Czasem zamiast kolejnej dekoracji wolę zmienić jeden element, który od razu wpływa na wygląd całego stołu. Szczególnie pod koniec lata mam ochotę trochę ocieplić jadalnię i przygotować ją na spokojniejszą, bardziej domową część roku. Tym razem zainteresował mnie dodatek utrzymany w klimacie cottagecore, ale na tyle prosty, że nie wymaga zmiany całego wystroju. Właśnie takie rzeczy najbardziej lubię wykorzystywać przy niewielkich metamorfozach wnętrza. W czwartek po pracy planuję więc zajrzeć do Lidl.

W Lidl pojawi się w czwartek. Cena jest naprawdę niska

Od czwartku 20 sierpnia w sklepach stacjonarnych Lidl będzie dostępny biały bawełniany obrus LIVARNO za 19,99 zł. Ma wymiary 120 × 160 cm, a więc przed zakupem zdecydowanie warto zmierzyć blat, zamiast kierować się wyłącznie wyglądem produktu na zdjęciu. Przy wyborze obrusu dobrze uwzględnić nie tylko długość i szerokość stołu, ale również zapas materiału potrzebny do swobodnego zwisu po bokach. Dzięki temu łatwiej ocenić, czy konkretny rozmiar da efekt, na którym nam zależy.

Zobacz także:

fot: lidl.pl

Ten obrus wyróżnia jeszcze jeden szczegół: brzegi wykończono szeroką, miękko układającą się falbanką. To właśnie ona sprawia, że zwykła biała tkanina nabiera bardziej dekoracyjnego charakteru. Produkt wykonano w 100% z bawełny, co w przypadku tekstyliów stołowych jest dla mnie istotną informacją. Naturalny materiał dobrze pasuje też do swobodnej, domowej estetyki tego projektu.

Falbanka robi tu całą robotę. Cottagecore można wprowadzić bez remontu

Cottagecore od kilku sezonów przewija się we wnętrzach w różnych odsłonach, ale wcale nie trzeba zamieniać mieszkania w wiejską chatę, żeby wykorzystać kilka elementów tego stylu. Falbany, naturalne tkaniny, drewno, ceramika i kwiaty są prostym sposobem na nawiązanie do tej estetyki bez przesady. Sama coraz częściej przekonuję się, że przy dekorowaniu stołu lepiej działa jeden wyrazisty detal niż nagromadzenie wielu ozdób.

W przypadku tego obrusu taką funkcję pełni właśnie falbanka, dlatego pozostałe elementy nakrycia mogą być bardzo proste. Na co dzień wystarczą jednolite talerze i szklane naczynia, a jeśli zależy nam na bardziej rustykalnym efekcie, można dołożyć ceramiczny dzbanek albo niewielki bukiet sezonowych kwiatów. Biel daje pod tym względem sporą swobodę, ponieważ nie narzuca konkretnej palety dodatków. Jesienią można połączyć ją z brązem, zielenią czy przygaszonymi barwami, a latem zostawić stół niemal całkowicie biały i dodać jedynie świeże kwiaty.

Czytaj także: Spędzam 8h przed komputerem i nie wyobrażam sobie pracy bez tego gadżetu. W Biedronce jest od dziś w sprzedaży

Biały obrus wymaga trochę uwagi. Kilka nawyków ułatwia życie

Jasny obrus wygląda efektownie, ale przy codziennym użytkowaniu trudno udawać, że plamy nie istnieją. Kawa, sos pomidorowy czy owoce potrafią zostawić ślad, dlatego w moim przypadku najlepiej działa reagowanie od razu, zanim zabrudzenie zdąży zaschnąć. Przed praniem zawsze warto najpierw sprawdzić metkę konkretnego produktu i trzymać się zaleceń producenta dotyczących temperatury oraz sposobu pielęgnacji.

Przy bawełnianych tekstyliach ważne jest również rozsądne podejście do odplamiania: przypadkowe mieszanie silnych środków może bardziej zaszkodzić tkaninie niż pomóc. Jeśli obrus ma służyć przede wszystkim podczas większych spotkań, po użyciu najlepiej nie odkładać poplamionej tkaniny na później. Warto też pamiętać o odpowiednim przechowywaniu. Czysty i całkowicie suchy obrus można równo złożyć i schować w szafie, zamiast trzymać go stale na stole. Dzięki temu dekoracyjna falbanka nie musi codziennie mierzyć się z obiadem, kawą i okruszkami, a sam obrus można wyciągnąć wtedy, gdy rzeczywiście chcemy zmienić charakter nakrycia.