Lubię jadalnie, w których nie wszystko wygląda nowocześnie. Stary drewniany stół, proste talerze, kieliszek z polnymi kwiatami i świecznik znaleziony kilka lat temu potrafią stworzyć znacznie ciekawszy efekt. Ostatnio coraz częściej wracam właśnie do takich vintage wnętrz. Nie spodziewałam się jednak, że perełkę w tym stylu znajdę za 12,99 zł w Sinsay.

Nowości Sinsay sprawdzam regularnie, ale tym razem nie planowałam zmian. Koronka za 12,99 zł szybko pokrzyżowała mi plany

Zaglądanie do działu Sinsay Home weszło mi już trochę w nawyk. Nie chodzi o to, że za każdym razem coś kupuję. Po prostu co jakiś czas pojawiają się tam rzeczy, które stylistycznie kojarzą mi się z propozycjami widywanymi w Home&You czy Zara Home, a kosztują znacznie mniej. Tak było właśnie teraz, gdy ujrzałam tę nową dekorację na stół.

Zobacz także:

Przyznam, że bieżnika w ogóle nie szukałam. Miałam już swój, całkiem estetyczny i nadal w bardzo dobrym stanie. Nie widziałam najmniejszego powodu, żeby go wymieniać. Do czasu, aż podczas przeglądania nowości zobaczyłam kremową propozycję z kwiatową koronką za 12,99 zł. Przy takiej kwocie długo się nie zastanawiałam. Połączenie jasnej koronki z naturalnym drewnem od razu skojarzyło mi się ze stylem french vintage.

Bieżnik z Sinsay kosztuje tylko 12,99 zł. Kwiatowa koronka robi na stole całą dekorację

Bieżnik z Sinsay za 12,99 zł jest prostokątny i ma wymiary 46 x 150 cm. To dla mnie ważne, ponieważ nie chciałam obrusu zakrywającego cały blat. Przy takim dodatku drewno nadal pozostaje częścią aranżacji i właściwie to ono tworzy najlepsze tło dla jasnej koronki. Kolor bieżnika jest biały, więc bez problemu łączę go z rzeczami, które już mam w jadalni. Najbardziej charakterystycznym elementem jest oczywiście koronka z kwiatowym motywem.

fot. sinsay.com

Bieżnik ma również haft oraz żakardowe wykończenie materiału. Wzór biegnie wzdłuż jego powierzchni, a boki zostały mocno zaakcentowane koronkowym motywem kwiatów. Dzięki temu nie wygląda jak zwykły, gładki kawałek materiału położony na środku stołu. Ponadto, Sinsay określa styl tego modelu jako retro i cottage i rzeczywiście oba te kierunki są tutaj dobrze widoczne.

Uważam, że ten bieżnik z Sinsay sam w sobie jest już wystarczającą dekoracją, dlatego nie czuję potrzeby dokładania do niego mnóstwa dodatkowych ozdób. W cenie 12,99 zł naprawdę trudno mi wymagać więcej.

French vintage na moim stole nie oznacza kupowania całej nowej zastawy i drogich dekoracji. Do koronki dokładam świecę, prostą ceramikę i szkło

Przy tak dekoracyjnym bieżniku bardzo łatwo byłoby przesadzić. Koronka sama w sobie zwraca uwagę, dlatego pozostałe elementy wybieram znacznie spokojniejsze. Pierwsza jest świeca. Najbardziej podoba mi się wysoka i smukła, ustawiona w prostym świeczniku. Wieczorem ciepłe światło wydobywa strukturę koronki i sprawia, że stół wygląda znacznie przytulniej.

Do tego dokładam zwykłą ceramikę. Najlepiej sprawdzają mi się talerze bez bardzo kolorowych nadruków. Krem, złamana biel, delikatna szarość czy jasny beż pozwalają koronce pozostać główną dekoracją.

Trzecim elementem jest szkło. Do małego przezroczystego wazonu wkładam kilka gałązek, suszonych traw albo delikatnych kwiatów i gotowe. Jesienią mogą to być również pojedyncze gałązki eukaliptusa czy inne proste roślinne dodatki, które akurat mam pod ręką.

To również może cię zainteresować: Zapłaciłam za 2, dostałam 4 w Home&You. Ceramiczne kubki po 7,50 zł to klimat duńskiego hygge edycja jesień, kawka smakuje mistrzowsko

I właśnie dlatego ten nieplanowany zakup tak mi się spodobał. Za 12,99 zł nie zrobiłam wielkiego remontu ani nawet większych zakupów. Po prostu rozłożyłam koronkowy bieżnik na drewnianym stole i wykorzystałam rzeczy, które już miałam.