W mojej kawalerce każdy centymetr ma znaczenie. Od dawna brakowało mi stolika przy kanapie, ale zwyczajnie nie miałam gdzie go postawić. Przez to kubek z kawą lądował na parapecie albo – co gorsza – na podłodze. Wszystko zmieniło się podczas zakupów w Action, gdzie znalazłam niepozorną tacę na kanapę za 16,95 zł. Dziś nie wyobrażam sobie wieczornego oglądania seriali bez tego prostego gadżetu.
Myślałam, że bez stolika się nie da. Okazało się, że wystarczył jeden sprytny gadżet
Mieszkanie w kawalerce ma swoje zalety, ale wiąże się też z wieloma kompromisami. Jednym z nich jest ograniczona przestrzeń. Kiedy urządzałam swoje mieszkanie, priorytetem była wygodna sofa i funkcjonalna szafa. Na stolik pomocniczy zwyczajnie zabrakło miejsca. Przez długi czas próbowałam sobie z tym radzić. Kubek z herbatą stawiałam na parapecie, telefon odkładałam na podłogę, a pilot nieustannie gdzieś znikał między poduszkami. Niby drobiazgi, ale z czasem zaczęły naprawdę irytować. Podczas jednej z wizyt w Action natknęłam się na produkt, obok którego początkowo przeszłam obojętnie. Dopiero po chwili wróciłam i przyjrzałam mu się dokładniej. Była to taca do użycia na kanapie. Pomyślałam, że wygląda ciekawie, ale nie byłam przekonana, czy rzeczywiście będzie praktyczna. Ostatecznie przekonała mnie cena – 16,95 zł to niewielki wydatek, więc uznałam, że warto spróbować.
Zobacz także:
Już po powrocie do domu zrozumiałam, dlaczego takie rozwiązania zyskują coraz większą popularność. Taca została zaprojektowana tak, aby wsunąć ją między poduszki kanapy. Dzięki temu tworzy stabilną powierzchnię, na której można bezpiecznie postawić kubek, szklankę, miskę z przekąskami czy odłożyć telefon. Nie zajmuje dodatkowego miejsca na podłodze i nie wymaga kupowania kolejnego mebla. To właśnie prostota najbardziej mnie zaskoczyła. Zamiast zastanawiać się, gdzie zmieszczę stolik, dostałam rozwiązanie, które praktycznie nie zabiera przestrzeni. W niewielkim mieszkaniu takie pomysły są na wagę złota.
fot. action.pl
Wieczorne oglądanie seriali stało się wygodniejsze. Wszystko mam teraz dosłownie pod ręką
Najbardziej doceniłam ten gadżet podczas codziennego odpoczynku. Wieczorem siadam na kanapie z kubkiem kawy albo herbaty, włączam serial i nie muszę już wstawać co chwilę, żeby odstawić napój w bezpieczne miejsce. Wszystko znajduje się tuż obok mnie. Nawet pilot przestał tajemniczo znikać między poduszkami. Taca ma wymiary 30 × 29,5 cm, więc bez problemu mieści kubek, mały talerzyk z przekąskami czy książkę. Producent oferuje ją w okrągłym lub owalnym wariancie, dzięki czemu można wybrać model najlepiej pasujący do własnych potrzeb i stylu wnętrza. Mnie najbardziej spodobała się wersja w ciemnym, drewnianym wykończeniu. Wygląda elegancko i świetnie komponuje się z jasną sofą.
Jeżeli szukasz aranżacyjnych inspiracji, to też może ci się spodobać: W mojej mikrosypialni nie ma miejsca na szafkę nocną. A ten wsuwany stoliczek z Agaty wykorzystuje każdy centymetr
Na plus zasługuje również materiał. Taca została wykonana z drewna posiadającego certyfikat FSC®, co oznacza, że surowiec pochodzi z odpowiedzialnie zarządzanych lasów. Lubię, kiedy nawet niewielkie dodatki do domu powstają z myślą o bardziej zrównoważonej produkcji. Zaskoczyło mnie też to, jak stabilnie trzyma się kanapy. Początkowo obawiałam się, że przy każdym ruchu będzie się przesuwała albo przechylała. Nic takiego się nie dzieje. Elastyczna konstrukcja dobrze dopasowuje się do poduszek, dzięki czemu kubek stoi pewnie i nie mam wrażenia, że za chwilę wszystko wyląduje na dywanie.
Nie każdy potrzebuje kolejnego mebla. Czasem lepiej postawić na sprytne rozwiązanie
Od kiedy korzystam z tej tacy, coraz częściej zastanawiam się, dlaczego wcześniej tak bardzo upierałam się przy kupnie stolika pomocniczego. W małym mieszkaniu liczy się przecież każdy wolny centymetr. Im mniej zbędnych mebli, tym przestrzeń wydaje się większa i bardziej uporządkowana. Myślę, że ten gadżet sprawdzi się nie tylko w kawalerkach. To świetne rozwiązanie również dla osób, które mają dużą narożną sofę, ale nie chcą zastawiać salonu dodatkowymi stolikami. Taca przyda się podczas oglądania filmów, pracy z laptopem, czytania książki czy rodzinnych wieczorów z planszówkami. Można postawić na niej napój, przekąski, telefon, a nawet niewielką świecę zapachową.
Podoba mi się też jej minimalistyczny wygląd. Drewniane wykończenie sprawia, że nie wygląda jak typowy gadżet, ale raczej jak elegancki element wyposażenia wnętrza. Dzięki temu dobrze wpisuje się w modne aranżacje inspirowane stylem japandi, skandynawskim czy modern. Patrząc na cenę 16,95 zł, trudno znaleźć równie praktyczny dodatek do salonu. Ja kupiłam ją z myślą o kubku z kawą, a dziś korzystam z niej praktycznie każdego dnia. Czasami to właśnie takie niepozorne produkty najbardziej ułatwiają codzienne życie. W mojej niewielkiej kawalerce ta taca okazała się znacznie lepszym rozwiązaniem niż klasyczny stolik, na który i tak nigdy nie znalazłabym miejsca.

Obserwuj nas na Google







