Koniec lata wcale nie oznacza dla mnie końca sezonu balkonowego. Jesienią nadal lubię wypić tam kawę, szczególnie gdy trafi się słoneczne popołudnie. Wystarczy cieplejszy sweter, koc i można spokojnie posiedzieć na świeżym powietrzu. Przy okazji jest to dobry moment, żeby rozejrzeć się za wyposażeniem na kolejne miesiące. Sklepy zaczynają wyprzedawać letni asortyment, więc można trafić na ceny, których próżno było szukać w środku sezonu.
Krzesło na balkon z Jysk kupiłam poza sezonem znacznie taniej. Meksykański design od razu wpadł mi w oko
Bardzo często kupuję meble balkonowe już po zakończeniu głównego sezonu. Ceny są wtedy niższe, a sklepy zaczynają wyprzedawać wyposażenie ogrodowe, żeby zrobić miejsce na kolejny asortyment. Tym razem podczas w Jysk natknęłam się na krzesło na balkon UBBERUP. Jego charakterystyczny kształt od razu skojarzył mi się z popularnymi krzesłami Acapulco.
Zobacz także:
Do tej pory na balkonie miałam stolik oraz miękki, puchaty fotel bez nóżek. Latem sprawdzał się świetnie, ale na jesień postanowiłam schować go do komórki lokatorskiej. Mimo wodoodpornej tkaniny nie chcę zostawiać go na coraz chłodniejsze i bardziej deszczowe tygodnie. Nadal zamierzam jednak korzystać z balkonu, dlatego potrzebowałam czegoś w jego miejsce.
Krzesło na balkon z Jysk spodobało mi się przede wszystkim ze względu na konstrukcję. Ten charakterystyczny design kojarzony jest z meksykańskim Acapulco i wyróżnia się lekką wizualnie formą. Siedzisko oraz oparcie tworzą tutaj rozchodzące się promieniście pasy, a całość opiera się na smukłych metalowych nogach. Krzesło wygląda trochę jak połączenie fotela z klasycznym krzesłem ogrodowym. Duże, zaokrąglone oparcie nadaje mu wypoczynkowy charakter, dlatego już widzę siebie z kubkiem kawy i kocem podczas jesiennego popołudnia.
Najlepsza okazała się cena. Jedno krzesło Acapulco kosztowało regularnie 115 zł, natomiast teraz Jysk przecenił je do 90 zł. Kupiłam dwa, więc zamiast 230 zł zapłaciłam 180 zł i zaoszczędziłam łącznie 50 zł. Oferta jest oznaczona jako dostępna do wyczerpania zapasów, więc nie warto zwlekać z zakupem.
Oberżynowy kolor od razu skojarzył mi się z jesienią. Wiosną wystarczy zmienić dodatki, żeby krzesła zyskały lżejszy charakter
W sklepie stacjonarnym miałam do wyboru kilka wersji kolorystycznych tego krzesła. Dostępne były klasyczna czerń, jasny beż, ciemny beż, ciemna zieleń oraz oberżyna. Sama zdecydowałam się na ostatni wariant, ponieważ mocno przypomina mi bordo. Ten głęboki kolor od razu skojarzył mi się z jesienią i moim zdaniem świetnie pasuje do balkonu urządzonego na chłodniejsze miesiące.
fot. jysk.pl
Bordo ma też tę zaletę, że nie jest tak oczywiste jak czerń czy beż. Przyciąga wzrok, ale nadal prezentuje się elegancko i nie jest krzykliwe. Jesienią planuję zestawić je przede wszystkim z innymi kolorami charakterystycznymi dla tej pory roku. Ciemna zieleń, rdzawy pomarańcz i głęboki brąz będą świetnie współgrały z bordowymi krzesłami. Do tego kilka dyń i balkon od razu nabierze jesiennego charakteru.
Nie traktuję jednak bordo jako wyboru wyłącznie na najbliższe miesiące. Wiosną i latem wystarczy zmienić dodatki, żeby te same krzesła prezentowały się zupełnie inaczej. Wtedy postawię na kremowe poduszki, jasny dywanik i kilka pastelowych akcentów. Dorzucę również sporo zielonych roślin, które dodatkowo ożywią przestrzeń. Bordowe krzesła będą mocniejszym akcentem na tle jasnych dodatków, dzięki czemu cała aranżacja powinna wyglądać nowocześnie, stylowo i znacznie ciekawiej.
Cudo dorwałam też w Action. Zobacz: Wszyscy kupują dynie, a ja na jesień wypatrzyłam w Action świecące jabłko. Szklane i porządne, choć cena niziutka
Technorattan dobrze sprawdza się w meblach przeznaczonych na zewnątrz. Stalowa konstrukcja daje krzesłu solidną podstawę
Przy meblach balkonowych wygląd to dla mnie dopiero połowa sukcesu. Zwracam też uwagę na materiały, bo krzesła będą stały na zewnątrz i siłą rzeczy zetkną się ze zmienną pogodą. W modelu UBBERUP siedzisko oraz oparcie wykonano z technorattanu. To tworzywo często wykorzystuje się w meblach ogrodowych, ponieważ dobrze sprawdza się w wyposażeniu przeznaczonym do użytku na zewnątrz.
Technorattan jest odporny na wilgoć i zmienne warunki atmosferyczne, dlatego znacznie lepiej nadaje się na balkon niż miękkie, tapicerowane wyposażenie. Niestraszny mu przelotny deszcz, nie chłonie wody tak jak naturalny rattan, a do tego łatwo utrzymać go w czystości. Wystarczy woda i delikatne mydło, żeby pozbyć się zabrudzeń.
Zamierzam korzystać z obu krzeseł przez całą jesień, dopóki pogoda będzie na to pozwalała. Gdy przyjdą pierwsze większe mrozy i śnieg, przykryję je specjalnym pokrowcem, żeby zabezpieczyć je do następnego sezonu. Wiosną zdejmę osłonę, zmienię dodatki na jaśniejsze i balkon znów będzie gotowy do użytku.

Obserwuj nas na Google







