Niektóre środki do sprzątania zdobywają popularność nie dzięki reklamom, ale poleceniom przekazywanym z osoby na osobę. Szczególnie ciekawią mnie produkty, które robią furorę za granicą, zwłaszcza w Niemczech, a później okazuje się, że można kupić je również w Polsce i to za niewielkie pieniądze. Ostatnio właśnie w taki sposób trafiłam na preparat przeznaczony do jednego z najbardziej problematycznych miejsc w kuchni. Postanowiłam więc przekonać się, czy rzeczywiście zasługuje na zainteresowanie i już wiem, że długo się z nim nie rozstanę.
Lubię wyszukiwać zagraniczne hity z popularnych sieciówek. Tym razem trafiłam na prawdziwego pogromcę kuchennego brudu
Mam słabość do wyszukiwania niedrogich produktów do sprzątania kuchni, łazienki i innych problematycznych miejsc, o których jest głośno poza Polską. Często zaglądam do zagranicznych inspiracji, grup i mediów społecznościowych, bo właśnie tam można znaleźć rzeczy, na które podczas zwykłych zakupów prawdopodobnie nawet nie zwróciłabym uwagi. Szczególnie interesują mnie środki do sprzątania. Jeśli kosztują niewiele i mogą ułatwić najbardziej niewdzięczne domowe obowiązki, szybko trafiają na moją listę do przetestowania.
Zobacz także:
Ostatnio w zagranicznych mediach społecznościowych moją uwagę zwrócił preparat, którego efektami chwalą się m.in. Niemki i Francuzki. Produkt jest przeznaczony do walki z zabrudzeniami w kuchni, a dokładniej z resztkami jedzenia i tłuszczu pozostającymi wewnątrz urządzeń. To akurat problem, który dobrze znam.
Przypieczony tłuszcz ma bowiem tę irytującą cechę, że łatwo przeoczyć moment, w którym zaczyna się gromadzić. Kilka kolejnych użyć urządzenia i niewielkie zachlapania zmieniają się w zaschnięte zabrudzenia. Wtedy zwykłe przetarcie wilgotną ściereczką przestaje wystarczać. Właśnie dlatego postanowiłam poszukać tego zagranicznego hitu również u nas.
Szukałam czegoś do piekarnika i mikrofalówki. Okazało się, że polecany za granicą produkt czeka w polskim Action
Najbardziej zależało mi na preparacie, który wykorzystam do dwóch urządzeń, tj. piekarnika i mikrofalówki. Nie chciałam kupować osobnych butelek do każdego z nich ani wydawać kilkudziesięciu złotych na kolejne specjalistyczne detergenty. Lubię ograniczać liczbę środków w szafce, dlatego wielofunkcyjność była dla mnie dużym plusem.
Ku mojemu zaskoczeniu poszukiwania skończyły się bardzo szybko, bo ideał znalazłam w polskim Action. To środek przeznaczony właśnie do czyszczenia piekarników oraz kuchenek mikrofalowych, więc odpowiadał dokładnie temu, czego potrzebowałam.
@action.and.more OVEN & MICROWAVE FOAM CLEANER - 1.74€ #actionfrance #actionshopping #action #actiondeutschland #actionitalia ♬ оригинальный звук - 👉 Action & More | unboxings
Po pierwszym użyciu zrozumiałam, dlaczego taki preparat może zdobywać dobre opinie. Zamiast długo szorować powierzchnię, można najpierw dać środkowi czas na kontakt z zabrudzeniem, a dopiero później przejść do czyszczenia. W moim przypadku właśnie takie rozwiązanie sprawdziło się najlepiej przy kuchennych osadach, których zwykła wilgotna gąbka nie chciała ruszyć.
Środek do piekarników i mikrofalówek z Action kosztuje 7,98 zł. Oto, jak najlepiej go używać
Preparat dostępny w Action kosztuje 7,98 zł za 750 ml. Skutecznie usuwa resztki jedzenia oraz tłuszczu z piekarników i mikrofalówek, pozostawiając urządzenia czyste i błyszczące. Wyróżnia się także wyjątkowo świeżym zapachem.
Przy takich preparatach najważniejsze jest jednak prawidłowe użycie. Zawsze zaczynam od przeczytania instrukcji i ostrzeżeń znajdujących się na opakowaniu, bo sposób aplikacji, wymagany czas działania czy powierzchnie, na których można stosować konkretny środek, mogą się różnić. Nie mieszam go również z innymi detergentami.
fot. action.com
Piekarnik przed sprzątaniem powinien być wyłączony i wystudzony. Usuwam z wnętrza luźne okruszki i resztki, a następnie stosuję preparat dokładnie zgodnie z zaleceniami producenta. Po wymaganym czasie przecieram czyszczoną powierzchnię wilgotną gąbką lub ściereczką i dokładnie usuwam pozostałości środka. Podobnie postępuję z mikrofalówką, szczególnie starannie przecierając miejsca mające kontakt z żywnością.
To również może cię zainteresować: Kultowy produkt powrócił do Action. Kupiłam za 6,69 zł i stworzyłam najpiękniejszy wianek DIY na jesień 2026
Mam też jedną zasadę, dzięki której późniejsze porządki zajmują znacznie mniej czasu. Nie czekam, aż tłuszcz stworzy kilka kolejnych warstw. Po większym pieczeniu albo mocnym zachlapaniu staram się wyczyścić urządzenie możliwie szybko. Dzięki temu preparat za kilka złotych wystarcza mi na dłużej, a gruntowne szorowanie piekarnika przestaje być całym popołudniowym przedsięwzięciem.

Obserwuj nas na Google







