Połowa lata już za nami, a ja wciąż łapałam się na tym, że mój balkon nie zachęcał do spędzania na nim czasu. Stało na nim kilka doniczek i stolik, ale wciąż brakowało tego najważniejszego – wygodnego miejsca, w którym naprawdę chciałoby się usiąść z kawą albo książką. Pomyślałam, że skoro sezon powoli zbliża się do końca, nie chcę kupować czegoś tylko na kilka najbliższych tygodni. Zależało mi na komplecie, który posłuży przez wiele kolejnych sezonów i sprawi, że każdej wiosny nie będę zaczynała urządzania balkonu od zera. Właśnie dlatego zaczęłam rozglądać się za porządnymi meblami w dobrej cenie. Zupełnie nie spodziewałam się, że tak korzystną ofertę znajdę akurat w Biedronce.
Zestaw mebli balkonowych od razu skradł moje serce. Takiej promocji nie chciałam przegapić
Jedno spojrzenie na ofertę Biedronki Home wystarczyło, żebym zaczęła wyobrażać sobie ten komplet na swoim balkonie. W zestawie znajdują się dwa wygodne fotele oraz niewielki stolik kawowy, więc od razu widać, że powstał z myślą o spokojnym odpoczynku we dwoje. Największym zaskoczeniem okazała się jednak promocja. Cenę obniżono z 899 zł do 549 zł, czyli aż o 38%, dlatego nie widziałam sensu odkładać zakupu na później. Uznałam, że za taką kwotę trudno będzie znaleźć równie dobrze wyglądający komplet.
Zobacz także:
Miłym dodatkiem okazała się jeszcze jedna akcja promocyjna. Przy zakupie trzech produktów z kategorii ogród najtańszy można dostać 30% taniej, więc od razu dobrałam kilka drobiazgów na balkon. Takie okazje nie zdarzają się codziennie, dlatego wolałam działać od razu. Miałam przeczucie, że podobnie jak wiele innych hitów z Biedronki, ten komplet również nie będzie czekał na mnie bez końca.
Meble balkonowe z Biedronki wyglądają jak komplet z droższego sklepu. Grube poduchy są największym atutem całego zestawu
Największe wrażenie zrobiły na mnie fotele. Smukła stalowa konstrukcja prezentuje się nowocześnie, a delikatnie wyprofilowane płozy dodają całości lekkości i elegancji. Jasnoszare poduszki są wyjątkowo grube, pikowane i obejmują zarówno siedzisko, jak i oparcie. Już na pierwszy rzut oka bardziej przypominają miękkie poduchy z salonowej kanapy niż typowe poduszki do mebli ogrodowych.
fot. home.biedronka.pl
Właśnie dzięki nim siedzenie staje się wyjątkowo komfortowe. Miękkie wypełnienie przyjemnie otula plecy i sprawia, że nawet dłuższy odpoczynek nie męczy. Fotele o wymiarach 62 x 62 x 95 cm zapewniają dużo miejsca, a niewielki stolik 45 x 45 x 42 cm idealnie dopełnia całość. Neutralna kolorystyka sprawia, że komplet wygląda elegancko i bez problemu wpisuje się zarówno w nowoczesne, jak i bardziej klasyczne aranżacje balkonów oraz tarasów.
Zerknij też na to cacuszko: Jeden gadżet i mój balkon iskrzy się jak zaczarowany ogród. Solar z tańczącym płomieniem wyrwałam w markecie za psi grosz
Zestaw mebli balkonowych całkowicie odmienił mój balkon. Teraz każda wolna chwila prowadzi właśnie tutaj
Najwięcej frajdy dało mi urządzanie całej przestrzeni wokół nowych foteli. Postawiłam kilka donic z trawami ozdobnymi i lawendą, zawiesiłam girlandę świetlną, a na stoliku pojawiła się taca z ulubionymi filiżankami. Kilka lampionów dopełniło całości i sprawiło, że balkon zaczął przypominać niewielką strefę wypoczynku z katalogu wnętrzarskiego.
Bardzo szybko przekonałam się, że jasnoszare meble są świetną bazą do różnych aranżacji. Bez problemu dopasowałam do nich beżowe poduszki, pleciony kosz, drewniane dodatki i zielone rośliny, a całość od razu wyglądała spójnie. Mam wrażenie, że ten komplet będzie dobrze prezentował się także za rok czy dwa, nawet jeśli zmienię dekoracje, bo jego neutralna kolorystyka daje naprawdę mnóstwo możliwości.
Teraz poranna kawa smakuje znacznie lepiej, a wieczory kończą się właśnie tutaj zamiast przed telewizorem. Znajomi coraz częściej wybierają balkon zamiast salonu, kiedy wpadają na chwilę. Trudno się temu dziwić, bo miękkie poduchy naprawdę zachęcają, żeby usiąść tylko na moment, a później zostać znacznie dłużej. Właśnie o taki efekt najbardziej mi chodziło.

Obserwuj nas na Google







