Uwielbiam domowe wypieki, ale ręczne wyrabianie ciasta drożdżowego to jedna z tych czynności, za którymi nie przepadam. Jeszcze gorzej, gdy trzeba długo ubijać krem albo mieszać składniki na większą porcję ciasta. Dobry robot kuchenny potrafi wtedy naprawdę odciążyć ręce. Zawsze jednak miałam słabość do urządzeń, które oprócz pomagania w kuchni po prostu ładnie wyglądają. Szczególnie podobają mi się zaokrąglone kształty i wzornictwo nawiązujące do dawnych lat.

Robot kuchenny z Lidla wygląda jak drogi SMEG. Za 189 zł można mieć sprzęt w stylu retro

Kiedy zobaczyłam czarny robot kuchenny Silvercrest z Lidla, od razu pomyślałam o urządzeniach SMEG. Charakterystyczna, zaokrąglona obudowa, błyszczące wykończenie i metalowa misa przywołują skojarzenia z droższymi modelami tej marki. Oczywiście nie jest to dokładna kopia, ale stylistycznie oba urządzenia mają ze sobą sporo wspólnego. A ja właśnie za ten wygląd lubię sprzęty retro.

Zobacz także:

Największe zaskoczenie przyszło jednak, gdy spojrzałam na cenę. Robot kuchenny Silvercrest kosztuje w Lidlu 189 zł. Przy kwotach, jakie trzeba przeznaczyć na planetarne roboty SMEG, różnica jest naprawdę ogromna. Nic dziwnego, że od razu zainteresowałam się nim bliżej.

fot: lidl.pl

Nie chodzi przecież o to, żeby udawać, że tańszy sprzęt jest tym samym, co urządzenie znanej marki premium. SMEG ma własne rozwiązania, wykończenie i parametry, których nie da się ocenić wyłącznie po wyglądzie. Jednak gdy zależy nam przede wszystkim na pomocniku do domowych wypieków, nie każdy chce wydawać na niego kilka tysięcy złotych.

Czarna wersja Silvercrest ma jeszcze jedną zaletę. Pasuje zarówno do jasnej kuchni z drewnianym blatem, jak i do bardziej nowoczesnych mebli. Nie trzeba chować jej głęboko do szafki po każdym pieczeniu.

Misa ma aż 5 litrów, a robot oferuje 8 prędkości. Przy domowych wypiekach szybko docenisz te funkcje

Sam wygląd to jedno, ale najbardziej interesowało mnie, co ten niedrogi robot rzeczywiście potrafi. Okazuje się, że ma całkiem przydatne wyposażenie. Silnik o mocy 600 W, płynna regulacja prędkości w zakresie od 1 do 8 oraz dodatkowa funkcja turbo dają możliwość dopasowania pracy do różnych składników.

Duża misa ze stali nierdzewnej o pojemności 5 litrów szczególnie spodoba się osobom, które pieką dla całej rodziny. Według producenta urządzenie może wyrabiać nawet 1,6 kg ciasta drożdżowego. To ilość wystarczająca na dwa standardowe bochenki chleba. Z kolei przy cieście ucieranym maksymalna porcja wynosi 1,2 kg.

Wyobraź sobie sobotnie pieczenie drożdżówki. Zamiast przez kilkanaście minut ugniatać ciasto rękami, można powierzyć tę pracę robotowi, a samemu przygotować kruszonkę albo owoce. Planetarny system mieszania pomaga dokładniej połączyć składniki, ponieważ końcówka porusza się nie tylko wokół własnej osi, ale również po obwodzie misy.

W zestawie znajdziemy hak do zagniatania, trzepaczkę do ubijania oraz mieszadło. Jest też osłona przed pryskaniem z otworem umożliwiającym dodawanie składników. Przy ubijaniu śmietany albo przygotowywaniu kremu taki drobiazg naprawdę może oszczędzić trochę sprzątania.

Jeżeli lubisz stylistykę typową dla SMEG, zobacz też: Nie muszę być milionerką, żeby urządzić kuchnię w stylu SMEG. W Biedronce są kremowe garnki niemal 1:1. 4 tysie mam w kieszeni

Tani robot planetarny może zastąpić kilka kuchennych pomocników. Przed zakupem sprawdziłabym jednak jedną rzecz

Najbardziej lubię urządzenia, które nie stoją później miesiącami nieużywane. Tutaj zastosowań jest całkiem sporo. Robot Silvercrest może pomóc przy przygotowywaniu ciasta na pizzę, domowe bułeczki, babkę czy muffinki. Przyda się również do ubijania białek na bezę i mieszania masy na ciasto.

Podoba mi się też pomysł z wyjmowaną misą. Po skończonym pieczeniu można ją wygodnie umyć, a zdejmowane akcesoria nadają się do zmywarki. Nie trzeba więc spędzać kolejnych kilkunastu minut przy zlewie.

Jest jednak coś, co sprawdziłabym przed zakupem. Robot ma 600 W mocy, dlatego nie porównywałabym go automatycznie z dużo droższymi urządzeniami przeznaczonymi do bardzo intensywnej pracy. Dobrze też znaleźć dla niego stałe miejsce na blacie, ponieważ przy częstym pieczeniu ciągłe wyjmowanie sprzętu z szafki szybko staje się uciążliwe.

Za 189 zł Silvercrest wygląda jednak na ciekawą opcję dla osób, które chcą zacząć przygodę z domowymi wypiekami albo po prostu ułatwić sobie codzienne przygotowywanie ciasta. Mnie najbardziej przekonuje połączenie dużej misy, podstawowych akcesoriów i tego uroczego wyglądu retro. Nie trzeba przecież wydawać fortuny, żeby urządzić kuchnię po swojemu.