Odkąd na biurku przybyło mi elektroniki, coraz bardziej doceniam przedmioty, które potrafią pełnić więcej niż jedną funkcję. Nie chodzi nawet o oszczędność miejsca, ale o ograniczenie liczby drobiazgów, ładowarek i przewodów leżących pod ręką. W małym domowym kąciku do pracy takie rozwiązania mają szczególnie dużo sensu. Podobnie jest na szafce nocnej, gdzie miejsca zwykle nie ma zbyt wiele. W Action znalazłam właśnie lampkę, która dobrze wpisuje się w ten praktyczny sposób urządzania wnętrza.

Action przecenił ją na tydzień. Niepozorna podstawa ma dodatkową funkcję

Od 19 do 25 sierpnia lampka na biurko z bezprzewodową ładowarką będzie kosztowała 38,95 zł zamiast 44,95 zł. Ma około 14 × 32 cm, więc jest dość kompaktowa i nie powinna zajmować dużej części blatu. Najciekawsza okazuje się jednak jej podstawa, wyposażona w ładowarkę bezprzewodową o mocy 15 W. W przypadku kompatybilnego telefonu wystarczy odłożyć urządzenie w odpowiednim miejscu, zamiast za każdym razem sięgać po osobny przewód do ładowania.

Zobacz także:

fot: action.com

Warto przy tym wyjaśnić jedną rzecz: sama lampa nie działa bez źródła zasilania. Nie ma baterii ani panelu słonecznego, ponieważ podłącza się ją do gniazdka przewodem o długości 1,5 m. Bezprzewodowe jest tutaj ładowanie telefonu, a nie zasilanie lampy. To drobna różnica, ale istotna przy planowaniu miejsca na biurku – gniazdko nadal będzie potrzebne, za to jeden dodatkowy kabel może zniknąć z blatu.

Bambus ociepla prostą formę. Taki duet łatwo dopasować do wnętrza

Najbardziej podoba mi się połączenie czarnego klosza i smukłego ramienia z jasną bambusową podstawą. Dzięki temu lampka nie wygląda ani zbyt biurowo, ani przesadnie dekoracyjnie. Bambus jest materiałem często wykorzystywanym w dodatkach do wnętrz, bo dobrze komponuje się z bielą, czernią, beżami i innymi odcieniami drewna. Tutaj zastosowano bambus z certyfikatem FSC, czyli pochodzący z odpowiedzialnie pozyskiwanych źródeł.

Czytaj także: Ma 3 regulowane półki, solidne okucia i jest odporna na rysy. Kupiłam w promocji Lidla i wcisnęłam w najciaśniejszy kąt łazienki

Sama lampa ma gwint E14, dlatego przy zakupie żarówki warto zwrócić uwagę nie tylko na właściwy trzonek, ale też barwę światła. Do pracy przy komputerze praktycznym wyborem będzie neutralna biel, natomiast na szafce nocnej przyjemniejszy efekt da cieplejsze światło. W ten sposób tę samą niewielką lampę można dopasować do funkcji konkretnego miejsca, zamiast kierować się wyłącznie jej wyglądem.

Mniej rzeczy na blacie naprawdę robi różnicę. Zacznij od kabli i ładowarek

Przy ostatnim porządkowaniu biurka zauważyłam, że największy wizualny bałagan tworzą u mnie nie duże przedmioty, lecz właśnie drobna elektronika i prowadzące do niej przewody. Dlatego zamiast kupować kolejne organizery, warto najpierw sprawdzić, czy część urządzeń może dzielić funkcje. Lampka z miejscem do bezprzewodowego ładowania telefonu jest dobrym przykładem takiego podejścia. Nie rozwiąże oczywiście problemu wszystkich kabli, ale pozwala zrezygnować z osobnej ładowarki przewodowej leżącej stale obok komputera lub łóżka. Na niewielkim blacie pomaga również ustawianie przedmiotów według częstotliwości używania: lampę i telefon warto mieć pod ręką, a rzadziej potrzebne akcesoria schować do szuflady lub pojemnika. Jeśli lampka ma stanąć przy łóżku, dobrze też wcześniej sprawdzić położenie gniazdka i zaplanować przebieg jej przewodu tak, by nie przecinał miejsca, w którym odkładamy książkę czy okulary. To małe decyzje, ale właśnie one sprawiają, że codzienna przestrzeń staje się wygodniejsza.