Chłodny poranek potrafi nieźle namieszać przy wybieraniu ubrania. Na gruby płaszcz jest jeszcze za wcześnie, ale sama bluza przestaje wystarczać, szczególnie gdy wieje. W takich dniach najbardziej doceniam rzeczy, które mogę szybko narzucić na sweter i nie zastanawiać się później, czy będzie mi zimno. Dłuższy fason ma wtedy sporą przewagę nad krótką bluzą, zwłaszcza podczas spaceru, zakupów czy dłuższego przebywania na dworze. 

Długi polar z Kik wygląda jak kurtka. Kosztuje 60 zł i ma bardzo praktyczny fason

W Kik pojawiła się kurtka polarowa Janina w czarno białą kratę i pierwsze, co zwróciło moją uwagę, to jej długość. Nie jest to typowa krótka bluza kończąca się w pasie. Model jest przedłużony i na zdjęciu sięga za biodra. W chłodniejsze dni właśnie takie kilka dodatkowych centymetrów potrafi być bardzo przyjemne. Sama nie lubię uczucia, kiedy podczas schylania się albo siadania kurtka podjeżdża do góry, a po plecach momentalnie czuć zimne powietrze.

Zobacz także:

Cena też wygląda rozsądnie. Kurtka kosztuje 60 zł, czyli mniej więcej tyle, ile często płacimy za zwykłą bluzę. Tutaj dostajemy jednak ubranie, które może pełnić funkcję lekkiego okrycia na chłodniejsze dni.

fot: kik.pl

Kurtka jest wykonana w 100 procentach z poliestru. Ma zamek błyskawiczny na całej długości, więc nie trzeba przeciągać jej przez głowę. To drobiazg, ale przy codziennym noszeniu ma znaczenie. Można ją szybko rozpiąć, gdy zrobi się cieplej, a kiedy zawieje, zasunąć aż pod szyję.

Podoba mi się też obecność kaptura ze sznurkiem do regulacji. Jesienią pogoda potrafi zmienić się podczas jednego spaceru i kaptur często ratuje sytuację, kiedy zaczyna kropić albo mocniej wieje. Z przodu są również dwie kieszenie. Przydają się nie tylko na telefon czy klucze. Ja jesienią automatycznie chowam w kieszeniach dłonie, więc w kurtce na co dzień zawsze ich szukam.

Czarna i biała krata nie potrzebuje wielu dodatków. Taki polar można nosić ze zwykłymi ubraniami z szafy

Krata jest dość wyrazista, dlatego resztę stroju zostawiłabym spokojną. Najprostszy zestaw? Czarne spodnie, wygodne sportowe buty i jednolity sweter albo koszulka pod spodem. Wtedy polar robi całą stylizację i nie trzeba specjalnie zastanawiać się nad dodatkami.

Widzę go też z klasycznymi jeansami i botkami. Dzięki czarno białej kolorystyce nie trzeba dopasowywać do niego konkretnego koloru spodni czy torebki. To akurat duży plus dla kogoś, kto rano chce się ubrać w kilka minut, a nie urządzać przymiarki przed lustrem.

Sam fason jest raczej codzienny i swobodny. Nie zastąpi eleganckiego płaszcza i właśnie dlatego nie próbowałabym na siłę robić z niego ubrania na każdą okazję. Za to na spacer, zakupy, działkę, wyjazd za miasto czy zwyczajne załatwianie spraw po mieście pasuje mi bardzo dobrze. Wyobrażam sobie, że taki polar może też leżeć pod ręką w samochodzie. Gdy zrobi się chłodniej, wystarczy go narzucić.

Kraciasty wzór ma jeszcze jedną zaletę. Nawet bardzo prosty zestaw nie wygląda przy nim zupełnie nijako. Nie potrzeba kolorowego szalika ani innych mocnych akcentów. Sama wybrałabym czarną czapkę i niewielką torebkę albo plecak. Prosto, wygodnie i bez kupowania połowy nowej garderoby.

A pod spód warto założyć to: Ta bluzeczka z Lidla naszpikowana technologią zapewni mi ciepełko zimą. Jak druga skóra, w sam raz pod bluzę i sweter

Polarowa kurtka najlepiej sprawdzi się podczas przejściowej pogody. Przed zakupem zwróciłabym uwagę na jedną rzecz

Taki model najbardziej kojarzy mi się z okresem pomiędzy ciepłą jesienią a momentem, kiedy wyciągamy z szafy grube zimowe kurtki. Polar daje przyjemne otulenie, a dłuższy fason osłania większą część ciała niż klasyczna bluza. Można też regulować temperaturę zamkiem. Przy cieplejszej pogodzie zostawić kurtkę rozpiętą, a gdy zrobi się chłodno, szybko ją zasunąć.

Nie traktowałabym jej jednak jako zamiennika typowej kurtki przeciwdeszczowej. To polar, więc jego mocną stroną jest przede wszystkim komfort podczas chłodu. Gdy zapowiadany jest solidny deszcz, sama wybrałabym inne okrycie.

Przy zakupie sprawdziłabym też, jak konkretny rozmiar układa się na sylwetce. Dłuższa góra powinna zapewniać swobodę ruchów, zwłaszcza gdy chcemy założyć pod nią grubszy sweter. Warto więc nie patrzeć wyłącznie na numer na metce, ale też pomyśleć, z czym najczęściej będziemy ją nosić.

Za 60 zł dostajemy tutaj prostą, długą kurtkę polarową z kapturem, pełnym zamkiem i kieszeniami. Mnie najbardziej przekonuje właśnie długość. Jesienią zdecydowanie wolę okrycie sięgające za biodra od bluzy, którą przy każdym ruchu trzeba poprawiać. A czarno biała krata sprawia, że nie wygląda jak typowy polar wyciągnięty z szafy tylko na działkę.