Jesienne wieczory wyglądają zupełnie inaczej niż te letnie. Szybciej robi się ciemno, temperatura spada i zamiast korzystać z pogody do późnych godzin, coraz częściej zaszywamy się w domu. W tym roku postanowiłam trochę urozmaicić sobie ten czas i znaleźć zajęcia, które nie pozwolą mi się nudzić. Najlepiej takie, przy których mogę zająć ręce i stworzyć coś własnego. Pierwszą perełkę na długie wieczory znalazłam ostatnio w Action.

Zestaw dla kreatywnych z Action od razu mnie zaciekawił. Takiego malowania jeszcze nie próbowałam

Podczas zakupów w Action moją uwagę zwróciło kolorowe pudełko z napisem „Diamond Painting”. Początkowo myślałam, że to kolejna wersja popularnego malowania po numerach. Takie zestawy i różne kolorowanki dla dorosłych widziałam już wielokrotnie. Tutaj pomysł jest jednak znacznie ciekawszy, bo zamiast kredek czy farb wykorzystuje się małe, kolorowe kamyczki.

Zobacz także:

Malowanie diamentami polega na przyklejaniu ich w odpowiednich miejscach na przygotowanym płótnie. Kawałek po kawałku z drobnych elementów zaczyna wyłaniać się cały obraz. Spodobało mi się to właśnie dlatego, że nie trzeba mieć zdolności do tradycyjnego malowania, a mimo to można własnymi rękami stworzyć efektowną dekorację. Samo precyzyjne układanie kolejnych kamyczków zapowiada się też na zajęcie, które trudno skończyć w kilka minut.

Zestaw jest 3-częściowy, więc finalnie powstają trzy pasujące do siebie panele. Każdy z nich ma 20 x 30 cm. W komplecie znajduje się wszystko, czego potrzeba, żeby rozpocząć wyklejanie. Nie muszę więc osobno kompletować potrzebnych elementów, tylko mogę zabrać się za pracę.

Do zakupu dodatkowo przekonała mnie promocja. Zestaw kosztuje teraz dokładnie 12,99 zł, a jego wcześniejsza cena wynosiła 17,95 zł. To przecena o 27%. Promocja trwa od 30 września do 6 października, więc długo się nie zastanawiałam i od razu wrzuciłam pudełko do koszyka.

fot. action.com

Wzorów jest kilka i każdy daje zupełnie inny efekt. Ja wybrałam różową chatkę

Action przygotował kilka wariantów, więc przed zakupem musiałam jeszcze zdecydować, jaki obraz właściwie chcę wyklejać. Wszystkie zestawy działają na tej samej zasadzie, ale gotowe dekoracje są zupełnie różne.

Pierwsza propozycja jest pełna kwiatów w ciepłych barwach. Pojawiają się tam pomarańcze, czerwienie, beże i ciemniejsze akcenty, a trzy części po złożeniu tworzą jedną dużą, kwiatową kompozycję. Niebieski wariant przedstawia z kolei ptaki w locie. To zdecydowanie chłodniejsza kolorystyka, w której dominują różne odcienie błękitu i niebieskiego, przełamane zielonkawym tłem. Jest też różowo-czerwony zestaw z orientalnym wzorem kwiatowym. Ma sporo drobnych ornamentów i mocne kolory, więc po wyklejeniu powinien wyglądać naprawdę dekoracyjnie.

Mój wybór padł jednak na różową scenerię z chatką. Na obrazie widać niewielki domek otoczony drzewami, a całość utrzymana jest w różowych, błękitnych i ciemniejszych odcieniach. Wygląda trochę jak bajkowy krajobraz i właśnie dlatego spodobała mi się najbardziej. Mam przed sobą trzy osobne części do wypełnienia, więc pracy zdecydowanie nie zabraknie. Teraz pozostaje tylko zacząć od pierwszego kamyczka.

Action ma też boskie dodatki do domu. Ta lampka robi wrażenie. Zobacz: Już miałam wychodzić z Action, kiedy zobaczyłam tę loftową lampkę. Działa na dotyk, a za 17 zł. Oczywiście, że kupiłam

Koc, herbata i serial miały u mnie stały grafik. Teraz część wieczorów oddaję diamentom

Do tej pory mój typowy jesienny wieczór był dość przewidywalny. Brałam miękki koc, robiłam sobie kubek gorącej herbaty i włączałam kolejny odcinek serialu. W tym roku chcę jednak częściej wybierać zupełnie inny rodzaj odpoczynku. Po całym dniu rozmów, obowiązków i przebywania wśród ludzi mam czasem ochotę pobyć sama ze sobą, bez kolejnego ekranu i ciągłych rozpraszaczy.

Właśnie dlatego malowanie diamentami tak mnie zaciekawiło. Siadam przy stole i skupiam się tylko na jednej prostej czynności. Biorę kolejny kamyczek, umieszczam go w odpowiednim miejscu i powoli wypełniam następny fragment obrazu. Nie muszę się spieszyć ani zastanawiać, ile uda mi się zrobić jednego wieczoru. Mogę wykleić niewielki kawałek, odłożyć zestaw i wrócić do niego następnego dnia.

Takie spokojne zajęcie rąk pozwala mi na chwilę odciąć się od tego, co działo się przez cały dzień. Skupiam wzrok na drobnych elementach, myślę tylko o tym, gdzie powinien trafić kolejny kamyczek i czuję, że głowa naprawdę odpoczywa. To zupełnie inny relaks niż oglądanie serialu. Nie docierają do mnie kolejne dialogi i obrazy, tylko przez chwilę zajmuję się jedną rzeczą we własnym tempie.