Do Action weszłam po kilka drobiazgów do domu, ale jak zwykle skończyło się na spacerze po dziale z kosmetykami. Właśnie tam wpadła mi w ręce pianka do mycia twarzy ze wbudowaną silikonową szczoteczką. Kosztowała zaledwie 8,49 zł, więc wrzuciłam ją do koszyka bez większych oczekiwań. Po kilku dniach używania okazało się, że to jeden z najbardziej udanych i jednocześnie najtańszych kosmetycznych zakupów tego roku.

Nie spodziewałam się wiele. Za niecałe 9 zł dostałam kosmetyk i gadżet w jednym

Mam słabość do kosmetycznych nowinek, ale jednocześnie coraz rzadziej daję się skusić na drogie gadżety do pielęgnacji. Elektryczne szczoteczki do twarzy, masażery czy soniczne urządzenia potrafią kosztować kilkaset złotych, a przecież nie każdy chce wydawać tyle pieniędzy na codzienną pielęgnację. Dlatego, kiedy zobaczyłam w Action piankę do mycia twarzy Skin Bliss z silikonową szczoteczką wbudowaną w opakowanie, pomyślałam, że za taką cenę warto zaryzykować. Produkt kosztuje tylko 8,49 zł za 200 ml. Już sama pojemność robi dobre wrażenie, bo to naprawdę sporo kosmetyku, który spokojnie wystarczy na wiele tygodni codziennego stosowania. Największą uwagę przyciąga jednak nie cena ani pojemność, lecz praktyczne opakowanie. Wystarczy nacisnąć pompkę, a gotowa pianka trafia bezpośrednio na miękką silikonową szczoteczkę. Nie trzeba sięgać po dodatkowe akcesoria ani brudzić dłoni.

Zobacz także:

To rozwiązanie jest wyjątkowo wygodne zwłaszcza rano, kiedy każda minuta ma znaczenie. Zwilżam twarz, naciskam pompkę i od razu mogę rozpocząć delikatny masaż skóry. Szczoteczka pomaga równomiernie rozprowadzić piankę i sprawia, że codzienne oczyszczanie staje się znacznie przyjemniejsze. Sam kosmetyk ma lekką, puszystą konsystencję, która nie spływa z twarzy. Dzięki temu aplikacja jest bardzo komfortowa, a produkt łatwo dociera do wszystkich zakamarków skóry. To drobiazg, ale właśnie takie rozwiązania sprawiają, że nawet codzienna rutyna wydaje się bardziej dopracowana.

fot. action.pl

Szczoteczka robi różnicę. Oczyszczanie jest dokładniejsze i przyjemniejsze

Największą zaletą tego produktu jest oczywiście silikonowa szczoteczka. W przeciwieństwie do klasycznych szczoteczek z włosiem jest miękka, elastyczna i łatwa do utrzymania w czystości. Po zakończeniu mycia wystarczy opłukać ją pod bieżącą wodą i gotowe. Delikatne silikonowe wypustki wykonują przyjemny masaż podczas mycia twarzy. Nie podrażniają skóry, ale pomagają dokładniej oczyścić pory i usunąć pozostałości makijażu, sebum oraz codziennych zanieczyszczeń. To szczególnie doceniam wieczorem, kiedy przez cały dzień na twarzy gromadzi się kurz, pot i resztki kosmetyków.

Jeśli szukasz ciekawych produktów kosmetycznych, to też warto sprawdzić: Używam rano, a komplementy zbieram cały dzień. Jaśminowa mgiełka z Biedronki pachnie jak drogie perfumy, zapłaciłam tylko 7,99 zł

Producent deklaruje, że pianka usuwa makijaż, oczyszcza pory oraz pozostawia skórę miękką i świeżą. Po kilku użyciach rzeczywiście zauważyłam, że twarz jest bardziej gładka, a po umyciu nie towarzyszy mi nieprzyjemne uczucie ściągnięcia. To dla mnie bardzo ważne, bo wiele tanich kosmetyków oczyszczających zbyt mocno wysusza cerę. W składzie znajduje się między innymi aloes, który znany jest z właściwości łagodzących i nawilżających. Dzięki temu kosmetyk dobrze sprawdza się podczas codziennego stosowania, nawet jeśli skóra jest bardziej wrażliwa.

Nie każdy tani kosmetyk jest hitem. Ten pozytywnie mnie zaskoczył

Przyznaję, że do kosmetyków z marketów i dyskontów podchodzę z ostrożnością. Czasem trafiają się prawdziwe perełki, a czasem produkty, które kończą zapomniane na półce w łazience. W przypadku tej pianki było zupełnie inaczej. Już po pierwszym użyciu spodobała mi się wygoda aplikacji. Nie muszę szukać osobnej szczoteczki ani zastanawiać się, gdzie ją odłożyć po myciu. Wszystko mam w jednym opakowaniu, które bez problemu mieści się na umywalce. To świetne rozwiązanie również na wyjazdy, bo nie trzeba pakować dodatkowych akcesoriów.

Sam kosmetyk dobrze się pieni i łatwo spłukuje. Nie pozostawia tłustego filmu ani uczucia lepkości. Po umyciu skóra wygląda świeżo, a kolejne etapy pielęgnacji – tonik, serum czy krem – nakładają się znacznie przyjemniej. To również dobra propozycja dla osób, które dopiero zaczynają bardziej świadomą pielęgnację twarzy. Nie trzeba od razu inwestować w kosztowne urządzenia do oczyszczania skóry. Za mniej niż 9 zł można przekonać się, czy taki sposób mycia twarzy w ogóle odpowiada naszym potrzebom. Doceniam też dużą wydajność produktu. Jedno naciśnięcie pompki wystarcza na umycie całej twarzy, dlatego opakowanie wystarcza naprawdę na długo. W przeliczeniu na jedno użycie koszt jest praktycznie niezauważalny.

Za takie pieniądze trudno znaleźć coś lepszego. Nic dziwnego, że kosmetyki z Action robią furorę

Jeszcze kilka lat temu Action kojarzył mi się głównie z dekoracjami do domu, artykułami papierniczymi czy sezonowymi dodatkami. Dziś coraz częściej zaglądam także na półki z kosmetykami, bo regularnie pojawiają się tam produkty, które zaskakują jakością w stosunku do ceny. Pianka Skin Bliss jest tego świetnym przykładem. Za 8,49 zł dostaję nie tylko kosmetyk oczyszczający o dużej pojemności, ale również praktyczną silikonową szczoteczkę, która ułatwia codzienną pielęgnację. To rozwiązanie wygodne, higieniczne i zdecydowanie bardziej komfortowe niż klasyczne mycie twarzy samymi dłońmi.

Oczywiście nie jest to profesjonalny sprzęt kosmetyczny ani produkt, który rozwiąże wszystkie problemy skóry. Nie zastąpi regularnej pielęgnacji ani odpowiednio dobranych kosmetyków. Jeśli jednak szukasz prostego, taniego i funkcjonalnego produktu do codziennego oczyszczania twarzy, trudno przejść obok niego obojętnie. Lubię takie zakupy najbardziej. Nie kosztują wiele, a potrafią pozytywnie zaskoczyć i zostać w łazience na dłużej. Ta pianka udowadnia, że czasami najciekawsze kosmetyczne odkrycia wcale nie czekają w drogich perfumeriach, tylko na półce w Action. Za cenę kawy dostaję produkt, który naprawdę uprzyjemnia codzienną pielęgnację i sprawia, że wieczorne oczyszczanie twarzy przestaje być obowiązkiem, a staje się małym rytuałem.