Jeszcze do niedawna mój balkon nie robił na nikim większego wrażenia. Kilka doniczek, stolik i krzesło – niby wszystko było na swoim miejscu, ale brakowało tego czegoś. Nie chciałam wydawać fortuny na dekoracje, dlatego podczas zakupów w ALDI od razu zwróciłam uwagę na ażurową lampkę solarną. Kiedy zobaczyłam pomarańczową cenówkę z kwotą 7,99 zł, długo się nie zastanawiałam. Dziś wiem, że to jeden z tych drobiazgów, które potrafią całkowicie odmienić atmosferę po zmroku.
Nie planowałam kupować żadnych dekoracji. Wystarczyło, że zobaczyłam tę lampkę na promocji
Do ALDI weszłam po kilka produktów spożywczych, a jak to zwykle bywa, na chwilę zatrzymałam się przy alejce z artykułami do domu i ogrodu. To właśnie tam zauważyłam eleganckie, czarne lampki solarne z ażurowym kloszem. Wyglądały znacznie drożej, niż wskazywała ich cena. Jeszcze większym zaskoczeniem była promocja – zamiast 9,99 zł kosztowały tylko 7,99 zł. Pomyślałam, że nawet jeśli nie zrobią spektakularnego efektu, przy takiej cenie niewiele ryzykuję. Już w sklepie spodobał mi się ich wygląd. Czarna, matowa obudowa i ozdobne wycięcia przypominające orientalne wzory od razu skojarzyły mi się z modnymi aranżacjami w stylu boho i marokańskim. Takie dodatki często oglądałam w internecie, ale zwykle kosztowały kilka razy więcej. Tutaj za niecałe osiem złotych mogłam sprawdzić, czy podobny klimat uda się stworzyć na własnym balkonie.
Zobacz także:
Po powrocie do domu od razu wbiłam solar do dużej donicy stojącej przy balustradzie. Nie musiałam ciągnąć kabli ani szukać gniazdka. Wystarczyło ustawić ją w miejscu, do którego dociera słońce. To właśnie za takie rozwiązania najbardziej lubię lampy solarne. Działają praktycznie same, a jednocześnie pozwalają stworzyć przyjemny nastrój bez dodatkowych rachunków za prąd.
fot. mat. własne Story.pl
Dopiero po zmroku zobaczyłam cały efekt. Ażurowy wzór zrobił znacznie większe wrażenie, niż się spodziewałam
Przyznam, że nie oczekiwałam cudów. Myślałam, że lampka będzie po prostu delikatnie świecić. Wieczorem okazało się jednak, że największą ozdobą nie jest samo światło, ale wzory, które pojawiają się wokół niej. Ażurowy klosz przepuszcza promienie w taki sposób, że na podłodze i donicach tworzą się dekoracyjne refleksy. Balkon od razu nabrał przytulniejszego charakteru. To właśnie takie detale sprawiają, że zwykła przestrzeń zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Nagle pojawia się ochota, żeby usiąść z kubkiem herbaty, poczytać książkę albo po prostu posiedzieć na świeżym powietrzu po zachodzie słońca. Wcześniej mój balkon był miejscem, z którego korzystałam głównie w ciągu dnia. Teraz coraz częściej wychodzę tam także wieczorami.
Jeżeli szukasz aranżacyjnych inspiracji, to też może ci się spodobać: Nie zagracam balkonu praniem, bo mam „drabinkę” z Lidla. To moje odkrycie do mikro kawalerki
Podoba mi się również uniwersalny design lampki. Czarny kolor pasuje praktycznie do wszystkiego – drewnianych mebli, betonowych donic, zielonych roślin czy jasnych poduszek. Dzięki orientalnemu, ażurowemu wzorowi wygląda elegancko, ale jednocześnie nie dominuje całej aranżacji. To jeden z tych dodatków, które subtelnie budują klimat. Myślę też, że świetnie sprawdzi się nie tylko na balkonie. Bez problemu można wykorzystać ją na tarasie, w ogrodzie, przy ścieżce albo wśród rabat kwiatowych. Wystarczy kilka takich lampek ustawionych obok siebie, aby wieczorem stworzyć naprawdę efektowną iluminację.
Czasem wystarczy drobiazg, żeby przestrzeń zyskała nowy charakter. Ta promocja w ALDI okazała się strzałem w dziesiątkę
Od kiedy kupiłam tę lampkę, jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że nie każda metamorfoza musi oznaczać duże wydatki. W internecie często oglądam balkony urządzone za tysiące złotych i mam wrażenie, że wiele osób zapomina o najprostszych rozwiązaniach. Tymczasem czasami wystarczy niewielkie źródło światła, żeby stworzyć zupełnie inny nastrój. Największą zaletą tej lampki jest dla mnie połączenie wyglądu i funkcjonalności. Nie wymaga podłączenia do prądu, działa dzięki energii słonecznej i praktycznie nie wymaga żadnej obsługi. W ciągu dnia ładuje się sama, a wieczorem automatycznie rozświetla balkon. Nie muszę pamiętać o włączaniu ani wyłączaniu światła, co jest bardzo wygodne.
Ogromnym plusem pozostaje również cena. Już regularna kwota nie była wysoka, ale możliwość kupienia jej za 7,99 zł sprawiła, że trudno było przejść obok tej promocji obojętnie. Za tyle często nie kupię nawet niewielkiej doniczki, a tutaj dostałam dekorację, która naprawdę zmieniła wygląd mojego balkonu. Jeśli więc od dawna masz wrażenie, że twojemu balkonowi, tarasowi albo ogrodowi czegoś brakuje, wcale nie musisz planować kosztownej metamorfozy. Ja przekonałam się, że czasami wystarczy jeden dobrze dobrany dodatek. W moim przypadku była to niepozorna ażurowa lampka solarna z ALDI, która za mniej niż osiem złotych sprawiła, że wieczory na balkonie stały się znacznie przyjemniejsze.

Obserwuj nas na Google







