Do Bożego Narodzenia zostało trochę czasu, ale ja już zaczynam rozglądać się za drobnymi prezentami. Nie lubię zostawiać zakupów na ostatni tydzień, kiedy w sklepach robi się tłoczno, a najciekawsze rzeczy znikają z półek. Wolę spokojnie kupić coś w październiku czy listopadzie i później mieć jeden obowiązek mniej. Szczególnie lubię upominki, które nie kończą się na jednym wieczorze. Zestaw herbat, pudełko z drobnymi słodyczami czy kalendarz z kosmetykami potrafią sprawiać radość przez wiele dni. Właśnie dlatego co roku zaglądam do działów z kalendarzami adwentowymi. Tym razem najlepszą okazję znalazłam w Action.
Kalendarze adwentowe z kosmetykami potrafią kosztować kilkaset złotych. Action udowadnia jednak, że nie trzeba wydawać fortuny na grudniowe niespodzianki
Pamiętam czasy, kiedy kalendarz adwentowy oznaczał niewielkie kartonowe pudełko z czekoladkami. Każdego ranka otwierało się jedno okienko i wyjmowało słodką niespodziankę. Dzisiaj wybór jest znacznie większy. W sklepach można znaleźć propozycje z herbatami, świecami, biżuterią, akcesoriami do domu i kosmetykami. Przyznam, że te ostatnie podobają mi się najbardziej. Zamiast kolejnej czekoladki można odkryć drobiazg, który przyda się podczas wieczornej pielęgnacji.
Zobacz także:
Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynam porównywać ceny. Niektóre kalendarze kosmetyczne kosztują 200 zł, 300 zł, a nawet więcej. Nie każdy drogi zestaw jest nieopłacalny, ale sama nie zawsze mam ochotę przeznaczać taką kwotę na grudniową przyjemność. Szczególnie że przed świętami wydatków i tak nie brakuje. Trzeba pomyśleć o prezentach dla bliskich, zakupach spożywczych, dekoracjach i przygotowaniu domu. Kiedy wszystko zsumuję, okazuje się, że nawet drobne oszczędności mają znaczenie.
Właśnie dlatego coraz częściej zaglądam do sklepów, które oferują niedrogie zestawy upominkowe. Nie oczekuję od nich luksusowych kremów ani perfum znanych marek. Szukam czegoś, co będzie ładnie zapakowane, praktyczne i sprawi przyjemność bez nadwyrężania domowego budżetu. W tym roku szczególnie spodobał mi się kalendarz, który wypatrzyłam w Action. Ma eleganckie opakowanie i zawartość, która wygląda na znacznie bardziej różnorodną, niż początkowo się spodziewałam.
Kalendarz adwentowy Spa Exclusives z Action kosztuje 39,90 zł. W 24 przegródkach ukryto kosmetyki i akcesoria do pielęgnacji
Będąc w Action znalazłam kalendarz adwentowy Spa Exclusives za 39,90 zł. To propozycja z 24 niespodziankami przeznaczonymi do pielęgnacji ciała i domowego relaksu. Zestaw zwrócił moją uwagę już samym wyglądem. Pudełko jest utrzymane w złotym kolorze, ozdobione śnieżynkami i dużą kremową kokardą. Jest eleganckie, stonowane i moim zdaniem świetnie nadaje się na prezent dla dorosłej kobiety.
fot. archiwum prywatne/Story.pl
Po otwarciu widać ponumerowane przegródki, które odkrywa się kolejno od 1 do 24 grudnia. Największa przyjemność polega oczywiście na tym, żeby nie zaglądać do wszystkich naraz. Sama mam jednak słabość do sprawdzania, co producent przygotował w środku.
W kalendarzu można znaleźć między innymi kremy do rąk, maskę do włosów, szampon i produkty pod prysznic. Bardzo spodobały mi się również akcesoria do pielęgnacji. Wśród widocznych niespodzianek znajduje się miękka opaska do włosów w bordowym kolorze, ozdobiona kokardą. To drobiazg, który przydaje się podczas nakładania maseczki, mycia twarzy czy wykonywania makijażu. W zestawie widać także rękawicę do pielęgnacji ciała, pilniczek do paznokci i niewielkie akcesoria kąpielowe. Dzięki takim dodatkom kalendarz nie ogranicza się wyłącznie do kosmetyków, które po kilku użyciach się skończą.
Dużym zaskoczeniem okazała się też niska cena. W promocji tygodniowej od 14 do 20 października kalendarz kosztuje 39,90 zł zamiast 54,95 zł. To obniżka o 27 proc. względem wskazanej ceny odniesienia. Gdy podzielę kwotę przez 24 niespodzianki, wychodzi około 1,66 zł za jedną.
Złoty kalendarz adwentowy to gotowy pomysł na prezent przed świętami. Można też wykorzystać go do domowego rytuału relaksu
Taki kalendarz podarowałabym przede wszystkim osobie, która lubi kosmetyki i drobne przyjemności. Nie musi być to ktoś, kto codziennie wykonuje skomplikowaną pielęgnację. Widzę go również jako prezent dla mamy, dorosłej córki, siostry lub przyjaciółki, która ma mnóstwo obowiązków i rzadko znajduje czas dla siebie. Codzienne otwieranie jednej przegródki może być miłym pretekstem, żeby na kilka minut odłożyć telefon i zrobić coś przyjemnego.
Lubię też pomysł wykorzystania kalendarza jako małego rytuału pielęgnacyjnego. Jednego wieczoru można zadbać o dłonie, kolejnego zrobić domowe spa dla stóp, a kiedy trafi się produkt do włosów, poświęcić chwilę na ich pielęgnację. Tym bardziej, że grudzień potrafi być wyjątkowo męczący. Sprzątanie, gotowanie, zakupy i przygotowywanie prezentów często sprawiają, że marzę o odpoczynku. Wtedy nawet niewielki kosmetyk może stać się pretekstem do przyjemnej przerwy.
To również może cię zainteresować: Niby Pepco Christmas, ale dla mnie to jesień w najlepszym wydaniu. Sowa jak z baśni, czekoladowe tło i szyszki. Cudo za 25 zł
Ja osobiście skusiłam się na niego już w październiku. Zachęciła mnie do tego promocja w Action, ale także ograniczona ilość. W moim mieście zostały już bowiem tylko dwie ostatnie sztuki, więc długo się nie zastanawiałam nad zakupem.

Obserwuj nas na Google







