Urządzanie małej sypialni szybko pokazuje, że każdy centymetr ma znaczenie. Sama nieraz rezygnowałam z mebla, który bardzo mi się podobał, bo po prostu nie miałam gdzie go postawić. Największym problemem przez długi czas pozostawała przestrzeń obok łóżka. Brakowało mi miejsca, gdzie wieczorem mogłabym odłożyć telefon, okulary czy postawić niewielką lampkę. W końcu zupełnie przypadkiem znalazłam mebel, który rozwiązał ten problem.
Szafka nocna z Action zmieściła mi się niemal na styk. Nie była droga, a dała efekt jak od stolarza
Mam dość małą sypialnię, a między łóżkiem a ścianą została naprawdę wąska przestrzeń. Przez długi czas byłam przekonana, że nie zmieści się tam żadna szafka nocna, dlatego nawet specjalnie jej nie szukałam. Ostatnio podczas zakupów w Action zobaczyłam jednak nowość, która od razu przyciągnęła moją uwagę. Szafeczka spodobała mi się na tyle, że jeszcze ze sklepu zadzwoniłam do męża i poprosiłam, żeby dokładnie zmierzył wolne miejsce przy łóżku.
Zobacz także:
Szafka nocna z Action ma 27,5 cm szerokości, 37,5 cm głębokości i 50,5 cm wysokości. Kiedy porównałam te wartości z wymiarami, które podał mi mąż, okazało się, że wszystko pasuje niemal na styk. Wyglądało to tak, jakby stolarz zrobił ją specjalnie pod tę niewielką wnękę w naszej sypialni. Wtedy już długo się nie zastanawiałam i ruszyłam z nią do kasy. Kosztuje 89,95 zł, a w jej konstrukcji wykorzystano między innymi drewno sosnowe, więc jak na taki mebel cena wydała mi się naprawdę przystępna.
Jasny wariant nie przytłacza mojej małej sypialni. Dwie szuflady dały mi dodatkowe miejsce na drobiazgi
Szafka ma prostą formę, ale dzięki kilku detalom nie wygląda nudno. Drewniane fronty szuflad zestawiono z bokami wykończonymi tkaniną szenilową, a całość stoi na czterech smukłych nóżkach. Do wyboru są dwie wersje – jasna z beżowymi bokami oraz ciemniejsza, w której boki mają szary kolor, wpadający w czerń. Ja zdecydowałam się na pierwszą. Przy niewielkim metrażu wolę jasne meble, ponieważ wizualnie nie przytłaczają pomieszczenia i znacznie łatwiej wpasować je w małą przestrzeń.
fot. action.com
Najbardziej zależało mi jednak na tym, żeby szafka była praktyczna. Na blacie mam miejsce na lampkę nocną, a obok mogę odłożyć telefon czy okulary. Pod spodem znajdują się dwie wysuwane szuflady, które niemal od razu zagospodarowałam na różne przydatne rzeczy. Mogę schować tam ładowarkę, kosmetyki czy inne drobiazgi, których nie chcę trzymać na widoku. W małej sypialni takie dodatkowe miejsce do przechowywania jest dla mnie szczególnie cenne.
Sinsay też ma piękne małe meble do domu. Zerknij na ten boski puf: Chmurkowy puf w kolorze bitej śmietany z Sinsay to perełka mojego salonu. Ciocia Stasia chciała go aż zabrać do domu
Szafka z drewna sosnowego pasuje do wielu wnętrz. Ten materiał ma kilka praktycznych zalet
Sosna od lat jest chętnie wykorzystywana do produkcji domowych mebli. Jej drewno jest stosunkowo lekkie, a jednocześnie przy odpowiednim użytkowaniu może służyć przez długi czas. Dużą zaletą jest również naturalne usłojenie, które dobrze wygląda zarówno w prostych, nowoczesnych wnętrzach, jak i pomieszczeniach urządzonych bardziej przytulnie. Jasny odcień sosny łatwo też połączyć z bielą, beżami czy innymi drewnianymi elementami.
Trzeba jedynie pamiętać, że sosna jest dość miękkim drewnem, dlatego może łatwiej łapać drobne wgniecenia i zarysowania niż twardsze gatunki. W przypadku szafki nocnej nie jest to dla mnie dużym problemem, bo mebel nie będzie intensywnie eksploatowany. Najważniejsze było jednak to, że niewielka szafka wreszcie zagospodarowała miejsce, które do tej pory pozostawało zupełnie niewykorzystane.

Obserwuj nas na Google







