Mam słabość do pięknej zastawy i dodatków, dzięki którym nawet zwykłe ciasto wygląda jak deser z eleganckiej kawiarni. Szczególnie lubię połączenie szkła z naturalnym drewnem, bo jest ponadczasowe i pasuje niemal do każdej aranżacji stołu. Ostatnio rozglądałam się za czymś wyjątkowym do podawania świątecznych wypieków. Już prawie zdecydowałam się na pewną perełkę z Zara Home, ale ostatecznie znalazłam sposób, żeby nie wydawać fortuny.
WIDEO…
Patera z Zara Home od razu wpadła mi w oko. Ryflowane szkło i drewno wyglądają obłędnie
Przeglądając dodatki do kuchni w Zara Home, trafiłam na piękną paterę z drewna i szkła. Od razu wyobraziłam sobie, jak będzie wyglądać na moim stole, wypełniona domowym sernikiem albo kawałkami szarlotki. Ma prostą, okrągłą podstawę z drewna akacjowego i efektowną szklaną kopułę z pionowymi żłobieniami. Całość prezentuje się niezwykle elegancko, niemal jak wyposażenie stylowej cukierni.
Najbardziej zachwyciła mnie właśnie pokrywa. Ryflowane szkło delikatnie załamuje światło, a przezroczysta kopuła pozwala wyeksponować znajdujące się pod nią wypieki. Do tego niewielki, szklany uchwyt na górze i ciepły odcień drewna. Nie potrzebowałam żadnych dodatkowych zdobień, żeby ta patera zrobiła na mnie wrażenie.
Mój entuzjazm nieco osłabł, kiedy zobaczyłam cenę. Zara Home wyceniła ją na 149 zł. Owszem, wyglądała pięknie, ale uznałam, że to sporo jak za dodatek, którego będę używać głównie do serwowania ciast. Postanowiłam wstrzymać się z zakupem. Na szczęście kilka dni później niemal identyczną perełkę dorwałam w Pepco.
Patera z Pepco kosztuje tylko 50 zł. Wygląda niemal jak ta z Zary za 149 zł
Kiedy zobaczyłam paterę w Pepco, musiałam przyjrzeć się jej dwa razy. Ma niemal tę samą elegancką koncepcję: okrągłą drewnianą podstawę i przezroczystą, ryflowaną kopułę ze szkła. Pionowe żłobienia pięknie odbijają światło, nadając całości subtelnego połysku. Właśnie ten detal sprawia, że patera wygląda tak efektownie.
Wersja z Zara Home ma szklany uchwyt na pokrywie natomiast patera z Pepco została wykończona niewielką drewnianą gałką, która świetnie współgra z podstawą. Różnice widać więc przede wszystkim w detalach, ale ogólny wygląd obu produktów jest bardzo podobny. Co ważne, Pepco w podstawie też postawiło na drewno akacjowe, co jest dla mnie dużym zaskoczeniem.
Najbardziej ucieszyła mnie jednak cena. Za paterę z Pepco zapłaciłam 50 zł, czyli aż o 99 zł mniej niż kosztuje podobny model z Zara Home. Właśnie takie okazje lubię najbardziej.
Pepco ma więcej perełek. Zobacz: Jak z chatki Mikołaja w Laponii, a to tanizna z Pepco za 60 zł w dwupaku. Te firanki z kokardkami wyglądają przeuroczo
Na świątecznym stole będzie wyglądać zjawiskowo. Ale nie schowam jej po Bożym Narodzeniu
Już mam kilka pomysłów na wykorzystanie tej patery podczas nadchodzących świąt. Przede wszystkim planuję ustawić ją na środku stołu i wypełnić domowymi pierniczkami. Przez ryflowaną kopułę będzie widać ich kształty i lukrowane zdobienia, a drewniana podstawa pięknie skomponuje się z zielonymi gałązkami i złotymi dodatkami.
Świetnie sprawdzi się również do podania niewielkiego sernika, makowca czy świątecznych babeczek. Uwielbiam takie rozwiązania, ponieważ nawet najprostszy wypiek wygląda dzięki nim odświętnie. Nie trzeba od razu kupować kosztownej zastawy, żeby stół prezentował się elegancko.
Co ważne, patera nie ma żadnych typowo bożonarodzeniowych zdobień. Nie znajdziemy na niej choinek, reniferów ani śnieżynek. Dzięki temu po świętach nie będę musiała chować jej do szafki razem z resztą dekoracji. Wiosną planuję podawać na niej babkę wielkanocną, latem ciasto z truskawkami, a jesienią szarlotkę. Widzę ją również na kuchennym blacie, wypełnioną domowymi ciasteczkami do popołudniowej kawy.