Lubię, kiedy nawet zwykłe śniadanie wygląda trochę odświętnie. Nie potrzeba do tego eleganckiego obrusu, kompletu porcelany ani wymyślnych dekoracji. Wystarczy ładny talerz, ulubiony kubek i kilka drobiazgów, które sprawiają, że przy stole chce się posiedzieć dłużej. Ostatnio coraz bardziej podobają mi się naczynia w stylu scandi cottage. Są proste, przytulne i mają w sobie coś z wiejskiej kuchni, ale bez przesadnych ozdób. Pasują zarówno do nowoczesnych wnętrz, jak i tych urządzonych bardziej tradycyjnie.

Kamionkowe talerze z Jysk wyglądają jak ręcznie malowane. Za sztukę zapłacisz tylko 27,50 zł

W Jysk wypatrzyłam talerz Freki, który kosztuje 27,50 zł za sztukę. Przyznam, że najpierw spodobał mi się jego wygląd, a dopiero później zaczęłam przyglądać się szczegółom. Ma naturalny, mlecznobiały kolor i niewielkie zielone drzewka rozmieszczone przy brzegach. Nie ma tu wielkich, krzykliwych wzorów. I bardzo dobrze, bo właśnie ta prostota najbardziej do mnie przemawia.

Zobacz także:

fot: jysk.pl

Drzewka wyglądają jak namalowane cienkim pędzelkiem, choć w rzeczywistości jest to delikatny nadruk. Całość kojarzy mi się z ceramiką, którą można znaleźć w małych sklepikach z rękodziełem. Tyle że tutaj nie trzeba wydawać kilkudziesięciu złotych więcej za podobny klimat. Talerz ma średnicę 21 cm, więc nie jest typowym dużym talerzem obiadowym. Widzę go raczej przy porannej kawie, z kawałkiem domowego ciasta albo kanapkami. Zmieści się na nim również porcja pierogów, niewielka sałatka czy przekąski przygotowane dla gości.

Styl scandi cottage pasuje nie tylko do świątecznego stołu. Te talerze wykorzystałabym przez cały rok

Zielone drzewka od razu przywodzą na myśl Boże Narodzenie, ale nie widzę powodu, żeby wyciągać te naczynia wyłącznie w grudniu. W końcu leśne motywy świetnie wyglądają również wiosną, latem czy podczas rodzinnych spotkań przy niedzielnym obiedzie.

Styl scandi cottage opiera się na naturalnych kolorach, prostych formach i dodatkach, które sprawiają, że dom wygląda przytulnie. Nie chodzi o perfekcyjnie nakryty stół rodem z katalogu. Raczej o lnianą serwetkę, drewnianą deskę z pieczywem, ceramiczny kubek i świeże kwiaty w wazonie.
Takie talerze zestawiłabym z zielonymi podkładkami albo zwykłym obrusem w kolorze ecru. Na święta wystarczyłoby dołożyć kilka gałązek świerku i świece. Po świętach można zmienić dekoracje na tulipany czy świeże zioła, a naczynia nadal będą pasowały.

Nie każdy lubi kupować osobną zastawę na każdą okazję. Sama wolę rzeczy, których nie muszę później przechowywać przez jedenaście miesięcy. Tutaj dodatkowym plusem jest możliwość kupienia pojedynczych sztuk. Można zacząć od dwóch talerzy do deserów i dopiero później zdecydować, czy potrzebne są kolejne.

Zobacz też: Myślałam, że za taką ceramikę w Carrefour zapłacę jak za zboże, a tu ceny od 16,99 zł! Szkliwiona i żłobiona - wygląda jak rękodzieło

Kamionka jest praktyczna, ale wymaga odrobiny uwagi. Tak zadbasz o talerze, żeby długo wyglądały ładnie

Talerze Freki wykonano z kamionki. Co właściwie oznacza ta nazwa? Kamionka to rodzaj ceramiki wypalanej w wysokiej temperaturze, dzięki czemu ma zwartą strukturę i jest stosunkowo mało nasiąkliwa. Zwykle jest też cięższa i bardziej masywna od delikatnej porcelany. Ma swój charakter, dlatego tak dobrze pasuje do naczyń utrzymanych w rustykalnym stylu.

Nie oznacza to jednak, że jest niezniszczalna. Kamionkowy talerz może się wyszczerbić po uderzeniu o twardy blat albo pęknąć podczas upadku. Lepiej też unikać gwałtownych zmian temperatury, na przykład stawiania mocno rozgrzanego naczynia na zimnej powierzchni.

Dobra wiadomość jest taka, że talerze Freki można myć w zmywarce. Przy codziennym użytkowaniu to duże ułatwienie, szczególnie gdy po obiedzie zbiera się cały stos naczyń. Mimo wszystko przy ustawianiu ich w koszu zostawiłabym trochę miejsca, żeby nie obijały się o siebie.

Przy ręcznym myciu wystarczy ciepła woda, płyn do naczyń i miękka gąbka. Nie ma potrzeby szorowania powierzchni ostrym druciakiem. Po umyciu najlepiej pozwolić talerzom wyschnąć, zanim ułożymy je jeden na drugim.

I jeszcze jedna rzecz. Przed włożeniem kamionki do piekarnika czy mikrofalówki zawsze trzeba sprawdzić zalecenia producenta. Sama możliwość mycia w zmywarce nie oznacza, że naczynie nadaje się również do podgrzewania potraw. Za niecałe 30 zł można więc kupić talerz, który przyda się nie tylko do świątecznych pierniczków. Ja najchętniej podałabym na nim szarlotkę z cynamonem, postawiła obok kubek herbaty i zupełnie zapomniała, że pierwotnie wybierałam się po koc.