Jesienią mam ochotę trochę inaczej urządzić mieszkanie, ale nie oznacza to od razu nowych zasłon, dywanu i całego kartonu sezonowych ozdób. Zaczynam od światła. Wieczorem zamiast jednej mocnej lampy wolę kilka mniejszych punktów, bo wtedy salon i sypialnia stają się po prostu przyjemniejsze. Tym razem podczas zakupów zainteresowała mnie rzecz, która na pierwszy rzut oka wcale nie wyglądała jak typowa lampka.
Mąż był przekonany, że przyniosłam do domu zwykły kamień. Lampa z kamienia solnego z Action pokazuje swój charakter dopiero po włączeniu
Postawiłam ją na szafce i właściwie nic nie powiedziałam. Mąż zauważył nowy przedmiot po chwili. Obejrzał go i zapytał: „Po co nam ten kamień?”. Rozumiem jego reakcję, bo lampa ma naturalny, nieregularny kształt. Przypomina mi pamiątkę przywiezioną z gór albo niewielką bryłę, którą ktoś znalazł podczas wycieczki i postawił w domu dla ozdoby. Poczekałam do wieczora. Wtedy ją podłączyłam i niepozorna bryła zaczęła świecić. Action opisuje ten model jako lampę LED z kamienia solnego. Światło zmienia kolory, więc efekt jest zupełnie inny niż w przypadku zwykłej nocnej lampki z jednym źródłem światła. Sklep zwraca też uwagę na naturalny kształt produktu.
Zobacz także:
Mąż już nie pytał, po co nam „kamień”. Zaczął za to zastanawiać się, gdzie postawić lampkę, żeby wieczorem było ją najlepiej widać. U mnie wygrała szafka w salonie, ale równie dobrze widzę ją w sypialni albo na biurku. Najbardziej podoba mi się to, że za dnia jest po prostu ciekawą dekoracją, a po włączeniu zmienia swój charakter. Nie trzeba otaczać jej kolejnymi ozdobami. Sama przyciąga wzrok formą, a wieczorem dochodzi do tego kolorowe światło.
fot. action.pl
Ta mała lampa z Action ma zaledwie 12 cm wysokości. Zmieści się tam, gdzie na klasyczną lampkę zwyczajnie brakuje miejsca
W niewielkich mieszkaniach duże dekoracje szybko zaczynają przeszkadzać. Mam kilka miejsc, w których chciałabym postawić dodatkowe światło, ale normalna lampa z abażurem zajmuje zbyt dużo przestrzeni. Tutaj ten problem właściwie znika. Lampa z kamienia solnego ma 12 cm wysokości i około 9,5 cm średnicy. To niewielki dodatek, więc łatwo znaleźć dla niego miejsce na komodzie, szafce nocnej czy półce.
Chcesz więcej inspiracji aranżacyjnych? To też warto sprawdzić: Wchodzę nocą do kuchni i nawet nie szukam włącznika. Ta podszafkowa lampka z Lidla działa bez prądu i ma czujnik ruchu
Na stronie Action kosztuje 16,98 zł. I właśnie przy takiej kwocie traktuję ją przede wszystkim jako niedrogą dekorację świetlną, a nie zakup, wokół którego planuję całe wnętrze. Przenoszę ją z miejsca na miejsce i sprawdzam, gdzie wygląda najlepiej. To nie jest bezprzewodowy gadżet działający na baterie. Lampa jest zasilana z sieci, a przewód znajduje się w zestawie. Nie ma też pilota ani funkcji ściemniania. Źródło światła LED dostajemy razem z lampą. Dla mnie akurat brak pilota nie stanowi problemu, bo stawiam ją w miejscu, do którego łatwo sięgam.
Kolory zmieniają się po włączeniu i właśnie wtedy zaczyna się cały efekt. Nie kupuję jej jednak z powodu opowieści o wyjątkowych właściwościach
Lampy solne od dawna obrastają w rozmaite historie. W internecie można natknąć się na obietnice dotyczące oczyszczania powietrza, lepszego snu czy innych korzyści. Ja nie potrzebuję takich argumentów, żeby znaleźć dla tej lampki miejsce w domu. Action przedstawia ten model jako oświetlenie dekoracyjne. Na stronie produktu mowa o zmiennych kolorach, ciepłym, delikatnym blasku i wykorzystaniu lampy w salonie, sypialni lub miejscu pracy. Nie ma tam potwierdzonej obietnicy, że produkt oczyszcza powietrze.
I tego się trzymam. Kupuję lampkę dla światła i wyglądu. Wieczorem kolorowy efekt dobrze pasuje do czasu, kiedy wyłączam mocne oświetlenie i zostawiam w pokoju tylko mniejsze lampy. Przy filmie, książce czy spokojnym wieczorze właśnie takie punkty świetlne lubię najbardziej. Nie traktuję jej też jak klasycznej lampy do czytania. To dekoracja, która ma świecić i tworzyć ciekawy efekt. Do książki nadal wybieram normalną lampkę ustawioną przy fotelu albo łóżku.
Nie potrzebuję jesienią kolejnej dyni ani figurki na komodę. Taka dekoracyjna lampka zostaje ze mną znacznie dłużej
Sezonowe dodatki potrafią być urocze, ale mam z nimi jeden problem. Kupuję je we wrześniu, cieszę się nimi przez kilka tygodni, a później szukam miejsca w szafie, żeby przeczekały do kolejnego roku. Dlatego coraz częściej wybieram rzeczy, które nie są przywiązane do jednej pory roku. Lampa z kamienia solnego z Action właśnie taka jest. Jesienią pasuje mi do koca, świeczek i ciepłych kolorów w salonie. Zimą ustawiam ją obok innych małych źródeł światła. Po świętach nie muszę chować jej razem z bombkami.q

Obserwuj nas na Google







