Jesienią zawsze robię przegląd szaf. Letnie sukienki wędrują na wyższe półki, wyciągam grubsze swetry, a z pawlacza schodzą ciepłe kołdry. I właśnie wtedy zaczyna się największy problem. Nagle okazuje się, że rzeczy jest znacznie więcej niż wolnego miejsca. Najbardziej denerwują mnie zapasowe koce i pościel. Same w sobie są potrzebne, ale potrafią zająć niemal całą półkę. A przecież szkoda wyrzucać porządną kołdrę tylko dlatego, że przez kilka miesięcy nie będziemy jej używać. Zamiast kupować kolejny mebel, wolę najpierw sprawdzić, czy można lepiej wykorzystać przestrzeń, którą już mam.

Kołdry i zimowe ubrania zajmują połowę szafy. Torby próżniowe z Sinsay pomagają odzyskać miejsce

W Sinsay znalazłam zestaw dwóch toreb próżniowych do przechowywania. To prosty pomysł na uporządkowanie rzeczy, które zajmują dużo miejsca, choć nie korzystamy z nich codziennie. Ich działanie polega na usunięciu części powietrza z wnętrza zamkniętego worka. Dzięki temu miękkie tekstylia zostają ściśnięte i zajmują mniej przestrzeni. Nie musimy więc upychać kołdry na siłę ani dociskać drzwi szafy kolanem. Największy sens widzę w przechowywaniu zapasowej pościeli, koców i sezonowych ubrań. Grube swetry czy polarowe bluzy mogą zajmować znacznie mniej miejsca po odpowiednim spakowaniu.

Zobacz także:

Nie oznacza to jednak, że każda rzecz zmniejszy swoją objętość dokładnie o połowę. Wszystko zależy od rodzaju materiału, ilości powietrza wypełniającego tkaninę i stopnia kompresji. Puszysty koc zachowa się inaczej niż ciasno złożone jeansy. Mimo to sam pomysł bardzo mi się podoba. Zamiast układać pięć osobnych stert, można pogrupować rzeczy według sezonu i schować je w bardziej uporządkowany sposób. Ja przygotowałabym osobną torbę na letnie tekstylia, a drugą na zapasową pościel dla gości. Dzięki temu nie musiałabym za każdym razem przekopywać całej szafy w poszukiwaniu konkretnej rzeczy.

fot. sinsay.pl

Nie wydaję pieniędzy na dodatkową komodę. W Sinsay zestaw dwóch worków wychodzi po około 6,50 zł za sztukę

Najbardziej lubię takie domowe rozwiązania, które nie wymagają dużych wydatków. Nowa szafa czy komoda to przecież nie tylko koszt mebla. Trzeba jeszcze znaleźć dla niego miejsce, zorganizować transport i często samodzielnie go złożyć. Tymczasem dwie torby próżniowe z Sinsay kosztują według podanej oferty 12,99 zł, czyli około 6,50 zł za sztukę. To niewielka kwota w porównaniu z zakupem kolejnego mebla. Warto jednak pamiętać, że torby nie tworzą dodatkowej przestrzeni. Pozwalają jedynie zmniejszyć objętość odpowiednich rzeczy, dlatego efekt będzie zależał od zawartości szafy.

Szukasz praktycznych i pięknych dodatków do wnętrz? To też warto sprawdzić: Jak z apartamentu Francuzki, ale bez pałacowej ceny. Stolik z kwiecistym blatem jak oblany złotem, a tak tanio w Pepco

Najlepiej sprawdzają się przy miękkich materiałach, w których znajduje się sporo powietrza. Nie ma natomiast większego sensu pakować próżniowo twardych przedmiotów czy rzeczy, których używamy codziennie. Przed zakupem sprawdziłabym jeszcze rozmiary opakowań. Od tego zależy, czy zmieści się w nich duża kołdra, czy raczej kilka mniejszych elementów garderoby. To ważne, ponieważ nawet najtańszy organizer okaże się nietrafionym zakupem, gdy będzie za mały do przechowywanych rzeczy.

Nie wszystko nadaje się do pakowania próżniowego. Kilka zasad pozwoli uniknąć zniszczonych ubrań

Zanim zaczniemy opróżniać półki, warto dokładnie przejrzeć rzeczy przeznaczone do schowania. Do worków wkładałabym wyłącznie czyste i całkowicie suche tekstylia. Wilgotna pościel zamknięta bez dostępu świeżego powietrza może nabrać nieprzyjemnego zapachu. W skrajnych przypadkach mogą pojawić się również problemy z pleśnią. Dlatego po praniu wszystko powinno porządnie wyschnąć. Ostrożność zachowałabym także przy kołdrach puchowych, poduszkach z delikatnym wypełnieniem i ubraniach wymagających specjalnego przechowywania. Długotrwałe ściskanie może pogorszyć ich puszystość, a czasem nawet uszkodzić wypełnienie.

Przy pakowaniu nie należy również przesadzać z ilością rzeczy. Zbyt mocno wypchany worek może być trudny do zamknięcia, a jego uszczelnienie może przestać prawidłowo działać. Po odessaniu powietrza najlepiej ułożyć pakunki płasko na półce lub w schowku, gdzie nie będą narażone na przypadkowe przebicie. Od czasu do czasu warto sprawdzić, czy worki nadal pozostają szczelne. Dobrym pomysłem jest również podzielenie zawartości według pór roku. W jednej torbie można schować ubrania na lato, w drugiej rzadziej używane koce. Gdy przyjdzie czas ich wyjęcia, wszystko będzie łatwiejsze do znalezienia.

Sama zaczęłabym właśnie od zapasowej pościeli, bo to ona zwykle zabiera mi najwięcej miejsca. Dopiero później zajęłabym się swetrami i innymi sezonowymi ubraniami. Nie zawsze trzeba przecież pozbywać się połowy garderoby, żeby zaprowadzić porządek. Czasami wystarczy zmienić sposób przechowywania. A kiedy dzięki temu da się wygodnie zamknąć drzwi szafy, perspektywa kupowania nowej komody przestaje być tak pilna.