Są meble, które od razu stają się sercem całego domu. Nie dlatego, że kosztują fortunę albo wyglądają jak z katalogu projektanta wnętrz, ale dlatego, że wszyscy chcą z nich korzystać. Lubię takie dodatki, bo sprawiają, że salon staje się miejscem, w którym naprawdę chce się spędzać czas. Czasami wystarczy jeden dobrze dobrany fotel, żeby całe wnętrze nabrało przytulniejszego charakteru. Ostatnio przekonałam się o tym na własnej skórze.

Fotel z Jysk szybko stał się ulubionym miejscem w domu. O promocji dowiedziałam się w idealnym momencie

Wieczorne oglądanie seriali wygląda u nas dziś zupełnie inaczej niż jeszcze kilka tygodni temu. Kiedyś największym problemem było to, kto przejmie pilota. Teraz każdy próbuje zająć jedno konkretne miejsce w salonie, bo właśnie tam stoi fotel z Jysk. Już pierwszego wieczoru przekonałam się, że uszak naprawdę potrafi uzależnić swoją wygodą. Wysokie oparcie dobrze podpiera plecy, szerokie podłokietniki pozwalają wygodnie oprzeć ręce, a miękkie siedzisko sprawia, że trudno się z niego podnieść.

Zobacz także:

Jeszcze większą niespodzianką okazała się cena. Regularnie ten model kosztuje 1099 zł, ale teraz został przeceniony aż o 50% i można go kupić za 545 zł. Oznacza to oszczędność 554 zł, a promocja obowiązuje do 9 sierpnia 2026 roku. Kiedy zobaczyłam taką obniżkę, długo się nie zastanawiałam. Uznałam, że za fotel wykonany z tak solidnych materiałów to naprawdę świetna okazja.

Tapicerka została uszyta z miękkiego pluszu z poliestru, wnętrze wypełnia pianka, a całość opiera się na konstrukcji ze sklejki oraz litych, lakierowanych nogach z drewna kauczukowego. Maksymalne obciążenie wynosi 110 kg, dlatego fotel sprawdzi się podczas codziennego użytkowania przez długie lata. Już po kilku dniach miałam wrażenie, że to jeden z tych zakupów, które szybko przestają być zachcianką, a stają się ulubionym elementem wyposażenia domu.

Miękki fotel wygląda jak z katalogu wnętrzarskiego. Naturalna biel pięknie rozjaśnia salon

Najbardziej zachwycił mnie jego wygląd. Wybrałam wersję w naturalnej bieli, choć w ofercie dostępny jest także ciemnobrązowy wariant, jednak ten nie jest na wyprzedaży. Jasna tapicerka od razu rozświetliła salon i sprawiła, że wnętrze stało się bardziej przytulne. Miękka tkanina typu plusz przypomina modne boucle i aż zachęca, żeby usiąść z książką albo kubkiem kawy. Wysokie oparcie charakterystyczne dla klasycznego uszaka nadaje meblowi elegancki wygląd, a drewniane nogi dodają mu lekkości i naturalnego charakteru.

fot. jysk.pl

Od razu pomyślałam, że taki model świetnie odnajdzie się we wnętrzach urządzonych w stylu skandynawskim, japandi czy organic modern. Nie wygląda ciężko, mimo że ma całkiem solidne wymiary: 91 cm szerokości, 98 cm wysokości i 88 cm głębokości. Wręcz przeciwnie, sprawia wrażenie lekkiego i bardzo przyjaznego. Sama coraz częściej łapię się na tym, że zamiast siadać na kanapie, automatycznie kieruję się właśnie do tego fotela. Czasami wystarczy kilka minut z książką, żeby zamieniły się w godzinę pełnego relaksu.

Zerknij też na ten balkonowy hit: Mój balkon wyglądał smętnie, klimatu dodał mu ażurowy solar z Aldi. Wcześniej był tani, a ja wyrwałam w promce za 7,99 zł

Miękki fotel zebrał setki opinii. Popularność tego modelu nie jest przypadkiem

Ten model cieszy się ogromnym zainteresowaniem klientów. Na stronie Jysk zebrał już 326 opinii, a jego średnia ocena wynosi około 4,5 na 5 gwiazdek. To pokazuje, że nie tylko u mnie stał się ulubionym miejscem do odpoczynku. Poniżej znajdziesz opinie użytkowników, którzy korzystają z niego na co dzień.

Fajny kształt, przyjemny materiał. Ładnie prezentuje się we wnętrzu. Idealny na wieczory z książką.

Nic dodać nic ująć fotel jest gigantyczny i mega przyjemny.

Coś pięknego. Polecam. Wygodny i pięknie wykonany.

Bardzo pięknie się prezentuje w pomieszczeniu, wygodny, przyjemny w dotyku, bardzo prosty montaż. Przepięknie wygląda z podnóżkiem z kompletu. Bardzo udany zakup.

Krótko po wniesieniu go do salonu zrozumiałam, dlaczego uszaki od lat nie wychodzą z mody. Są wygodne, ponadczasowe i sprawiają, że nawet zwykły wieczór z serialem staje się odrobinę przyjemniejszy. W naszym domu pilot przestał być powodem do sporów, bo teraz największa rywalizacja toczy się o miejsce właśnie w tym fotelu.