Lubię od czasu do czasu odświeżyć kuchnię, ale zamiast wymieniać meble czy robić remont, najczęściej stawiam na drobne dodatki. Czasem wystarczy nowa zastawa, ciekawy wazon albo komplet szklanek, żeby stół wyglądał zupełnie inaczej. To właśnie takie niewielkie zmiany nie wymagają dużego budżetu, a efekt widać od razu. Zawsze rozglądam się za rzeczami, które są jednocześnie praktyczne i estetyczne. Ostatnio podczas wizyty w Sinsay trafiłam na zestaw, obok którego po prostu nie potrafiłam przejść obojętnie.
Ryflowane szklanki z Sinsay od razu trafiły do mojego koszyka. Za taką cenę trudno było poprzestać na jednym komplecie
Do Sinsay wybrałam się przede wszystkim po ubrania. Nowa kolekcja na przełom lata i jesieni od kilku dni przewijała mi się w mediach społecznościowych, więc postanowiłam sprawdzić ją na żywo. Zanim jednak ruszyłam do przymierzalni, jak zwykle zajrzałam jeszcze na dział Home. To właśnie tam, między półkami z dodatkami do kuchni, zauważyłam komplet ryflowanych szklanek. W pierwszej chwili przyciągnął mnie ich elegancki wygląd, a dopiero chwilę później spojrzałam na metkę z ceną.
Zobacz także:
Komplet czterech szklanek kosztował zaledwie 15,99 zł, czyli około 4 zł za jedną sztukę. Przyznam, że właśnie wtedy zamiast jednego opakowania od razu wzięłam dwa komplety. Uznałam, że osiem jednakowych szklanek znacznie lepiej sprawdzi się podczas rodzinnych spotkań i wizyt znajomych, bo nie lubię podawać napojów w przypadkowych naczyniach z różnych kompletów.
Już podczas pierwszego wspólnego obiadu kilka osób zwróciło uwagę właśnie na te szklanki. Padło nawet pytanie, czy kupiłam je w jednym z droższych sklepów z wyposażeniem wnętrz. Kiedy odpowiedziałam, że znalazłam je w Sinsay i zapłaciłam za nie niewiele ponad 30 zł za osiem sztuk, nikt nie mógł w to uwierzyć. Właśnie takie zakupy sprawiają mi największą satysfakcję, bo za niewielkie pieniądze można wprowadzić do domu coś, co naprawdę robi świetne wrażenie.
Komplet szklanek zachwyca ryflowanym szkłem. Ten trend od kilku sezonów nie wychodzi z mody
Największą ozdobą tego zestawu jest oczywiście ryflowane szkło. Charakterystyczne pionowe żłobienia sprawiają, że nawet zwykła woda z cytryną czy mrożona kawa wyglądają znacznie bardziej efektownie. Lubię takie dodatki, które nie dominują całej aranżacji, ale subtelnie przyciągają wzrok i dodają elegancji codziennym posiłkom. Światło pięknie odbija się od ryflowanej powierzchni, dzięki czemu szklanki prezentują się bardzo lekko.
fot. sinsay.com
Trend na ryflowane szkło wrócił do wnętrz kilka lat temu i od tamtej pory właściwie nie opuszcza katalogów wnętrzarskich ani mediów społecznościowych. Początkowo pojawiał się głównie w wazonach i karafkach, ale szybko przeniósł się również na szklanki, kieliszki czy świeczniki. Trudno się temu dziwić, bo takie wzornictwo pasuje zarówno do stylu skandynawskiego, modern, japandi, jak i bardziej klasycznych wnętrz. To właśnie ta uniwersalność sprawia, że ryflowane szkło od tak dawna utrzymuje się w trendach.
Same szklanki mają pojemność 320 ml, więc są bardzo uniwersalne. Świetnie sprawdzają się do wody, soków, lemoniady, mrożonej herbaty czy porannej kawy z kostkami lodu. Dobrze leżą w dłoni dzięki grubszemu dnu i wygodnemu, okrągłemu kształtowi. Odniosłam wrażenie, że korzysta się z nich po prostu przyjemniej niż ze zwykłych, gładkich szklanek.
Polecam zajrzeć też do Lidla. Upolowałam tam świetną pościel. Zobacz: Nie zamieniłabym jej na hotelową. Pościel z makosatyny zachwyca miękkością. Dorwałam w Lidlu za mniej niż stówkę
Szklanki zdobyły już grono fanów. W sklepie nie bez powodu otrzymały oznaczenie bestsellera
Po zakupie z ciekawości zajrzałam jeszcze na stronę Sinsay, żeby sprawdzić, czy tylko mnie tak spodobał się ten zestaw. Okazało się, że szklanki mają już 44 opinie i bardzo wysoką średnią ocen wynoszącą 4,8 na 5 gwiazdek. Produkt został również oznaczony jako bestseller sklepu, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie byłam jedyną osobą, która zwróciła na niego uwagę.
Klienci wspominają m.in.:
Piękne szklanki, mają bardzo dobry chwyt dzięki designowi odpowiedniemu do letniego napoju i wody.
Grube szkło, wygodne szklanki dobrze się je trzyma.
Są śliczne, dokupiłam już kolejny zestaw. Lekkie i eleganckie.
Patrzę dziś na te szklanki i mam wrażenie, że czasem naprawdę niewielki wydatek potrafi odświeżyć stół bardziej niż kosztowna zastawa. Takie dodatki sprawiają, że nawet zwykła kawa albo szklanka wody podana gościom wygląda znacznie bardziej elegancko. To właśnie dlatego nie żałuję, że zamiast jednego kompletu od razu zabrałam ze sklepu dwa.

Obserwuj nas na Google







