Koniec sierpnia to dla mnie moment, w którym lato powoli ustępuje miejsca jesiennym dekoracjom. Nie chowam od razu wszystkich letnich dodatków, tylko stopniowo dokładam do nich cieplejsze kolory i sezonowe rośliny. Dzięki temu balkon nadal jest pełen życia, choć pelargonie czy inne letnie kwiaty powoli tracą swój najlepszy wygląd. W mieszkaniu zaczynam również przestawiać doniczki i szukać bardziej jesiennych akcentów. W tym roku wybór padł na klasykę, która właśnie zaczyna pojawiać się w sklepach.

Jesienny balkon bez kwiatów jest dla mnie niekompletny. Wrzosy i wrzośce robią teraz największe wrażenie

Gdy zbliża się jesień, zawsze staram się choć trochę zmienić wystrój mieszkania i balkonu. Wyciągam cieplejszy koc, dokładam poduszki w bardziej stonowanych kolorach, ale najważniejsze są dla mnie rośliny. Nie wyobrażam sobie, żeby po zakończeniu lata balkon nagle zrobił się pusty. Wrzosy i wrzośce są jednymi z tych kwiatów, które najlepiej wpisują się w klimat przełomu sierpnia i września.

Zobacz także:

Najbardziej lubię je za to, że już jedna gęsta doniczka potrafi zrobić sporą różnicę. Drobne kwiaty tworzą kolorowe kępy, dlatego nie trzeba kupować kilkunastu roślin, aby uzyskać ciekawy efekt. Różowe i fioletowe odcienie dobrze wyglądają również w mieszkaniu. Doniczkę można włożyć do wiklinowej osłonki albo prostego ceramicznego naczynia i postawić na parapecie.

Wrzosy są przy tym mocno kojarzone z jesienią, więc zastępują mi typowo sezonowe dekoracje. Zamiast kupować kolejne figurki, stawiam na żywe rośliny. Tym bardziej, że później można przenieść je do większej donicy lub, jeśli mamy odpowiednie warunki, posadzić w ogrodzie.

Rok temu wrzosy z Obi szybko mnie rozczarowały. W Biedronce znalazłam teraz sadzonki, które od razu wyglądały znacznie lepiej

W zeszłym roku wybrałam się po wrzosy i wrzośce razem z siostrą do Obi. Niestety trafiłyśmy wtedy na partię, z której nie byłyśmy zadowolone. Już podczas zakupów część roślin wyglądała dość licho, ale uznałyśmy, że po przesadzeniu i podlaniu szybko nabiorą wigoru. Tak się jednak nie stało. Nasze sadzonki dość szybko oklapły i ostatecznie nie prezentowały się tak, jak oczekiwałyśmy. Oczywiście nie oznacza to, że każda roślina kupiona w tym sklepie zachowa się podobnie. Po prostu w naszym przypadku zakup okazał się nietrafiony.

Właśnie dlatego w tym sezonie postanowiłam dokładniej przyjrzeć się roślinom jeszcze przed włożeniem ich do koszyka. Zwracam uwagę nie tylko na kolor kwiatów, lecz także na kondycję pędów, wilgotność podłoża i to, czy cała sadzonka jest zwarta. Jeśli pędy mocno opadają, ziemia jest zupełnie przesuszona albo widać dużo zaschniętych fragmentów, wolę poszukać innego egzemplarza.

Tym razem bardzo ładne sadzonki zobaczyłam podczas zakupów w Biedronce. Rośliny były gęste, miały mnóstwo drobnych pąków i od razu zwróciły moją uwagę intensywnymi kolorami. Wyglądały tak dobrze, że zamiast jednej doniczki zaczęłam od razu zastanawiać się nad większą jesienną kompozycją.

Wrzosy i wrzośce znalazłam w Biedronce w cenie od 6,99 zł. Tworzą prawdziwe różowe „chmurki”

W Biedronce najtańszy wrzos pączkowy w doniczce o średnicy 9 cm kosztował 6,99 zł za sztukę. Można ustawić kilka sztuk obok siebie w skrzynce balkonowej, a wolne przestrzenie uzupełnić korą albo szyszkami.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Moją uwagę najbardziej przyciągnęły jednak większe, bardzo gęste rośliny w mocnym różowym kolorze. Na sklepowej półce wyglądały niemal jak niewielkie kwiatowe chmurki. Wrzośce były oznaczone ceną 9,99 zł za sztukę i właśnie przy nich zatrzymałam się na dłużej. Mnóstwo drobnych kwiatów sprawia, że nawet pojedyncza doniczka prezentuje się okazale.

To również może cię zainteresować: Ten 6-poziomowy kwietnik z Sinsay to "hit internetu". Polacy ocenili go na 5/5, już zrozumiałam dlaczego

Przy zakupie warto pamiętać, że piękny wygląd na sklepowej półce to dopiero początek. Po przyniesieniu roślin do domu sprawdzam wilgotność ziemi i wybieram im jasne stanowisko. Nie dopuszczam do całkowitego wyschnięcia bryły korzeniowej, ale również nie zostawiam doniczek w wodzie. Jeżeli mają zostać na balkonie na dłużej, warto pomyśleć o większym pojemniku z odpływem. Dzięki temu wrzosowa dekoracja ma znacznie lepsze warunki, by cieszyć kolorem także wtedy, gdy lato będzie już tylko wspomnieniem.