Jesienią sypialnia staje się miejscem, w którym spędzam zdecydowanie więcej czasu. Wracają grubsze kołdry, dodatkowe poduszki i wieczory z książką pod kocem. Jest tylko jeden problem. Kot również zauważa zmianę temperatury i nagle przypomina sobie, że środek mojego łóżka jest najlepszym legowiskiem w całym mieszkaniu.
Narzuta z Jysk kosztuje 65 zł i przykrywa naprawdę spore łóżko. Jesienią przy kocie przydaje mi się jeszcze bardziej
Narzuta Rosentre z Jysk kosztuje 65 zł, a jej wymiary to 240 na 260 cm. Właśnie połączenie ceny i rozmiaru zwróciło moją uwagę. Jest na tyle duża, że można przykryć nią sporą powierzchnię łóżka, bez precyzyjnego układania każdego rogu. Dla mnie jesienią ma to jeszcze jedno zastosowanie. Kiedy kot po raz kolejny postanawia urządzić sobie drzemkę na środku pościeli, wolę, żeby leżał właśnie na narzucie.
Zobacz także:
Nie traktowałabym jej oczywiście jak magicznego sposobu na sierść. Trzeba ją normalnie odświeżać. Na szczęście producent pozwala prać ją delikatnie w 30°C. Nie należy natomiast używać wybielacza, suszarki bębnowej ani żelazka.
fot: jysk.pl
Narzuta jest wykonana ze 100 proc. poliestru. Wypełnienie także jest poliestrowe i według informacji producenta w 100 proc. pochodzi z recyklingu. Kto szuka naturalnej bawełny albo lnu, powinien mieć to na uwadze. Ja patrzę na nią bardziej jak na praktyczną dodatkową warstwę na łóżko, którą mogę zdjąć do prania, gdy będzie tego wymagała.
Rano nie mam ochoty poprawiać kołdry przez kwadrans. Duża narzuta szybko porządkuje całą sypialnię
Są osoby, które rano pięknie układają poduszki i wygładzają każdą fałdkę pościeli. Podziwiam, ale sama zazwyczaj wybieram dodatkowe pięć minut z kawą. Narzuta bardzo ułatwia sprawę, bo wystarczy mniej więcej wyrównać kołdrę i przykryć całość. Rozmiar 240 na 260 cm daje tutaj sporo możliwości. Przed zakupem zmierzyłabym jednak własne łóżko, bo wiele zależy od szerokości materaca i tego, jak mocno materiał ma opadać po bokach.
Taki sposób najbardziej doceniam w dni, kiedy w domu panuje lekki rozgardiasz, a ktoś nagle zapowiada wizytę. Nie trzeba urządzać ekspresowej operacji pod tytułem „idealna sypialnia”. Przykrywam pościel, poprawiam poduszki i gotowe.
Ciemnopiaskowy kolor też pomaga. Jest spokojny, więc można zestawić go z bielą, kremem, beżem czy brązem bez zastanawiania się, czy wszystko do siebie pasuje. Pikowanie dodaje trochę wzoru, dlatego sama nie dokładałabym już wielu mocnych dekoracji.
W Jysk zajrzyj też na dział z ręcznikami: Zobaczyłam cenę 3,75 zł i nie uwierzyłam. Jysk musi mieć błąd cenowy na stronie, lepiej brać zanim się zorientują
Jesienna sypialnia nie potrzebuje wielkiej metamorfozy. Czasem wystarczy zmienić jedną rzecz na łóżku
Nie należę do osób, które wraz z nadejściem jesieni wymieniają pół wyposażenia domu. Wolę drobne zmiany. Ciepły koc na fotelu, kilka spokojniejszych kolorów i inaczej przykryte łóżko potrafią zrobić wystarczającą różnicę.
Ciemnopiaskowa narzuta dobrze odnajduje się w takim podejściu. Nie trzeba od razu kupować nowych zasłon czy kompletu poduszek. Można wykorzystać rzeczy, które już mamy. Z białą pościelą zrobi się jaśniej, z brązowymi dodatkami bardziej jesiennie, a kremowe poszewki utrzymają spokojny charakter wnętrza.
Przy dużej narzucie pamiętałabym tylko o kwestii suszenia. Skoro tego modelu nie można wkładać do suszarki bębnowej, po praniu trzeba znaleźć dla niego trochę miejsca. To mały minus, o którym dobrze wiedzieć wcześniej.
Mnie najbardziej podoba się jednak zwyczajność tego rozwiązania. Nie muszę codziennie perfekcyjnie ścielić łóżka, a kot może urządzać sobie jesienne drzemki bez mojego ciągłego strzepywania pościeli. Czasami właśnie takie proste rzeczy najbardziej ułatwiają życie.

Obserwuj nas na Google







