Pakowanie na krótki wyjazd zawsze zmusza mnie do ograniczenia liczby butów. Z jednej strony chcę mieć wygodną parę na zmianę, z drugiej szkoda mi połowy walizki na kolejne sneakersy. Szukałam więc modelu lekkiego, miękkiego i łatwego do schowania. Zależało mi również na tym, żeby pasował zarówno do sukienki, jak i zwykłych jeansów. Podczas przeglądania internetowej oferty Lidla trafiłam na balerinki stworzone niemal idealnie pod taki scenariusz.
Baleriny damskie z Lidla składam i chowam do bagażu podręcznego. Miękki model nie zabiera miejsca potrzebnego na ubrania
Baleriny damskie z Lidla zamówiłam online tuż przed wyjazdem. Spodobała mi się ich prosta forma, ale najbardziej przekonała mnie możliwość składania. Buty są na tyle miękkie, że mogę ułożyć je w bocznej części walizki. Nie muszę wybierać między dodatkową parą a kosmetyczką czy ulubioną sukienką. Dołączony woreczek bardzo ułatwia pakowanie.
Zobacz także:
Tekstylny wierzch jest miękki, elastyczny i przewiewny. Baleriny dopasowują się do stopy, a lekka podeszwa z TPR nie ciąży podczas chodzenia. Mogę spędzić w nich kilka godzin na spacerze po mieście, nie czując, że założyłam ciężkie buty. Za model marki esmara zapłaciłam 39,99 zł. Taka cena przekonała mnie, żeby zamówić baleriny typowo z myślą o wyjazdach, nawet jeśli nie będę nosić ich codziennie. W podręcznym bagażu zajmują niewiele przestrzeni, a kilka razy uratowały mnie już wtedy, gdy stopy miały dość innych butów.
Składane baleriny do walizki występują w beżu i klasycznej czerni. Wybrałam jasny wariant, bo pasuje do letniej garderoby
Składane baleriny do walizki są dostępne w dwóch kolorach: beżowym oraz czarnym. Sama zdecydowałam się na jasną wersję, bo latem najczęściej noszę biel, błękit, len i delikatne wzory. Beż nie odcina się mocno od nogi, dzięki czemu cała stylizacja wygląda lekko. Buty te łączę zarówno z szerokimi spodniami, jak i zwiewnymi sukienkami.
fot. lidl.pl
Baleriny mają prosty fason z delikatnie zaokrąglonym noskiem. Nie ma na nich kokardek, klamer ani mocnych zdobień, dlatego nie są przypisane do jednego stylu. Beżowy wariant wygląda subtelnie i wakacyjnie, a tekstylna faktura dodaje mu swobodnego charakteru. To właśnie taki model najłatwiej wrzucić do torby bez wcześniejszego planowania wszystkich zestawów ubrań.
Czarna wersja będzie lepszym wyborem dla osób, które wolą klasykę albo szukają balerin również do pracy. Pasuje do ciemnych spodni, marynarki i prostych sukienek, a przy tym nadal zachowuje lekkość składanego modelu. Oba kolory są na tyle uniwersalne, że bez problemu można wykorzystać je po powrocie z urlopu. Ja zostałam przy beżu, bo najlepiej zgrywa się z zawartością mojej letniej walizki.
Świetne buciki ma też CCC. Zobacz: Te sandałki idealnie dopasowują się do szerokiej stopy. Elastyczne i zapinane na rzep. CCC wyprzedaje je za 50 zł
Wygodne baleriny na wyjazd zebrały już 180 opinii. Ten niepozorny model poleca aż 94% klientek
Wygodne baleriny na wyjazd mają średnią ocen 4,7/5 na podstawie 180 opinii. Poleca je 94% kupujących, więc model zdążył już zebrać sporą grupę zwolenniczek. Tak wysoka nota pasuje do butów, które są proste, lekkie i łatwe do zabrania w podróż. Sama również rozumiem ich popularność, bo rozwiązują bardzo konkretny problem z pakowaniem.
Kobiety wspominają w opiniach m.in.:
Stosunek ceny do jakości: 10/10. Styl jest bardzo elegancki – bardzo delikatne balerinki.
Bardzo lekkie i wygodne. Idealne na ciepłe dni.
Bardzo dobra jakościowo, idealna na upały, kolor bardzo ładny, cena bardzo przystępna.
Beżowe balerinki stały się moją stałą parą na zmianę. Po złożeniu niemal znikają w bagażu, a na miejscu pasują do większości letnich ubrań. Za niecałe 40 zł trudno mi wyobrazić sobie praktyczniejszy zakup na wyjazd.

Obserwuj nas na Google







