Jesienią gorąca kąpiel to jedna z moich ulubionych przyjemności. Po całym dniu uwielbiam zamknąć się na chwilę w łazience, wziąć długi prysznic i zapomnieć o wszystkich obowiązkach. Lubię też, kiedy to pomieszczenie wygląda przytulnie, dlatego zwracam uwagę nawet na najmniejsze dodatki. Ładne ręczniki, zapachowa świeca czy drobne dekoracje potrafią sprawić, że zwykła łazienka staje się znacznie przyjemniejszym miejscem. Ostatnio podczas zakupów w Action znalazłam coś, co jeszcze bardziej umiliło mi codzienny relaks.

Mata łazienkowa z Action jest puszysta jak hotelowy dywanik. Teraz kupiłam ją taniej

Nie ma chyba nic mniej przyjemnego niż wyjście spod gorącego prysznica prosto na lodowate kafelki. Szczególnie jesienią, kiedy poranki robią się coraz chłodniejsze, a podłoga w łazience potrafi być naprawdę zimna. Od jakiegoś czasu szukałam więc miękkiego dywanika, na którym mogłabym wygodnie postawić bose stopy. Podczas ostatnich zakupów w Action wypatrzyłam matę, która od razu przypadła mi do gustu.

Zobacz także:

Najbardziej spodobała mi się jej puszysta powierzchnia. Materiał jest gęsty, miękki i przyjemny w dotyku, zupełnie jak dywaniki, które często spotykam w hotelowych łazienkach. Po wyjściu z wanny czy prysznica taka miękka mata zapewnia znacznie przyjemniejsze uczucie niż chłodne płytki. Dodatkowo jej powierzchnia delikatnie otula stopy, dzięki czemu codzienne korzystanie z łazienki staje się bardziej komfortowe.

Do zakupu zachęciła mnie również promocja. Miękka mata łazienkowa kosztuje teraz 22,95 zł zamiast 29,95 zł, więc zaoszczędziłam 7 zł. To obniżka o 23%, która obowiązuje od 14 do 20 października. Moim zdaniem za tak niewielką kwotę warto sprawić sobie trochę wygody, szczególnie przed nadejściem zimy.

fot. action.com

Cztery modne kolory pasują do różnych łazienek. Ja wybrałam przygaszony róż z ciepłymi tonami

W Action dostępne są cztery warianty kolorystyczne tej maty i przyznam, że miałam mały problem z wyborem. Wszystkie mają stonowane, przyjemne dla oka odcienie, które łatwo dopasować do różnych aranżacji. Pierwsza propozycja to jasny, kremowy beż, który pięknie rozjaśni łazienkę i będzie pasował do białych lub jasnoszarych płytek.

Ciekawie prezentuje się również ciemna, przygaszona zieleń. Ma w sobie coś eleganckiego i świetnie komponuje się z drewnianymi dodatkami czy czarną armaturą. W ofercie znalazł się także ciepły brąz, przypominający odcień kawy z mlekiem. To bardzo uniwersalny kolor, który może dodać wnętrzu przytulności.

Mnie najbardziej urzekł jednak brudny róż. Nie jest to intensywny, cukierkowy odcień, ale delikatny, przygaszony kolor z subtelnymi brązowymi tonami. Wygląda elegancko i kobieco, a jednocześnie nie przytłacza wnętrza. Właśnie dlatego zdecydowałam się na ten wariant.

Podoba mi się również wzór maty. Na jej powierzchni znajdują się prostokątne obramowania, które tworzą delikatne, geometryczne zdobienie. Dzięki temu dywanik nie wygląda zupełnie gładko, ale też nie jest przesadnie ozdobny. Moim zdaniem to świetne połączenie prostoty i elegancji.

Po domowe perełki warto zajrzeć też do Sinsay: Goście wychodzą, a stolik znika z salonu. Wyrwałam w Sinsay to drewniane cudo, składam 1 ruchem i chowam za kanapą

Miękka mata łazienkowa chłonie wodę i nie przesuwa się łatwo. Antypoślizgowy spód to jej duża zaleta

Poza wyglądem bardzo ważne są dla mnie praktyczne właściwości takiego dywanika. Mata ma wymiary 50 x 80 cm, więc zapewnia wystarczająco dużo miejsca, żeby wygodnie stanąć na niej obiema stopami po wyjściu z kąpieli. Jednocześnie nie zajmuje zbyt dużej powierzchni, dlatego może sprawdzić się również w mniejszej łazience.

Dużą zaletą jest antypoślizgowa warstwa znajdująca się na spodzie. Pomaga utrzymać matę w miejscu i ogranicza jej przesuwanie się po gładkich płytkach. To szczególnie ważne w łazience, gdzie podłoga bywa wilgotna i łatwo o poślizgnięcie. Materiał ma również właściwości chłonne, dlatego pomaga zbierać wodę ze stóp po kąpieli. Dzięki temu mniej wilgoci trafia bezpośrednio na podłogę.