Wrzesień kojarzy się przede wszystkim ze sprzątaniem ogrodu i przygotowaniami do chłodniejszych miesięcy. Tymczasem to również bardzo dobry moment na sadzenie wielu drzew i krzewów, szczególnie gdy największe upały są już za nami. Sama właśnie wtedy zaczynam rozglądać się za gatunkami, które w kolejnych sezonach odwdzięczą się czymś więcej niż tylko ładnym wyglądem. W ten sposób zainteresowałam się czeremchą – rośliną, której kwiaty potrafią wypełnić ogród intensywnym, słodkim aromatem. Przy odpowiednim miejscu może stać się niedrogą i efektowną ozdobą działki na długie lata.

Jesień nie kończy sezonu na sadzenie. Tak znalazłam roślinę pachnącą niczym najlepsza cukiernia

Kiedyś wraz z nadejściem września właściwie kończyłam większe nasadzenia w ogródku. Teraz wiem, że wciąż można sporo zrobić. Gleba pozostaje nagrzana po lecie, a niższe temperatury i częstsze opady sprzyjają przyjmowaniu się wielu drzew oraz krzewów. Szczególnie dobrze nadają się do jesiennego sadzenia rośliny sprzedawane w pojemnikach.

Zobacz także:

W tym roku szukałam czegoś do posadzenia w pobliżu tarasu. Nie zależało mi wyłącznie na dekoracyjnych liściach. Chciałam rośliny, która wiosną stworzy efektowną oprawę miejsca wypoczynku, a dodatkowo będzie pięknie pachnieć. Tak trafiłam na czeremchę zwyczajną. Jej zapach bywa opisywany jako mocny, słodki i migdałowy. Mnie przywodzi na myśl mieszankę marcepanu, migdałów i wanilii, trochę jak aromat unoszący się po otwarciu drzwi dobrej cukierni.

Czeremcha zachwyca białymi kwiatami i czarnymi owocami. We wrześniu można posadzić ją w ogrodzie

Czeremcha zwyczajna (Prunus padus) może przyjmować postać większego krzewu albo drzewa. Jedną z jej największych ozdób są białe, mocno pachnące kwiaty, zebrane w zwisające grona osiągające nawet około 15 cm długości. Kiedy pojawiają się licznie, całe gałęzie wyglądają jak obsypane jasnymi, lekkimi pióropuszami.

fot. Peter Oetelshofen/Adobe Stock

Później miejsce kwiatów zajmują niewielkie, kuliste owoce. Dojrzałe stają się błyszczące i czarne, mają około 8 mm średnicy i słodkogorzki smak. Dzięki temu czeremcha zmienia wygląd wraz z kolejnymi etapami sezonu i nie jest dekoracyjna wyłącznie przez kilka tygodni kwitnienia.

Wrzesień jest dobrym terminem na posadzenie sadzonki, zwłaszcza kupionej w pojemniku. Wybieram miejsce z odpowiednią ilością przestrzeni, ponieważ czeremcha nie pozostanie niewielkim krzaczkiem. Najlepiej rośnie na stanowisku słonecznym lub półcienistym, w glebie umiarkowanie wilgotnej. Po posadzeniu szczególnie ważne jest obfite podlanie, żeby ziemia dobrze osiadła wokół korzeni.

Jeśli jesień jest sucha, nie zapominam również o późniejszym podlewaniu. Młoda roślina powinna wejść w zimę dobrze nawodniona. Warstwa ściółki rozłożona wokół podstawy pomoże natomiast ograniczyć wysychanie podłoża i zabezpieczyć system korzeniowy przed gwałtownymi wahaniami temperatur.

Za sadzonkę czeremchy można zapłacić około 15 zł. Za niewielką kwotę zyskuję roślinę na wiele sezonów

Czeremcha zainteresowała mnie także ze względu na cenę. Na popularnych platformach sprzedażowych młode sadzonki można znaleźć w ofertach zaczynających się w okolicach 15 zł, choć ostateczny koszt zależy oczywiście od odmiany, wielkości rośliny, pojemnika i sprzedawcy.

To również może cię zainteresować: Wujek ze wsi zdradził mi darmowy patent na myszy. Wyciska pastę do zębów i dosypuje przyprawy z młynka

Przed zakupem patrzę jednak nie tylko na cenę. Zwracam uwagę również na ogólną kondycję rośliny. Pędy powinny wyglądać zdrowo, bez wyraźnych uszkodzeń czy niepokojących przebarwień. Jeśli kupuję roślinę w pojemniku, sprawdzam również, czy jest dobrze ukorzeniona i stabilnie trzyma się podłoża. Przy zakupach internetowych dokładnie czytam opis oferty, zwłaszcza informacje dotyczące wysokości sadzonki oraz wielkości doniczki. Dzięki temu wiem, czego mogę spodziewać się po odebraniu przesyłki.