Uwielbiam podróżować, ale pakowanie walizek czy plecaka było dla mnie nie lada wyzwaniem. Długość wyjazdu nie miała znaczenia – zawsze wydawało mi się, że ubrania i niezbędne rzeczy zajmują zbyt dużo miejsca w bagażu. Najwięcej problemu sprawiały mi bluzy, swetry, kurtki oraz plażowy ręcznik. Jakbym ich nie składała, zawsze zajmowały tyle przestrzeni, że na dodatkową parę butów czy kosmetyczkę miejsca już nie starczało. W tym roku na wakacje spakuję się jak królowa. Niczego sobie nie odmówię, dzięki temu sprytnemu i taniemu gadżetowi z Action.
Koniec walki z przepełnioną walizką. Kompresor ubrań z Action rozwiązuje wakacyjny problem
Przez długi czas uważałam, że mała walizka oznacza konieczność zabierania na wyjazdy mniejszej liczby rzeczy. Teraz już tak nie myślę. Wszystko dlatego, że zwróciłam uwagę na to, jak dużo miejsca w bagażu zajmuje samo powietrze znajdujące się między warstwami ubrań. Szczególnie dotyczy to ubrań wykonanych z grubszych materiałów, takich jak polary, swetry czy bluzy dresowe, ale i np. plażowy ręcznik.
Zobacz także:
Linie lotnicze coraz częściej ograniczają wymiary bezpłatnego bagażu podręcznego, a dopłata za większą walizkę potrafi kosztować więcej niż sam bilet. Sama nieraz stawałam przed dylematem: zabrać mniej rzeczy albo dopłacić za dodatkowy bagaż. Takie dylematy na szczęście już za mną, a pozbycie się ich kosztowało mnie jedynie 24,95 zł, które zostawiłam w Action. W porównaniu z dopłatą do większego bagażu to pestka, w dodatku zakup przyda się nie tylko raz. I nie tylko w czasie podróży.
fot. screen action.com
Co znajduje się w zestawie kompresora ubrań z Action? Wszystko, co niezbędne, aby się na luzie spakować
Produkt dostępny w Action to zestaw składający się z 2 worków próżniowych oraz elektrycznej pompki. Producent dołącza worek o wymiarach 86 x 50 cm oraz większy model o wymiarach 130 x 74 cm. Dzięki temu można dopasować rozmiar do rodzaju pakowanych rzeczy oraz do wielkości walizki.
Samo korzystanie z zestawu jest bardzo proste. Wystarczy umieścić rzeczy w worku, dokładnie zamknąć zamek strunowy, a następnie użyć pompki. Cały proces trwa zaledwie chwilę i nie wymaga żadnych specjalnych umiejętności.
W czasie przygotowań do ostatniego wyjazdu włożyłam do tych worków kilka grubych bluz, spodnie i część odzieży sportowej. Po odessaniu powietrza objętość całego stosu ubrań zmniejszyła się na tyle, że w walizce pojawiło się miejsce, którego wcześniej po prostu nie było. Bez problemu zmieściłam dodatkowe obuwie, kosmetyczkę i kilka drobiazgów, które wcześniej musiałabym zostawić w domu.
Producent twierdzi, że oszczędność miejsca wynosi do 70%. Ja oceniam ją na ok. 40-50%, a to i tak przecież jest bardzo dużo. Podoba mi się również fakt, że worki są przeznaczone do wielokrotnego użytku. Nie jest to jednorazowy gadżet, który po kilku zastosowaniach trafia do kosza. Po rozpakowaniu rzeczy można worki ponownie wykorzystać przy okazji kolejnego wyjazdu.
Nie tylko do podróży. W domu zestaw do kompresowania ubrań sprawdza się równie dobrze
Choć początkowo kupiłam ten zestaw wyłącznie z myślą o wyjazdach, używam ich także w domu, gdyż worki próżniowe świetnie sprawdzają się podczas przechowywania sezonowych tekstyliów.
Największy problem miałam zawsze z zimowymi kołdrami, grubymi kocami i dodatkowymi kompletami pościeli. Przez większą część roku zajmowały one cenną przestrzeń w szafie, mimo że praktycznie z nich nie korzystałam. Po umieszczeniu ich w workach próżniowych i odessaniu powietrza objętość bardzo się zmniejszyła, dzięki czemu udało mi się uporządkować półki i wygospodarować miejsce na inne rzeczy.
Podobnie postąpiłam z zimowymi kurtkami i grubszymi ubraniami, które latem tylko zajmują miejsce. Dzięki workom mogłam schować je do szafy lub pojemników pod łóżkiem bez konieczności upychania wszystkiego na siłę.
Zauważyłam też, że takie przechowywanie ułatwia utrzymanie porządku. Poszczególne grupy rzeczy są oddzielone od siebie, łatwo je znaleźć i nie ma potrzeby ciągłego przekładania zawartości półek. W efekcie szafa wygląda znacznie bardziej uporządkowanie, a dostęp do potrzebnych rzeczy jest wygodniejszy.
Na następny wyjazd pojadę tu: Plaże jak na Malediwach, góry jak w Alpach i all inclusive jak w Turcji. A to wszystko 3x taniej
Obserwuj nas na Google







