Sypialnia to miejsce, w którym najbardziej liczy się wygoda i codzienny komfort. Nie trzeba wymieniać łóżka ani robić remontu, żeby wnętrze zaczęło sprawiać zupełnie inne wrażenie. Czasem wystarczy jeden dobrze dobrany element, który odmienia wieczorny odpoczynek i sprawia, że jeszcze chętniej wraca się do własnego łóżka. Właśnie dlatego zawsze zaglądam do działów z tekstyliami, kiedy szukam nowych inspiracji do domu. Często to tam trafiają się najlepsze niespodzianki.
Pościel z makosatyny z Lidla przypomina mi najlepsze hotele. Tym razem nowość znalazłam podczas przeglądania strony sklepu
Uwielbiam nocować w dobrych hotelach i jest jedna rzecz, którą zapamiętuję niemal zawsze. Chodzi o pościel. Miękka, gładka i przyjemnie chłodna przy pierwszym kontakcie sprawia, że rano naprawdę trudno wstać z łóżka. Przez długi czas wydawało mi się, że taki komfort trudno odtworzyć we własnej sypialni bez wydawania dużych pieniędzy. Ostatnio przekonałam się jednak, że wcale nie musi tak być.
Zobacz także:
Tym razem nie spacerowałam między sklepowymi półkami. Przeglądałam stronę internetową Lidla w poszukiwaniu ciekawych nowości do domu i właśnie wtedy wpadła mi w oko pościel z makosatyny marki s.Oliver. Od razu zatrzymałam się przy niej na dłużej, a kiedy zobaczyłam kupon Lidl Plus, który daje rabat, decyzja zapadła praktycznie od razu. Zamiast regularnych 129 zł komplet kosztuje 90,30 zł. Uznałam, że za taką cenę naprawdę warto spróbować. Już po pierwszej nocy doszłam do wniosku, że przebija wiele pościeli, z których korzystałam w hotelach. Właśnie dlatego dziś nie zamieniłabym jej na żadną inną.
fot. lidl.pl
Pościel z makosatyny zachwyca już od pierwszego dotyku. Komfort snu czuć od razu po położeniu się do łóżka
Największym atutem tego kompletu jest sam materiał. Makosatyna powstaje z wysokogatunkowej bawełny o bardzo gęstym splocie, dzięki czemu jest wyjątkowo gładka i przyjemna dla skóry. Delikatnie odbija światło, przez co wygląda elegancko, ale jednocześnie pozostaje naturalna i niezwykle komfortowa podczas snu. Nie daje śliskiego efektu znanego z syntetycznych tkanin. Wręcz przeciwnie – jest miękka, subtelna i sprawia, że do łóżka chce się wracać każdego wieczoru.
Dużym plusem jest również to, że to pościel wykonana w 100% z naturalnego materiału. Dobrze przepuszcza powietrze i pomaga utrzymać komfort zarówno podczas ciepłych letnich nocy, jak i wtedy, gdy za oknem robi się chłodniej. Gramatura 120 g/m² sprawia, że materiał jest przyjemnie mięsisty, ale nie ciężki. Doceniam też praktyczne rozwiązania. Poszwa na kołdrę i poszewki zapinane są na zamki błyskawiczne, komplet można prać w temperaturze do 60°C, a producent dopuszcza również suszenie w suszarce bębnowej. To właśnie takie detale sprawiają, że korzystanie z niej jest po prostu wygodne na co dzień.
Zerknij też na to cacuszko: Marzył mi się loftowy salon, ale nie sądziłam, że jeden element tak go odmieni. Lampa jak od designera a tylko 3 dyszki
Bawełniana pościel występuje w trzech eleganckich wzorach. Mój wybór padł na klasyczną biel z delikatną kratką
Najbardziej lubię takie kolekcje, w których nie trzeba wybierać między modnym wyglądem a ponadczasowym stylem. W tym przypadku Lidl przygotował trzy spokojne warianty kolorystyczne. Do wyboru jest pudrowy róż z subtelnym wzorem, turkusowo-zielona wersja z geometrycznym motywem oraz biało-szary komplet ozdobiony cienką kratką. Wszystkie prezentują się elegancko i bez problemu można dopasować je zarówno do nowoczesnej, jak i bardziej klasycznej sypialni.
Przez chwilę oglądałam wszystkie dostępne wzory, ale ostatecznie serce skradł mi biały komplet w delikatną kratkę. To właśnie on najbardziej przypomina pościel, którą widuję w eleganckich hotelach. Jest minimalistyczny, świeży i ponadczasowy, dzięki czemu mam pewność, że nie znudzi mi się po jednym sezonie. Pasuje praktycznie do każdego koloru ścian i dodatków, więc nie wymaga zmieniania całej aranżacji sypialni.

Obserwuj nas na Google







