Mam słabość do kuchennych przedmiotów, które przypominają mi dawne rodzinne obiady. Choć nowoczesne zastawy potrafią być piękne, coraz częściej ciągnie mnie do tradycyjnych wzorów i naczyń z charakterem. Takich, które nie muszą stać schowane w szafce, bo same w sobie są ozdobą kuchni. Szczególnie lubię, kiedy za ciekawym wyglądem idzie również praktyczne zastosowanie. Ostatnio właśnie taką kolekcję wypatrzyłam w gazetce Biedronki.

Naczynia z Biedronki przypominają słynną ceramikę z Bolesławca. Niebieskie kwiaty i kobaltowe zdobienia od razu wpadły mi w oko

Przeglądając nową ofertę, którą przygotowała Biedronka, zatrzymałam się przy zdjęciach naczyń marki Smukee. Pierwsza myśl? Przecież to niemal Bolesławiec! Charakterystyczne niebieskie kwiaty na białym tle, bogate ornamenty i głęboki kobalt przywołały mi na myśl tradycyjną polską ceramikę.

Zobacz także:

Uwielbiam takie wzornictwo. Ma w sobie coś swojskiego, a jednocześnie prezentuje się wyjątkowo efektownie. Bolesławieckie naczynia od lat kojarzą się z pięknymi, ręcznie zdobionymi wzorami, dlatego nie dziwię się, że podobna stylistyka wciąż wraca do naszych kuchni. Szczególnie podobają mi się kwiatowe ornamenty, które świetnie kontrastują z jednolitym granatem pozostałych elementów kolekcji. Można je ze sobą łączyć, tworząc naprawdę ciekawy komplet.

Oferta rusza 22 października, więc już planuję, żeby po pracy zajrzeć do Biedronki. Mam przeczucie, że przy takich wzorach i cenach nie tylko ja będę miała ochotę wrzucić coś do koszyka.

Garnki, miski i kubki z Biedronki kuszą cenami. Najtańszy element kolekcji kosztuje zaledwie 12,99 zł

Przyznam, że najchętniej zabrałabym do domu pół tej kolekcji. Wybór jest naprawdę spory, a ceny pozwalają skompletować kilka pasujących do siebie naczyń bez wydawania fortuny. Największe są garnki emaliowane z pokrywkami za 59,90 zł. Do wyboru mamy niższy o średnicy 28 cm i pojemności 4 litrów oraz wyższy, który pomieści 5 litrów. Takie naczynia przydadzą się do gotowania zup czy większych porcji obiadu.

fot. biedronka.pl

Za 29,99 zł można kupić również głęboką patelnię o średnicy 22 cm, rondel o średnicy 16 cm albo duży kubek z pokrywką o pojemności 1,5 litra. Już widzę ten ostatni w swojej kuchni, szczególnie podczas chłodniejszych dni, kiedy gorącej herbaty nigdy za wiele.

Bardzo kuszą mnie też zestawy misek z pokrywkami. Za 29,99 zł dostaniemy trzy większe miski o pojemnościach 1, 1,6 i 2 litrów lub pięć mniejszych, od 240 ml do 1,3 litra. Można w nich przygotowywać składniki, przechowywać jedzenie albo podawać przekąski.

Najtańsze są niewielkie kubki emaliowane z pokrywką o pojemności 650 ml. Kosztują tylko 12,99 zł, więc aż szkoda byłoby nie obejrzeć ich na żywo. Kolekcję uzupełniają także akcesoria kuchenne za 19,99 zł. Najbardziej podoba mi się to, że nie trzeba kupować wszystkiego. Mogę wybrać kilka potrzebnych rzeczy, połączyć kwiatowe wzory z granatem i stworzyć własny zestaw.

Zerknij też na ten hit: Ale dekoracyjne cacko za 30 zł wyhaczyłam w Sinsay. Pod choinką wygląda jak śnieżny puch i ukrywa stojak

Emaliowane naczynia mają więcej zalet niż tylko piękny wygląd. W codziennej kuchni potrafią być naprawdę praktyczne

Naczynia emaliowane kojarzą mi się przede wszystkim z kuchnią mojej babci. Pamiętam garnki, w których gotowały się domowe zupy, i kubki używane przez całe lata. Nic dziwnego, że mam do nich taki sentyment.

Emalia to szklista powłoka pokrywająca metal. Jej gładka powierzchnia nie chłonie łatwo zapachów ani smaków, dlatego dobrze sprawdza się w codziennym przygotowywaniu jedzenia. Jest też stosunkowo łatwa do umycia, o ile odpowiednio o nią dbamy. Podoba mi się, że takie naczynia mogą być jednocześnie praktyczne i dekoracyjne. Kwiatowy garnek postawiony na kuchence czy miski ustawione na stole od razu nadają wnętrzu bardziej domowego charakteru.

Teraz pozostaje mi tylko doczekać początku oferty. Mam już na oku kilka rzeczy, a znając siebie, podczas wizyty w Biedronce pewnie wypatrzę jeszcze coś, czego początkowo wcale nie planowałam kupować.