Trendy wnętrzarskie zmieniają się równie często jak te modowe. Co chwilę na pierwszy plan wychodzą inne kolory, materiały, wykończenia czy dodatki i czasem naprawdę trudno za tym wszystkim nadążyć. Jeszcze niedawno wnętrza miały przede wszystkim wyglądać efektownie i luksusowo, a teraz coraz wyraźniej zwracamy się w stronę naturalności. Liczą się przytulność, dobre materiały i rzeczy, które nie znudzą się po jednym sezonie. Ten kierunek zdecydowanie mi odpowiada, dlatego sama coraz chętniej wprowadzam do mieszkania drewno i inne naturalnie wyglądające elementy.

Stolik z Sinsay wpisuje się w modę na naturalne wnętrza. Bambusowe cacko kosztuje tylko 60 zł

Marmurowe stoliki długo znajdowały się na mojej wnętrzarskiej liście życzeń, ale ostatecznie nigdy żadnego nie kupiłam. Z czasem zaczęły podobać mi się znacznie prostsze meble, szczególnie te wykonane z naturalnych materiałów. Kiedy więc ostatnio przeglądałam ofertę Sinsay, od razu zatrzymałam się przy niewielkim stoliku pomocniczym. Wygląda dokładnie tak, jak lubię – jest prosty, lekki wizualnie i ma naturalne wykończenie, które dobrze pasuje do mojego mieszkania.

Zobacz także:

Stolik z Sinsay jest wykonany w 90% z bambusa, a pozostałe 10% stanowi MDF. Ma prostą, kwadratową konstrukcję i beżowy kolor, dzięki czemu świetnie wpisuje się w estetykę „rustic chic”. Nie ma zbędnych ozdobników, a jego największą dekoracją pozostaje naturalny wygląd materiału. Wymiary 38 x 38 x 45,5 cm pozwalają ustawić go nawet przy niewielkiej sofie czy fotelu.

Podoba mi się również jego dwupoziomowa konstrukcja. Na górnym blacie mogę postawić kubek, świeczkę czy wazon, natomiast na dolnej ażurowej półce zmieszczą się książki, czasopisma albo niewielkie tekstylia. Największym zaskoczeniem okazała się jednak cena. Stolik kosztuje tylko 59,99 zł. Jak na taki mebel to naprawdę niewiele, dlatego cieszę się, że udało mi się go wypatrzyć.

fot. sinsay.com

Stolik bambusowy został bestsellerem Sinsay. Pierwsze oceny są naprawdę obiecujące

Stolik został już oznaczony na stronie Sinsay jako bestseller, więc najwyraźniej nie tylko mnie wpadł w oko. Na razie zebrał niewiele opinii, ale produkt otrzymał maksymalną średnią ocen wynoszącą 5/5. Sezon na jesienne zmiany we wnętrzach dopiero się zaczyna, dlatego podejrzewam, że komentarzy będzie stopniowo przybywać. Pierwsze oceny zdecydowanie zachęciły mnie jednak do zakupu. Kupujący wspominają w nich m.in.:

Bardzo praktyczne i piękne! Montaż jest bardzo prosty!

Bardzo prosty w złożeniu. Jak za tą cenę to warto.

Proste, przyjemne, stabilne!

Zerknij też na te boskie lampki. Robią taki klimat, że szok: W sypialni wisi cały rok, a teraz kupiłam na balkon. Taniutka kurtyna świetlna z Action ma aż 3 m i ciepłe światło

Meble bambusowe są lekkie, ale potrafią być naprawdę wytrzymałe. Odpowiednio użytkowane mogą służyć przez lata

Wygląd to jedno, ale przed zakupem zaczęłam się zastanawiać, czy meble bambusowe rzeczywiście są dobrym wyborem na dłużej. Okazuje się, że bambus ma całkiem sporo praktycznych zalet. Jest materiałem stosunkowo lekkim, a jednocześnie twardym i wytrzymałym, dlatego dobrze nadaje się do produkcji niewielkich mebli oraz domowych akcesoriów. To wygodne połączenie, bo lubię od czasu do czasu przestawiać stolik i zmieniać aranżację salonu.

Bambusowe meble mogą więc dobrze sprawdzać się podczas codziennego użytkowania, ale ich trwałość zależy również od jakości wykonania i sposobu, w jaki o nie dbamy. Nie lubią przede wszystkim długotrwałego kontaktu z wodą i nadmierną wilgocią. Rozlany napój najlepiej szybko wytrzeć, a podczas sprzątania nie moczyć powierzchni bez potrzeby. Dla mnie nie jest to jednak problem, bo szukałam przede wszystkim niewielkiego mebla do salonu.

Na te stoliki z Sinsay również warto zwrócić uwagę: