Mam ogromną słabość do wnętrz, które wyglądają tak, jakby czas płynął w nich trochę wolniej. Drewniane meble, ceramiczne dzbanki, świeże kwiaty na stole i okna ozdobione delikatnymi firankami to dla mnie kwintesencja przytulności. Ostatnio coraz częściej zaglądam do inspiracji w stylu cottagecore, który łączy sielski klimat wiejskich domków z odrobiną nostalgii. Marzyła mi się taka dekoracja do kuchennego okna, ale nie chciałam wydawać fortuny na koronkowe cuda z butików wnętrzarskich. W końcu trafiłam na Sinsay i znalazłam firankę, która wygląda jak pamiątka z romantycznego pensjonatu gdzieś na południu Francji.
Haftowana firanka z Sinsay wygląda jak z prowansalskiego domku. Te drobne kwiatki to prawdziwe cudeńko
Najbardziej urzekły mnie oczywiście hafty. Na białym, delikatnie prześwitującym materiale rozsypano maleńkie kwiatki, cienkie gałązki i zawijasy przypominające roślinne ornamenty ze starych obrusów. Wzór jest subtelny, niemal koronkowy, ale jednocześnie na tyle wyrazisty, że pięknie zdobi całą powierzchnię firanki.
Zobacz także:
Nie ma tutaj krzykliwych kolorów ani ciężkich zdobień. Wszystko utrzymano w bieli, dzięki czemu dekoracja wygląda lekko i elegancko. Haftowane kwiatki przywodzą mi na myśl ręcznie zdobione tekstylia, jakie pamiętam jeszcze z babcinego domu.
fot. sinsay.com
Taki wzór idealnie wpisuje się w styl cottagecore, ale ma również coś z francuskiego country i angielskiego cottage. Jest romantyczny, nieco staroświecki, a jednocześnie ponadczasowy. Szczególnie pięknie wygląda, gdy przez okno wpada naturalne światło, które wydobywa delikatną fakturę haftów.
Krótka firanka z Sinsay kosztuje 49,99 zł. Na kuchennym oknie wygląda lekko i romantycznie
Za tę haftowaną firankę Sinsay życzy sobie dokładnie 49,99 zł. To całkiem przyjemna cena, zwłaszcza jeśli szukamy czegoś bardziej dekoracyjnego niż zwyczajna, gładka firanka.
Materiał wykonano w 100% z poliestru, a całość ma wymiary 290 × 170 cm. Firanka wyposażona jest w taśmę, która pozwala ułożyć materiał w miękkie, regularne marszczenia. Dzięki temu nie trzeba kombinować ze skomplikowanym upinaniem.
Dużą zaletą jest również łatwa pielęgnacja. Producent dopuszcza delikatne pranie w pralce w temperaturze maksymalnie 30°C. Nie należy jej natomiast wybielać, prasować ani suszyć w suszarce bębnowej.
Na stronie Sinsay firanka została oznaczona jako bestseller i zebrała ocenę 5/5 na podstawie 47 opinii.
Jak urządzić kuchnię w stylu cottagecore? Z haftowaną firanką wystarczy kilka drobiazgów
Ja najchętniej powiesiłabym ją w kuchni z jasnymi szafkami i drewnianym blatem. Do tego ceramiczny dzbanek z polnymi kwiatami, lniana ściereczka w drobną kratkę i niewielka doniczka z ziołami na parapecie. Taki zestaw od razu przypomina przytulną kuchnię w prowansalskim gospodarstwie.
Jeśli lubicie bardziej rustykalne wnętrza, warto połączyć firankę z wiklinowymi koszykami, drewnianymi deskami i naczyniami w kremowym kolorze. Haftowane kwiaty będą pięknie współgrały również z pastelową zielenią, błękitem i naturalnym odcieniem dębu.
Może cię również zainteresować: Sinsay, ale cudo! Śmietankowy puf z pluszu wygląda jak tapicerowany mebel robiony na zamówienie. Z dużym schowkiem, a niedrogi
Nie ograniczałabym się jednak wyłącznie do kuchni. Taka firanka może równie dobrze ozdobić okno w sypialni, szczególnie jeśli stoi w niej drewniane łóżko z jasną pościelą. W niewielkim pokoju pozwoli stworzyć romantyczny klimat bez przytłaczania przestrzeni ciężkimi zasłonami.
Najbardziej podoba mi się to, że nie trzeba wymieniać mebli ani malować ścian, żeby uzyskać taki efekt. Niekiedy wystarczy zmienić dekorację okna, postawić świeże kwiaty na stole i pozwolić, żeby światło pięknie przenikało przez delikatny haft.
Obserwuj nas na Google







