Prawdziwe upały na dobre rozgościły się w Polsce i coraz trudniej znaleźć chwilę wytchnienia. W ciągu dnia wysokie temperatury dają się we znaki, ale nocą wcale nie jest lepiej, bo gorąco często nie pozwala spokojnie zasnąć. Każdego wieczoru liczyłam na odrobinę chłodu, a zamiast tego długo przewracałam się z boku na bok. Na szczęście podczas ostatnich zakupów w Action trafiłam na prawdziwy hit.

Pościel z kory z Action wpadła mi w oko podczas zwykłych zakupów. Promocja okazała się miłym zaskoczeniem

Od kilku dni praktycznie nie mogłam normalnie spać. Mieszkanie nagrzewało się przez cały dzień, a wieczorem miałam wrażenie, że nawet otwarte okna niewiele pomagają. Każda noc wyglądała podobnie – ciągłe budzenie się, przekładanie kołdry i szukanie chłodniejszego miejsca na łóżku. Właśnie dlatego zwykłe zakupy w Action okazały się dla mnie takim zaskoczeniem.

Zobacz także:

Między półkami zauważyłam pościel z kory z Action i od razu pomyślałam, że może to być dokładnie to, czego potrzebuję na lato. Po chwili sięgnęłam po opakowanie i przeczytałam, że komplet został wykonany w 100% z bawełny. Nie analizowałam już długo, bo dodatkowo trwała promocja od 24 do 30 czerwca. Cena spadła z 54,95 zł do 44,95 zł, więc w kieszeni zostawało 10 zł. Pomyślałam wtedy, że za takie pieniądze szkoda byłoby odpuścić zakup. Wyszłam ze sklepu z poczuciem, że być może właśnie znalazłam swój sposób na spokojniejsze letnie noce.

Pościel występuje w kilku kolorach. Beżowy odcień od razu wyobraziłam sobie w swojej sypialni

Pościel z Action dostępna jest w trzech wariantach kolorystycznych. Mamy do wyboru beżowy, biały oraz niebieski, dzięki czemu bez trudu można dopasować komplet do wystroju wnętrza. Mnie od pierwszej chwili najbardziej przekonał beż. Jest ciepły, subtelny i sprawia, że sypialnia wydaje się bardziej przytulna. Lubię dodatki, które nie dominują całego pomieszczenia, tylko tworzą spokojne tło dla reszty aranżacji. Właśnie dlatego nie miałam większych wątpliwości. Już w sklepie wyobraziłam sobie, jak taka bawełniana pościel będzie wyglądała na moim łóżku w połączeniu z jasnymi zasłonami i drewnianymi dodatkami.

fot. action.com

Biała wersja również bardzo mi się spodobała. To świetny wybór do sypialni urządzonych w stylu skandynawskim, minimalistycznym albo klasycznym, gdzie liczy się świeżość i ponadczasowy wygląd. Z kolei niebieska pościel od razu skojarzyła mi się z wakacyjnym klimatem. Pięknie odnajdzie się we wnętrzach inspirowanych stylem nadmorskim, boho czy nowoczesnym, dodając im lekkości i odrobiny koloru. Wybór wariantu zależy od tego, jaki efekt chce się osiągnąć w swojej sypialni. Dla mnie beż był strzałem w dziesiątkę.

Action ma znacznie więcej tanich hitów. Zobacz: Już nie dopłacam za bagaż. Gadżet z Action zrobił mi w walizce miejsce na jeszcze 3 pary butów

Pościel z kory sprawdziła się podczas upalnych nocy. Komfort snu zmienił się bardziej, niż się spodziewałam

Jedna noc wystarczyła, żebym przekonała się, że ten produkt nie trafi na półkę z rzeczami używanymi tylko od święta. Pościel z kory sprawdza się dokładnie tak, jak tego oczekuję podczas letnich upałów. Materiał nie przykleja się do skóry, nawet kiedy temperatura w mieszkaniu jest naprawdę wysoka. Powietrze swobodnie przepływa przez tkaninę, dzięki czemu zasypianie staje się znacznie łatwiejsze niż wcześniej. Zaskoczyło mnie również to, że charakterystyczna faktura sprawia bardzo lekkie wrażenie i nie daje uczucia ciężkości. Rano budzę się wypoczęta i nie mam wrażenia, że przez całą noc walczyłam z gorącem.

Właśnie za to najbardziej polubiłam tę pościel. Komfort snu wyraźnie się poprawił bez kupowania wentylatora czy klimatyzacji. Ogromnym plusem jest także to, że materiału nie trzeba prasować, więc po wypraniu wystarczy go wysuszyć i ponownie założyć na kołdrę. Takie rozwiązania szczególnie doceniam latem, kiedy wolę spędzać czas na świeżym powietrzu niż przy desce do prasowania. Dzisiaj wiem już, że ten niepozorny zakup jest jedną z najlepszych rzeczy, jakie wrzuciłam do koszyka w ostatnich tygodniach.