Włosy zmieniają się z wiekiem i widzę to również u siebie. Kiedyś właściwie nie zastanawiałam się nad szerokością przedziałka, dziś czasami poprawiam fryzurę właśnie po to, żeby mniej było widać skórę głowy. U męża problem wygląda trochę inaczej, bo najbardziej przeszkadzają mu zakola. Właśnie dlatego, gdy zobaczyłam ten produkt na półce w Rossmannie, wiedziałam, że może stać się odpowiedzią na wszystkie nasze problemy. Nie myliłam się.

Przerzedzony przedziałek i zakola najbardziej zauważam przy mocnym świetle. Zamiast kombinować z fryzurą, wolę prosty sposób na optyczne zmniejszenie prześwitów

Prześwity potrafią wyglądać zupełnie inaczej w zależności od uczesania i oświetlenia. U mnie najbardziej widać je na przedziałku. Wystarczy mocniejsze światło w łazience albo słońce padające z góry, a skóra między włosami nagle staje się znacznie bardziej widoczna.

Zobacz także:

Przez pewien czas próbowałam radzić sobie z tym samą fryzurą. Zmieniałam miejsce przedziałka, delikatnie unosiłam włosy u nasady albo układałam je tak, żeby nie rozchodziły się w jednym miejscu. To pomaga, ale nie zawsze mam rano czas i ochotę na dłuższą stylizację. Poza tym wystarczy wiatr albo kilka godzin poza domem i ułożone pasma zaczynają żyć własnym życiem.

Właśnie dlatego zaczęłam interesować się produktami do optycznego zagęszczania fryzury. Traktuję je trochę jak makijaż. Nie wpływają na przyczynę przerzedzenia i nie sprawiają, że wyrastają nowe włosy, ale mogą sprawić, że widoczna skóra mniej przyciąga wzrok. Dla mnie to rozwiązanie szczególnie przydatne przed wyjściem, rodzinnym spotkaniem czy wtedy, gdy wiem, że będę robiła zdjęcia.

Najważniejszy jest dla mnie naturalny efekt. Nie chcę całkowicie zakrywać skóry ani tworzyć jednolitej plamy na przedziałku. Wolę użyć niewielkiej ilości produktu i tylko delikatnie zmniejszyć widoczność prześwitów. Dzięki temu fryzura nadal wygląda jak moja, tylko nie muszę co chwilę zerkać w lustro i poprawiać włosów.

Włókna Hairmate Cover Up z Rossmanna kosztują 25,99 zł i optycznie zagęszczają fryzurę. Jedno opakowanie ma wystarczyć nawet na 30 użyć

W Rossmannie znalazłam włókna Hairmate Cover Up 2.0 w odcieniu bardzo ciemnego brązu. Opakowanie zawiera 22 g produktu i w promocji kosztuje 25,99 zł. Producent deklaruje do 30 użyć, choć w praktyce wydajność będzie oczywiście zależała od ilości nakładanej jednorazowo.

Zasada działania jest bardzo prosta. Włókna nakłada się w miejscach, gdzie włosy są przerzedzone. Mają uzupełniać widoczne przestrzenie i zwiększać optycznie objętość fryzury. Dzięki temu skóra nie odcina się tak mocno od ciemnych włosów. U mnie takim miejscem jest przedziałek.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Nie zależy mi na całkowitym zakrywaniu skóry, bo taki efekt mógłby wyglądać nienaturalnie. Wolę nałożyć mniej produktu i stopniowo sprawdzać rezultat w lustrze. Mąż z kolei wykorzystuje włókna przy zakolach, czyli tam, gdzie u niego prześwity są najbardziej widoczne.

Włókna nie osypują się, a uzyskany rezultat jest naprawdę trwały. Podoba mi się też szeroki wybór odcieni w ofercie. Przy takim kosmetyku kolor ma dla mnie ogromne znaczenie. Źle dobrany zamiast ukryć prześwit może jeszcze bardziej zwrócić na niego uwagę.

Optyczne zagęszczanie włosów traktuję jak makijaż, a nie rozwiązanie przyczyny problemu. Najważniejszy jest dobrze dobrany kolor i oszczędna aplikacja

Przy takich produktach mam jedną zasadę. Zaczynam od niewielkiej ilości. Zawsze łatwiej dołożyć odrobinę włókien niż później próbować pozbyć się nadmiaru. Duże znaczenie ma też odcień. Bardzo ciemny brąz będzie wyglądał zupełnie inaczej na jasnych włosach niż na ciemnych, dlatego zamiast kierować się wyłącznie nazwą koloru, starałabym się dopasować go możliwie blisko do własnej fryzury.

Takie rozwiązanie szczególnie podoba mi się przed wyjściem, spotkaniem czy zrobieniem zdjęć. Kilka chwil przed lustrem i nie muszę zmieniać uczesania tylko dlatego, że konkretnego dnia przedziałek wydaje mi się bardziej widoczny.

To również może cię zainteresować: Hitowe serum do włosów znów w Action. 8,78 zł za 150 ml, a w innych sklepach drożyzna. Zrobiłam zapas

Przy wyraźnym albo nagłym przerzedzaniu włosów nie poprzestałabym jednak na jego maskowaniu. Kosmetyk może zmniejszyć widoczność prześwitów, ale nie odpowie na pytanie, dlaczego włosów zaczęło ubywać.