Urządzenie mojej małej łazienki nie należało do najłatwiejszych. Chciałam zmieścić w niej wszystkie potrzebne rzeczy, ale jednocześnie uniknąć efektu wnętrza zastawionego ciężkimi meblami. Szybko przekonałam się, że przy ograniczonym metrażu zdecydowanie lepiej myśleć w pionie. Zamiast zajmować kolejne fragmenty podłogi, można wykorzystać wysokość pomieszczenia i zagospodarować nawet bardzo wąskie miejsca. Właśnie takiego rozwiązania szukałam, gdy trafiłam na promocję w Lidlu.
W małej łazience każdy centymetr ma znaczenie. Na szczęście w Lidlu znalazłam szafkę szeroką na zaledwie 32 cm
Największym problemem u mnie w łazience były niewykorzystane wąskie przestrzenie. Zwykła komoda czy szeroki słupek po prostu się tam nie mieściły, a niewielkie szafeczki nie rozwiązywały problemu przechowywania. Właśnie dlatego zaczęłam szukać mebla, który będzie przede wszystkim wysoki i płytki.
Zobacz także:
W Lidlu znalazłam szafkę LIVERPOOL marki LIVARNO, która idealnie odpowiadała tym wymaganiom. Ma około 190 cm wysokości, ale tylko 32 cm szerokości i 25 cm głębokości. Dzięki temu udało mi się wykorzystać miejsce, w którym większy mebel nie miałby żadnych szans.
Podoba mi się też to, że przy takiej konstrukcji zyskuję sporo przestrzeni do przechowywania, nie zabierając łazience cennego metrażu. Kosmetyki, zapasowe ręczniki czy środki higieniczne nie muszą już stać na widoku, a wnętrze od razu wygląda na bardziej uporządkowanie.
Ta szafka z Lidla ma 3 regulowane półki, metalowe okucia i powierzchnię odporną na rysy. Trafiła na promocję
Szafka LIVERPOOL z Lidla została wykonana z płyty wiórowej pokrytej żywicą melaminową. Takie wykończenie jest łatwe w pielęgnacji, a według producenta powierzchnia pozostaje odporna na zarysowania. W łazience to dla mnie istotne, bo meble regularnie przecieram, a podczas codziennego korzystania nietrudno przypadkowo zahaczyć o nie kosmetyczką czy pojemnikiem.
fot. lidl.pl
Najbardziej praktyczne są jednak trzy regulowane półki. Mogę ustawić ich wysokość w zależności od tego, co akurat chcę schować. Nie trzeba więc marnować połowy przegrody na niewielkie opakowania, a wyższe butelki również mają swoje miejsce. Maksymalne obciążenie regulowanej półki wynosi około 2 kg, natomiast stałej około 3 kg.
Producent zastosował również metalowe okucia i uchwyty, a na dole znalazły się ślizgacze chroniące podłogę. W komplecie otrzymujemy także materiały potrzebne do montażu oraz instrukcję. Sama szafka waży około 20,9 kg. Co najlepsze, teraz kosztuje jedyne 239 zł zamiast 259 zł. Ciekawy jest też fakt, że na stronie internetowej Lidla poleca ją 89% klientów, a średnia z 151 ocen wynosi 4,4/5.
Koszyki, organizery i jedna prosta zasada. Tak opanowałam bałagan w mikro łazience
Sam pojemny mebel nie wystarczy, jeśli wszystko wrzucę do niego bez żadnego systemu. Właśnie dlatego w małej łazience staram się dzielić rzeczy na konkretne kategorie. Osobno przechowuję kosmetyki używane codziennie, zapasy, środki do sprzątania i tekstylia. Dzięki temu nie muszę przekładać połowy zawartości szafki, żeby dostać się do jednej butelki.
Bardzo pomagają mi również niewielkie koszyki i organizery. Szczególnie dobrze sprawdzają się przy drobiazgach, które pozostawione luzem szybko tworzą wizualny bałagan. W głębszych pojemnikach trzymam zapasy, a rzeczy używane każdego dnia ustawiam tak, aby były dostępne od razu po otwarciu szafki.
To również może cię zainteresować. Tak dałam drugie życie moim starym meblom: Zamiast kupować nowe meble, obkleiłam je tym cackiem z Lidla. 1,80 zł za 1 m, a marmurowy wzór wygląda luksusowo
Staram się też nie zastawiać blatu i umywalki. Zostawiam na wierzchu tylko to, czego rzeczywiście potrzebuję kilka razy dziennie. Reszta trafia do zamkniętego przechowywania. Przy niewielkim metrażu właśnie wolne powierzchnie robią największą różnicę. Łazienka wydaje się wtedy większa i łatwiej utrzymać ją w porządku.

Obserwuj nas na Google







