Moda na ryflowane szkło nie wzięła się znikąd. To wzornictwo nawiązujące do modernizmu i designu lat 70., który po latach znów przeżywa prawdziwy renesans. Takie szklanki świetnie wpisują się w obecne trendy wnętrzarskie i pasują zarówno do klasycznych, jak i nowoczesnych aranżacji. Sama od pewnego czasu rozglądałam się za takim kompletem. Ostatecznie znalazłam go w Sinsay i byłam zaskoczona, że jedna szklanka kosztuje mniej niż 3,5 zł.

Wyglądają bardzo elegancko. A kosztują grosze

Lubię dodatki, które nie dominują we wnętrzu, ale sprawiają, że stół od razu prezentuje się bardziej stylowo. Dlatego podczas przeglądania nowości do domu zawsze zaglądam również do działu z naczyniami. Tym razem moją uwagę zwrócił komplet ryflowanych szklanek z Sinsay. W zestawie są cztery sztuki, a całość kosztuje jedynie 12,99 zł, czyli około 3,25 zł za jedną szklankę. 

Zobacz także:

Szklanki wykonano z transparentnego szkła i mają subtelne pionowe żłobienia, które nadają im lekkości. Ich pojemność wynosi 275 ml, dlatego sprawdzą się zarówno do wody, soków i lemoniady, jak i mrożonej kawy czy prostych deserów podawanych w szkle. Podoba mi się ich minimalistyczna forma. Nie są przesadnie ozdobne, dzięki czemu łatwo dopasować je do zastawy w różnych kolorach i stylach. To właśnie takie ponadczasowe dodatki najczęściej zostają ze mną na lata.

Czytaj też: To najpiękniejsza pościel, jaką ostatnio widziałam, a to Lidl i tylko 26,99 zł. Satyna mnie otula i śpię jak królewna

Pasują do wszystkiego. Korzystam z nich każdego dnia

Od kiedy przyniosłam je do domu, korzystam z nich praktycznie codziennie. Rano nalewam do nich wodę z cytryną, po południu mrożoną kawę, a wieczorem domową lemoniadę albo sok. Dzięki uniwersalnej pojemności nie są ani zbyt małe, ani zbyt duże. Dobrze sprawdzają się również podczas spotkań z rodziną i znajomymi.

Ryflowana powierzchnia ma nie tylko walor dekoracyjny. Delikatne żłobienia sprawiają, że szkło wygodnie trzyma się w dłoni i nie wyślizguje się tak łatwo jak modele o gładkiej powierzchni. Transparentny kolor również ma swoje zalety. Szklanki pasują do białej porcelany, kolorowych talerzy, drewnianych podkładek czy lnianych serwetek. 

Fot. sinsay.com

To wzór z historią. Dziś znów króluje we wnętrzach

Choć ryflowane szkło wielu osobom kojarzy się z nowoczesnymi wnętrzami, jego historia sięga znacznie dalej. Takie wzory były niezwykle popularne w latach 60. i 70. XX wieku, kiedy w modzie królował modernizm oraz proste, geometryczne formy. Projektanci chętnie wykorzystywali pionowe żłobienia, ponieważ nadawały zwykłym przedmiotom elegancji, a jednocześnie nie wymagały dodatkowych zdobień. Dzisiaj ten trend wrócił i ponownie cieszy się ogromnym zainteresowaniem.

Ryflowane szkło doskonale wpisuje się w estetykę mid-century modern, ale równie dobrze odnajduje się we wnętrzach urządzonych w stylu modern classic, Japandi czy modnym ostatnio quiet luxury. Ten ostatni stawia na wysoką jakość, prostotę i ponadczasowe wzornictwo zamiast krzykliwych dekoracji. Właśnie dlatego szklanki z ryflowanego szkła tak często pojawiają się w kawiarniach, butikowych hotelach i na zdjęciach publikowanych w mediach społecznościowych. 

Nieduży wydatek. A na stole elegancko

Lubię kupować rzeczy, które są jednocześnie praktyczne i estetyczne. Ten komplet szklanek spełnia oba te warunki. Korzystam z niego każdego dnia, ale równie chętnie stawiam go na stole, kiedy odwiedzają mnie goście. Dzięki prostemu wzornictwu nie przytłacza zastawy, a jednocześnie sprawia, że cała aranżacja wygląda bardziej spójnie.

Jeśli ktoś szuka niedrogiego sposobu na odświeżenie kuchni albo niedrogich stylowych naczyń, taki komplet będzie bardzo dobrym wyborem. Ja jestem bardzo zadowolona. Za niewielką kwotę udało mi się kupić dodatek, który wpisuje się w aktualne trendy, nawiązuje do pięknej historii wzornictwa i sprawia, że nawet codzienny posiłek wygląda odrobinę bardziej stylowo.