Jesienne wieczory coraz częściej spędzam w domu i właśnie teraz najbardziej zwracam uwagę na oświetlenie. Mocna lampa sufitowa nie daje mi tak przyjemnego efektu jak kilka niewielkich punktów z ciepłym światłem. W salonie lubię ustawiać je na komodzie, stoliku czy parapecie, bo wtedy całe pomieszczenie staje się znacznie przytulniejsze. Podobny klimat staram się tworzyć na balkonie, z którego nadal korzystam, gdy pogoda na to pozwala. Ostatnio zamiast kolejnej girlandy postawiłam na niewielkie dekoracje z Action.

Świece LED z Action zastąpiły mi klasyczne girlandy i lampki. Wyglądają jak prawdziwe świece

Do dekoracyjnego oświetlenia salonu zazwyczaj wybierałam zwykłe świece, niewielkie lampki albo girlandy. Tym razem chciałam czegoś innego, dlatego podczas ostatnich zakupów zdecydowałam się na świece LED z Action. Kupiłam od razu kilka sztuk i jestem z nich naprawdę zadowolona.

Zobacz także:

Spodobał mi się przede wszystkim ich wygląd. Są podłużne i okrągłe, a na górze mają element przypominający płomień prawdziwej świecy. Po włączeniu dają ciepłe światło LED, więc z daleka mogą kojarzyć się z tradycyjną świeczką. Nie mają przy tym zupełnie gładkiej powierzchni. Zdobienie jest żebrowane i mocno przypomina popularne obecnie ryflowanie. Ten detal naprawdę robi różnicę. Ryflowane szklanki, wazony czy naczynia widuję ostatnio bardzo często, dlatego podobne wykończenie dekoracyjnej świecy świetnie wpisuje się w obecne wnętrzarskie trendy. Dzięki niemu całość nie wygląda zwyczajnie, mimo bardzo prostej formy.

Kilka świec porozstawiałam w salonie i w ten sposób stworzyłam sobie prostą jesienną dekorację. Wieczorem zabieram je również na balkon, kiedy mam ochotę posiedzieć tam z kubkiem gorącej herbaty. Ciepłe punkty światła tworzą przyjemny klimat bez rozwieszania kolejnej girlandy. Za jedną świecę zapłaciłam tylko 11,95 zł, więc nawet przy zakupie kilku nie zrobił się z tego ogromny wydatek.

fot. action.com

Te świece nie wymagają ciągłego włączania i wyłączania. Timer steruje światłem przez cały wieczór

Wygląd to jedno, ale najbardziej praktyczną funkcją tych świec okazał się dla mnie timer. Po uruchomieniu świeca LED działa przez 6 godzin, a następnie pozostaje wyłączona przez 18 godzin. Taki cykl świetnie sprawdza się wieczorem. Nie muszę codziennie pamiętać o ręcznym włączaniu dekoracyjnego oświetlenia o odpowiedniej porze.

Świece mają również przełącznik i są wyposażone w źródło ciepłego światła LED. Do działania każda sztuka potrzebuje dwóch baterii AA, których nie ma w zestawie. Warto więc od razu pamiętać o ich dokupieniu, żeby po powrocie do domu móc korzystać z dekoracji.

Rozmiar również bardzo mi odpowiada. Każda świeca ma 7,5 cm średnicy i 15 cm wysokości. Jest więc na tyle duża, że nie ginie wśród innych dekoracji, ale jednocześnie nie zajmuje mnóstwa miejsca na komodzie czy niewielkim stoliku. Kilka sztuk ustawionych obok siebie daje znacznie ciekawszy efekt niż pojedynczy punkt światła.

Perełkę na balkon dorwałam też w Jysk. Obniżka mnie skusiła. Zobacz: Ale ustrzeliłam okazję. Jysk wyprzedaje to meksykańskie krzesło za bezcen. Bordowy kolor w sam raz na jesienny balkon

Brązowe i czerwone świece pasują do jesiennej palety. Wzięłam po kilka sztuk w obu kolorach

Kolory były kolejnym powodem, dla którego nie skończyłam zakupów na jednej sztuce. Świece LED z Action dostępne są w brązowej oraz czerwonej wersji. Oba odcienie kojarzą mi się z jesienią, dlatego zamiast wybierać pomiędzy nimi, kupiłam po kilka sztuk z każdego wariantu.

Brąz jest spokojniejszy i bardzo naturalnie komponuje się z jesienną paletą. Pasują do niego beże, kremy, ciemna zieleń czy ciepłe odcienie drewna. Czerwień jest bardziej wyrazista i dzięki temu może stanowić mocniejszy akcent wśród spokojniejszych dekoracji. Razem oba kolory tworzą spójną całość i dobrze wpisują się w klimat tej pory roku.

Podoba mi się również to, że nie są to dekoracje ograniczone wyłącznie do kilku jesiennych tygodni. Brąz jest ponadczasowy, a czerwone świece z powodzeniem wykorzystam później również w zimowych aranżacjach. Na razie stoją jednak w salonie i wieczorami robią dokładnie taki klimat, na jakim mi zależało.