Urządzanie małego salonu szybko uczy rezygnowania z mebli, które zajmują zbyt wiele miejsca. W moim przypadku problemem długo pozostawał stolik kawowy, bo ustawiony przed kanapą utrudniał swobodne przechodzenie. Kubek lądował więc na parapecie, komodzie albo podłodze, co nie było ani wygodne, ani bezpieczne. Szukałam czegoś mniejszego, co da się dopasować do codziennych potrzeb, zamiast podporządkowywać temu całe wnętrze. Rozwiązanie znalazłam podczas przeglądania internetowych nowości do domu.
Taca na podłokietnik kanapy z Sinsay zastąpiła mi osobny mebel. Zamówiłam ją za niecałe 23 zł
Jedno zdjęcie produktu wystarczyło, żebym zaczęła mierzyć podłokietnik swojej kanapy. Na stronie Sinsay zobaczyłam okrągłą tacę dekoracyjną z rozkładanymi nogami, która przypomina miniaturowy stolik. Zamiast stawiać ją na podłodze, wystarczy oprzeć konstrukcję na bokach kanapy i rozłożyć podpórki wzdłuż podłokietnika. Dokładnie takiego rozwiązania brakowało mi w mikrosalonie, w którym każdy dodatkowy mebel zwęża przejście.
Zobacz także:
Taca na podłokietnik kanapy z Sinsay jest dostępna wyłącznie online. Produkt oznaczono jako bestseller i „hit internetu”, co dodatkowo podsyciło moją ciekawość. Nie zastanawiałam się długo, ponieważ kosztuje tylko 22,99 zł, czyli mniej więcej tyle, ile potrafię zapłacić za dwie kawy na mieście. Przy takiej cenie uznałam, że warto zaryzykować, zwłaszcza że klasyczny stolik zabrałby mi znacznie więcej przestrzeni.
Po rozpakowaniu od razu ustawiłam na nim ulubiony kubek, telefon i pilot. Okrągły blat ma 25 cm średnicy, więc nie jest ogromny, ale mieści wszystko, czego potrzebuję podczas odpoczynku na kanapie. Lekko podwyższona krawędź daje dodatkowe poczucie bezpieczeństwa, ponieważ drobiazgi nie zsuwają się tak łatwo przy przypadkowym poruszeniu ręką.
fot. sinsay.com
Drewniana taca z nóżkami pasuje do jasnego i przytulnego wnętrza. Naturalny materiał ociepla aranżację bez ciężkiego efektu
Drewno było jednym z powodów, dla których ten niewielki dodatek spodobał mi się bardziej niż podobne modele wykonane z plastiku. Skład produktu to 97% drewna oraz 3% stali, wykorzystanej w elementach konstrukcyjnych. Widoczny rysunek słojów sprawia, że blat nie wygląda płasko ani sztucznie. Beżowy odcień dobrze komponuje się z szarą tapicerką mojej kanapy, jasnymi zasłonami i plecionym koszem stojącym obok.
Drewniana taca z nóżkami ma prostą formę, ale nie jest pozbawiona charakteru. Producent określa jej styl jako boho, choć z powodzeniem widzę ją również we wnętrzu scandi, modern rustic albo japandi. Okrągły kształt łagodzi masywną linię kanapy, a naturalna powierzchnia wnosi do salonu trochę przytulności. Produkt nie wygląda przy tym jak przypadkowy gadżet kupiony wyłącznie ze względu na praktyczne zastosowanie.
Przy codziennym używaniu staram się nie pozostawiać na blacie mokrych śladów po kubku. Pod napój podkładam niewielką podstawkę, a powierzchnię przecieram miękką, lekko wilgotną ściereczką i od razu osuszam. Drewno wymaga odrobiny uwagi, ale w zamian daje cieplejszy efekt niż metal czy tworzywo sztuczne. Dzięki składanym podporom produkt zachowuje też swoją funkcjonalność, gdy potrzebuję go tylko od czasu do czasu.
Action też ma sprytne rozwiązania do małych przestrzeni. Zobacz: Łazienkę mam malutką jak klitka. A ten sprytny regał z Action powiększył ją 3-krotnie. Bambus z certyfikatem, a tanizna
Stolik na podłokietnik kanapy zbiera wysokie oceny kupujących. Status bestsellera nie pojawił się przy nim przypadkowo
Stolik na podłokietnik kanapy ma ocenę 4,8/5 na podstawie 15 opinii klientów. Liczba recenzji nie jest jeszcze bardzo duża, ale średnia pozostaje niemal maksymalna. Jak wspomniałam wcześniej, produkt oznaczono również jako bestseller i internetowy hit, co wskazuje, że zainteresował wielu właścicieli niewielkich mieszkań.
Wśród opinii możemy przeczytać m.in.:
Pasuje idealnie. Świetne rozwiązanie. Stabilna. Żałuję, że nie kupiłam dwóch.
Wspaniały stół, trzyma się pewnie. Bardzo wygodne w użyciu.
Jest dobra, aby postawić na niej filiżankę z kawą.
Zakup za 22,99 zł rozwiązał problem, z którym nie poradziłby sobie żaden duży stolik kawowy. Mam wygodne miejsce na kubek i drobiazgi, a podłoga w mikrosalonie nadal pozostaje wolna. Właśnie takie sprytne, składane dodatki najbardziej doceniam w małym mieszkaniu.

Obserwuj nas na Google







