W moim domu stolik kawowy jest jednym z najbardziej używanych mebli. Rano stawiam na nim filiżankę, po południu odkładam książkę, a wieczorem lądują tam piloty i okulary. Niby niewielka rzecz, a wystarczy kilka dni, żeby zrobił się na nim bałagan. Od dawna podobają mi się jasne wnętrza z drewnianymi akcentami. Nie chcę jednak wymieniać całej meblościanki ani kupować nowej kanapy. Czasami wystarczy jeden dobrze dobrany mebel, żeby salon zaczął wyglądać inaczej. Dlatego zainteresował mnie stolik, który wypatrzyłam w ofercie Biedronka Home.

Wygląda jak stolik z drogiego salonu meblowego. Biedronka ma model w kolorze bieli i naturalnego dębu

W Biedronka Home znalazłam stolik kawowy Frisk marki Konsimo. Od razu zwróciłam uwagę na jego jasną kolorystykę. Połączenie bieli z dekorem naturalnego dębu wygląda spokojnie i pasuje do wnętrz, w których nie chcemy zbyt wielu ciemnych mebli. Najbardziej podoba mi się jego skandynawski charakter. Prosta forma, drewnopodobne wykończenie i przeszklony blat tworzą całość, którą łatwo zestawić z innymi dodatkami. Warto jednak wiedzieć, że stolik nie jest wykonany z litego dębu. Producent podaje płytę laminowaną o grubości 18 mm. Naturalny dąb to określenie koloru wykończenia, a nie rodzaju drewna wykorzystanego do produkcji.

Zobacz także:

Dla mnie nie jest to wada, o ile wiemy, co kupujemy. Nie każdy potrzebuje ciężkiego, drewnianego mebla. W wielu mieszkaniach znacznie lepiej sprawdzają się prostsze rozwiązania, które można dopasować do dotychczasowego wyposażenia. Stolik ma 90 cm długości, 60 cm szerokości i 35 cm wysokości. To proporcje odpowiednie do ustawienia przed kanapą, szczególnie gdy zależy nam na wygodnym dostępie do blatu. Przed zakupem koniecznie zmierzyłabym jednak miejsce między sofą a szafką RTV. Nie ma nic gorszego niż piękny stolik, obok którego później trzeba przeciskać się bokiem.

fot. home.biedronka.pl

Przeszklony blat skrywa miejsce na dekoracje i drobiazgi. Taki stolik pomaga utrzymać porządek w salonie

Najciekawszym elementem modelu Frisk jest dla mnie przeszklona część blatu. Zamiast zwykłej, jednolitej powierzchni mamy miejsce, przez które można zajrzeć do wnętrza stolika. Producent podkreśla, że takie rozwiązanie pozwala efektownie eksponować dekoracje. Wyobrażam sobie ułożone pod szkłem ulubione pamiątki, niewielką kompozycję ozdobną albo kilka ładnych przedmiotów, które szkoda chować w szufladzie. Właśnie dlatego określenie „schowek” bardzo do niego pasuje, choć nie traktowałabym tej przestrzeni jak zamykanej szuflady. 

Szukasz ciekawych dodatków do wnętrz? To też warto sprawdzić: Takie bawełniane serwety widuję w drogich restauracjach. Ze złotą nicią i tkaną strukturą, a to z Pepco za grosze

Ja wykorzystałabym ją do uporządkowania drobiazgów w salonie. Piloty, niewielkie czasopisma czy podkładki pod kubki nie musiałyby zajmować całego blatu. Trzeba tylko sprawdzić podczas montażu, jak wygodnie można dostać się do tej przestrzeni. Podoba mi się również możliwość zmieniania dekoracji wraz z porami roku. Jesienią wybrałabym niewielkie ozdoby w odcieniach brązu, zimą coś świątecznego, a wiosną jasne dodatki. Przy szklanej powierzchni trzeba jednak pamiętać o regularnym przecieraniu. Odciski palców i ślady po filiżankach mogą być bardziej widoczne niż na zwykłym drewnopodobnym blacie.

Cena spadła z 569 zł na 189 zł. Biedronka Home przeceniła stolik kawowy o około 65 procent

Największą niespodzianką okazała się dla mnie cena. Stolik Frisk kosztuje obecnie 189 zł zamiast 569 zł. To aż 380 zł różnicy, czyli obniżka o około 65 procent. Przy takiej kwocie trudno nie zacząć porównywać ofert. W salonach meblowych podobnie wyglądające stoliki potrafią kosztować znacznie więcej, choć oczywiście ich materiały i wykonanie mogą się różnić. Promocja według sklepu obowiązuje do 31 października 2026 roku. Warto też sprawdzić dostępność, ponieważ liczba egzemplarzy może się szybko zmieniać. Sama ustawiłabym ten stolik przy beżowej lub szarej kanapie. Dodałabym niewielką lampkę, tacę na filiżanki i miękki dywan w jasnym kolorze. Nie potrzebowałabym już wielu ozdób, bo przeszklony blat sam nadaje meblowi charakteru.

Najbardziej przekonuje mnie w nim połączenie wyglądu i praktycznego zastosowania. Lubię przedmioty, które nie tylko zdobią mieszkanie, lecz także pomagają uporządkować codzienne drobiazgi. A jeśli dzięki jednemu stolikowi mogę odświeżyć salon bez kupowania całego zestawu mebli, to jest właśnie taki zakup, który chętnie rozważyłabym podczas jesiennych zmian w domu.