Mało tego, były dostępne w mega niskiej cenie. Za sztukę płaciłam tylko 4,99 zł, a w cenie standardowej kosztują 12,99 zł, więc to przecena o 62%. Nie mogłam się oprzeć i wzięłam aż sześć, do każdej doniczki na moim balkonie. Moja mama z kolei kupiła je na działkę i tam też wyglądają świetnie. 

fot.sinsay.pl

Aranżacja mojego balkonu jest przemyślana. Stawiam na komfort 

Na moim niewielkim balkonie pod ręką jest wszystko to, co najważniejsze. Przede wszystkim mam wygodne miejsce do siedzenia, a więc wiszący fotel, w którym się swobodnie bujam. Na tak wygodnych poduchach to sama przyjemność, mogę się w nich zatopić i czytać ulubioną książkę, popijając kawkę. Jest też niewielkich rozmiarów stoliczek, na którym odkładam kubki z napojami i inne przydatne rzeczy, które chcę mieć pod ręką. 

Jeżeli szukasz ciekawego oświetlenia, to również może cię zainteresować: Kupiłam na działkę, a teraz zabieram na każdą wycieczkę. Z regulowanym światłem, ma 8 metrów i łatwo się zwija

Pierwsze skrzypce grają jednak kwiaty. Rośliny tworzą cały klimat, choć po zmroku ich spektakularny efekt ginie. To dlatego chciałam je w odpowiedni sposób oświetlić, co udało mi się zrobić moimi pięknymi solarami. Wbiłam je do doniczek i gotowe. Co ważne, ładują się w ciągu dnia, dzięki promieniom słonecznym, a później świecą niemal całą noc. To bardzo ekonomiczne rozwiązanie, które doskonale się sprawdza Mam nadzieję, że te reflektory posłużą mi przez długi czas. Po sezonie letnim, zamierzam je schować do szafy w domu, a później znów używać od wiosny.