Wraz ze zbliżającym się sezonem letnim coraz więcej osób zaczyna rozglądać się za dodatkowymi sposobami na zarobek. Wysokie ceny i rosnące koszty życia sprawiają, że krótkie wyjazdy do pracy za granicę znów stają się bardzo popularne. Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się oferty sezonowe, które nie wymagają wielomiesięcznego wyjazdu ani specjalistycznych kwalifikacji. Wiele osób szuka dziś zajęcia, które pozwoli szybko odłożyć większą kwotę pieniędzy i wrócić do domu jeszcze przed końcem wakacji. Jedna z najnowszych ofert z Niemiec wyjątkowo mocno przyciągnęła uwagę Polaków.
Niemcy znów szukają pracowników sezonowych przed wakacyjnym szczytem. Do pracy przy zbiorach mogą zgłaszać się także osoby bez kwalifikacji
Jak donosi „Fakt”, jedna z ofert dotyczy pracy przy zbiorze truskawek w miejscowości Vetschau/Spreewald położonej około 45 minut od granicy w Forst. Ogłoszenie szybko zaczęło krążyć w internecie, bo proponowana stawka wygląda bardzo zachęcająco jak na pracę sezonową. Niemiecki pracodawca oferuje 13,90 euro brutto za godzinę, czyli około 60 zł brutto. Dla wielu osób taka kwota może być sporą zachętą, szczególnie że chodzi o pracę niewymagającą wieloletniego doświadczenia czy specjalnych uprawnień. Rozpoczęcie pracy zaplanowano na 1 czerwca 2026 roku, czyli dokładnie w okresie, kiedy zaczyna się największy sezon na zbiory.
Zobacz także:
Oferta przewiduje również dodatkowe wsparcie finansowe dla pracowników. Osoby zatrudnione mogą liczyć na bonus wynoszący 14 euro dziennie na pokrycie kosztów paliwa. Dla mieszkańców terenów przygranicznych to szczególnie dobra wiadomość, bo codzienne dojazdy z Polski mogą okazać się bardziej opłacalne niż wynajmowanie noclegu na miejscu. Coraz więcej osób decyduje się dziś właśnie na taki model pracy sezonowej — szybki wyjazd, intensywna praca i możliwość regularnych powrotów do domu. Wiele osób traktuje podobne oferty jako sposób na podreperowanie budżetu przed wakacjami albo szansę na odłożenie pieniędzy w stosunkowo krótkim czasie. Właśnie dlatego sezonowe ogłoszenia z Niemiec co roku wywołują tak duże zainteresowanie wśród Polaków.
Fot. AdobeStock/ Follow the Sun
9 tys. zł brutto kusi osoby szukające szybkiego zarobku. Niemcy oferują również noclegi i organizację transportu
Pracodawca zaznacza jednak, że praca sezonowa wiąże się również z bardzo dużą intensywnością. W szczycie sezonu zbiorów praca może odbywać się nawet siedem dni w tygodniu. Trzeba mieć jednak na uwadze, że tempo pracy bywa naprawdę wymagające, szczególnie podczas upałów i wielogodzinnego przebywania na polu. Z drugiej strony właśnie dzięki dużej liczbie godzin można osiągnąć wysokie zarobki. Przy około 20 dniach roboczych miesięcznie pracownicy mogą zarobić nawet około 9 tys. zł brutto. Dla wielu osób to kwota, którą w Polsce trudno uzyskać podczas krótkiej pracy sezonowej bez specjalistycznych kwalifikacji.
To również może ci się spodobać: Polacy tracą tak 3000 zł rocznie na własne życzenie. Już wiem, co jest grane i wreszcie oszczędzam
Dużym plusem wydaje się również organizacja pobytu. Osoby mieszkające blisko granicy mogą codziennie dojeżdżać z Polski i wracać do domu po zakończeniu porannej zmiany. Dzięki dopłacie do paliwa część pracowników może znacząco ograniczyć koszty wyjazdu. Pracodawca zapewnia także zakwaterowanie dla zainteresowanych osób. Do dyspozycji są pokoje dwuosobowe ze wspólną kuchnią oraz łazienką. Tu jednak pojawia się haczyk, bo nocleg nie jest za damo. Koszt noclegu wynosi 8 euro dziennie od osoby, jednak przy obecnych cenach wynajmu nie wydaje się wygórowaną stawką. Firma organizuje również codzienny transport do miejsca pracy, a przejazd trwa około 14 minut. W praktyce oznacza to, że pracownicy nie muszą samodzielnie martwić się logistyką ani szukać dodatkowego transportu na miejscu. Dla wielu osób takie rozwiązanie może być sporym ułatwieniem podczas krótkiego wyjazdu zarobkowego.
Bez doświadczenia można dziś znaleźć sezonowe zatrudnienie za granicą. Do pracy zgłaszają się także emeryci i osoby po pięćdziesiątce
Największym zaskoczeniem dla wielu osób może być fakt, że oferta skierowana jest także do kandydatów bez doświadczenia i bez znajomości języka niemieckiego. W praktyce oznacza to, że szansę na wyjazd mają również osoby, które wcześniej nie pracowały sezonowo za granicą. Coraz częściej podobne oferty przyciągają nie tylko studentów czy młodych ludzi, ale także osoby po pięćdziesiątce i emerytów. Dla części z nich taki wyjazd jest sposobem na dodatkowy zarobek, a dla innych okazją do aktywnego spędzenia kilku tygodni i poprawienia domowego budżetu. Właśnie dlatego pracodawcy coraz częściej rezygnują z wymogu znajomości języka czy doświadczenia zawodowego.
Praca przy zbiorach nadal pozostaje jednak zajęciem wymagającym fizycznie i nie każdy odnajdzie się w takim trybie. Wielogodzinne stanie, schylanie się i praca w zmiennych warunkach pogodowych potrafią być naprawdę męczące. Mimo tego zainteresowanie sezonowymi wyjazdami do Niemiec nie słabnie. Wiele osób traktuje je jako szansę na szybkie zarobienie większych pieniędzy bez konieczności przeprowadzki na stałe. Szczególnie teraz, kiedy koszty życia stale rosną, nawet kilkutygodniowy wyjazd może pozwolić odłożyć sporą kwotę. Właśnie dlatego podobne ogłoszenia regularnie przyciągają uwagę osób szukających dodatkowego źródła dochodu przed wakacjami albo jeszcze przed końcem roku.
Źródło: Fakt.pl








