Wygodne miejsce do odpoczynku w ogrodzie planowałam urządzić od początku lata. Zwykłe krzesła przy stole sprawdzały się podczas obiadu, ale nie zachęcały do dłuższego siedzenia z książką. Klasyczny uszak wyglądałby przytulnie, lecz nie nadawał się do pozostawienia na tarasie. Zależało mi na meblu wypoczynkowym, który będzie solidny, naturalny i dopasowany do użytkowania na zewnątrz. Odpowiedni model znalazłam w Jysk, a o jego wyborze przesądziła pierwsza próba siedzenia.
Krzesło ogrodowe z Jysk znalazłam na wyprzedaży. Po obniżce zostało mi w portfelu 124 zł
To krzesło ogrodowe z Jysk nie wyglądało jak kolejny prosty model, który wyciąga się wyłącznie podczas grillowania. Od razu skojarzyło mi się z wakacyjnym tarasem nad jeziorem i długimi wieczorami spędzanymi na świeżym powietrzu. Jasne drewno, szeroka konstrukcja oraz charakterystyczne oparcie wyróżniały je wśród składanych krzeseł i lekkich modeli z tworzywa. Najważniejszy test przeprowadziłam jednak dopiero wtedy, gdy usiadłam. Wystarczyła chwila, żebym poczuła różnicę między tym modelem a tradycyjnym krzesłem ogrodowym. Zamiast siedzieć prosto jak przy stole, mogłam oprzeć plecy, swobodnie ułożyć ręce i rozluźnić ramiona.
Zobacz także:
Cena regularna wynosiła 549 zł, dlatego wcześniej pewnie zastanawiałabym się nad zakupem znacznie dłużej. Jednak teraz Jysk obniżył ją o 22%, do 425 zł za sztukę. Różnica wynosi 124 zł, co przy meblu wykonanym z litego drewna było dla mnie konkretnym argumentem, a nie symboliczną przeceną. Za zaoszczędzoną kwotę mogę dobrać poduszkę, niewielki stolik albo lampę solarną i od razu urządzić cały kącik. Obniżka obowiązuje do wyczerpania zapasów.
fot. archiwum prywatne/story.pl
Fotel ogrodowy z drewna akacjowego ma odchylone oparcie i niskie siedzisko. Wreszcie nie siedzę na tarasie jak przy biurku
Fotel ogrodowy z drewna akacjowego ma formę inspirowaną klasycznymi krzesłami Adirondack. Oparcie tworzą pionowe listwy, które rozszerzają się ku górze, a cała jego powierzchnia jest zauważalnie odchylona do tyłu. W połączeniu z siedziskiem umieszczonym na wysokości 36 cm daje to swobodną, lekko półleżącą pozycję. Nie muszę trzymać pleców pionowo ani poprawiać się co kilka minut, jak zdarza mi się na zwykłym krześle ustawionym przy ogrodowym stole.
Szerokie podłokietniki znajdują się na wysokości 57 cm i pozwalają wygodnie ułożyć przedramiona. Ich płaska forma przydaje się również wtedy, gdy na chwilę chcę odłożyć telefon lub okulary. Konstrukcja ma 75 cm szerokości, 90 cm wysokości i 90 cm głębokości, dlatego nie jest to niewielkie krzesełko na ciasny balkon. W ogrodzie albo na większym tarasie tworzy jednak pełnoprawne miejsce do wypoczynku, które nie wymaga dokładania osobnego podnóżka.
fot. jysk.pl
Całość wykonano z litego drewna akacjowego. Jasna, biała olejowana obróbka podkreśla naturalny rysunek drewna i nadaje konstrukcji lekkości. Model pasuje zarówno do aranżacji rustykalnej, jak i do prostego tarasu w stylu skandynawskim. Akacja jest ceniona w meblach ogrodowych za twardość i trwałość, ale nadal wymaga właściwej pielęgnacji. Producent zaleca stosowanie oleju do drewna zgodnie z dołączoną instrukcją. Zimą fotel powinien trafić do zamkniętego pomieszczenia, aby nie był przez wiele miesięcy wystawiony na wilgoć, mróz i zmiany temperatury.
Warto zajrzeć też do Action: Myślałam, że żaden stolik nie zmieści się na moim balkonie. A ten z Action z certyfikowanego drewna pasuje jak ulał
Drewniany fotel wypoczynkowy zbiera opinie klientów. Wysoka nota potwierdza jego popularność
Drewniany fotel zdobył ocenę 4,6 gwiazdki na 5 na podstawie 20 opinii widocznych na stronie Jysk. Taki wynik pokazuje, że model został już sprawdzony przez sporą grupę kupujących. Zainteresowanie nie dziwi, ponieważ łączy wypoczynkową formę z materiałem odpowiednim do ogrodu i tarasu.
Wśród opinii możemy przeczytać m.in.:
Krzesła naprawdę bardzo fajne, ładny jasny kolor drewna, porządnie wykonane trzeba tylko dodatkowo zabezpieczyć olejem - polecam.
Wygodne, stylowe i łatwe w montażu.
Uwielbiam ten fotel, super szybki w montażu, naprawdę stabilny i w świetnej cenie. Mam cztery.
Nie jest to krzesło, na którym siada się wyłącznie na czas szybkiej kawy. Odchylona konstrukcja zachęca, by zostać na tarasie dłużej, oprzeć ręce i naprawdę odpocząć. To zdecydowanie mój letni ulubieniec.

Obserwuj nas na Google







