Codziennie obiecuję sobie, że w końcu zapanuję nad drobiazgami, które z niewiadomych powodów wciąż lądują na blacie w łazience albo przy toaletce. Spinki, gumki, kolczyki, ulubiony balsam do ust czy pęseta – każda z tych rzeczy jest mała, ale razem potrafią stworzyć niezły bałagan. Coraz częściej przekonuję się, że zamiast kupować kolejne dekoracje, lepiej postawić na dodatki, które są jednocześnie estetyczne i praktyczne. Ostatnio trafiłam na jeden z nich podczas zwykłych zakupów i pomyślałam, że właśnie takich rozwiązań najbardziej brakuje w wielu domach.
Pepco znowu trafiło w punkt. To pudełko kosztuje tylko 20 zł
Lubię, kiedy wszystko, czego używam rano, mam pod ręką, ale jednocześnie nie przepadam za zagraconym blatem. Szukając prostego organizera, natknęłam się na bambusowe pudełko z lustrem z Pepco. Kosztuje tylko 20 zł i od razu wydało mi się praktycznym rozwiązaniem. To prosty organizer wykonany w 80 proc. z bambusa i w 20 proc. ze szkła. Ma wymiary 20 × 14 × 3,5 cm, dzięki czemu zmieści się nawet na niewielkiej półce lub blacie.
Zobacz także:
fot: pepco.pl
W pokrywie znajduje się lusterko, a wewnątrz kilka praktycznych przegródek, które ułatwiają posegregowanie biżuterii, kosmetyków czy innych niewielkich akcesoriów. Podoba mi się, że po zamknięciu całość wygląda jak eleganckie pudełko, a nie typowy plastikowy organizer. Dzięki temu nie trzeba go chować do szafki – samo w sobie staje się elementem wystroju.
Bambus robi dobrą robotę. Naturalne dodatki nie wychodzą z mody
Od pewnego czasu zauważam, że we wnętrzach coraz częściej pojawiają się dodatki z bambusa. Powód jest prosty – ten materiał jest lekki, przyjemny w odbiorze i dobrze komponuje się zarówno z białymi łazienkami, jak i bardziej kolorowymi aranżacjami. Ciepły odcień drewna sprawia, że nawet chłodne pomieszczenie wygląda bardziej przytulnie.
Warto jednak pamiętać, aby bambusowe akcesoria przecierać wilgotną, a nie mokrą ściereczką i nie zostawiać ich przez długi czas w stojącej wodzie. Dzięki temu zachowają estetyczny wygląd na dłużej. Takie pudełko wcale nie musi stać wyłącznie w łazience. Równie dobrze odnajdzie się na toaletce w sypialni, w garderobie jako organizer na biżuterię, a nawet w przedpokoju, gdzie można schować klucze, okulary czy słuchawki. Lubię dodatki, które łatwo przenosić z miejsca na miejsce i wykorzystywać na kilka sposobów, bo wtedy rzeczywiście służą przez długi czas.
Drobiazgi w końcu mają swoje miejsce. Rano niczego już nie szukam
Z czasem przekonałam się, że utrzymanie porządku nie zależy od liczby szafek, ale od tego, czy każda rzecz ma swoje miejsce. W niewielkich przegródkach takiego pudełka można oddzielić pierścionki od kolczyków, gumki do włosów od spinek, a kosmetyki do codziennego makijażu od tych używanych okazjonalnie. To drobiazg, ale rano naprawdę robi różnicę.
Czytaj także: Nie domykałam szuflad w mojej mikrokuchni. Sprytny "druciak" z Pepco zrobił porządek, teraz są jak z gumy
Zamiast przeszukiwać kilka kosmetyczek, wszystko znajduje się pod ręką. Dobrym pomysłem jest też regularne przeglądanie zawartości organizera. Raz na kilka tygodni warto wyrzucić zużyte gumki, stare paragony czy kosmetyki, których już nie używamy. Dzięki temu nie zapełni się niepotrzebnymi rzeczami. Takie niewielkie zmiany często okazują się bardziej praktyczne niż kosztowna reorganizacja całej łazienki. W moim przypadku właśnie od takich małych akcesoriów zaczyna się porządek, który później znacznie łatwiej utrzymać. To jeden z tych zakupów, które nie kosztują wiele, a szybko stają się elementem codziennej rutyny i po prostu ułatwiają życie.

Obserwuj nas na Google







