Jesienią zdecydowanie częściej sięgam po gorącą herbatę. Uwielbiam dodawać do niej plasterki pomarańczy, odrobinę imbiru i cynamon, szczególnie kiedy za oknem pada deszcz. W chłodniejsze dni chętnie zapraszam też bliskich na małe pogaduchy przy czymś ciepłym. Lubię wtedy zadbać o ładne podanie napojów, bo nawet zwykłe spotkanie przy stole staje się przyjemniejsze. Ostatnio właśnie z myślą o takich chwilach kupiłam w Dealz coś naprawdę uroczego.

Szklany dzbanek z Dealz urzekł mnie bursztynowym kolorem. Za to jesienne cudeńko zapłaciłam tylko 30 zł

Podczas ostatnich zakupów w Dealz zajrzałam do działu z artykułami do domu. Wśród jesiennych dekoracji wypatrzyłam szklany dzbanek z kolekcji Cozy Living, który od razu przyciągnął moją uwagę. Pomyślałam, że będzie pięknie wyglądał na stole, szczególnie gdy pojawi się na nim moja ulubiona zastawa. Najbardziej spodobał mi się jego nietypowy kolor. To piękny odcień przydymionego bursztynu, w którym mieszają się ciepłe, miodowe i delikatnie karmelowe tony. Przyznam, że dawno nie widziałam tak ładnego szkła w popularnym sklepie.

Zobacz także:

Kolor nie jest przesadnie ciemny ani intensywny. Dzbanek pozostaje przezroczysty, ale ma subtelne, złocistobrązowe zabarwienie, które nadaje mu wyjątkowego charakteru. W zależności od oświetlenia szkło może wyglądać nieco jaśniej lub bardziej bursztynowo. Bardzo lubię takie odcienie, ponieważ pięknie komponują się z drewnem, beżami i innymi ciepłymi kolorami, które szczególnie chętnie wykorzystuję jesienią.

Dopiero po chwili spojrzałam na cenę i wiedziałam już, że nie wyjdę ze sklepu z pustymi rękami. Dzbanek z Dealz kosztował zaledwie 30 zł. Moim zdaniem to naprawdę niewiele za tak elegancko wyglądające naczynie, dlatego bez dłuższego zastanawiania się włożyłam go do koszyka. Już wtedy wiedziałam, że będzie mi służyć nie tylko do podawania herbaty, ale również jako ozdoba kuchni.

fot. archiwum prywatne/story.pl

Pękaty kształt i drewniana pokrywka wyglądają niezwykle stylowo. Ten dzbanek przypomina eleganckie naczynia vintage

Oprócz koloru spodobał mi się również sam kształt dzbanka. Ma szeroki, pękaty korpus, który delikatnie zwęża się ku górze. Zaokrąglone ścianki nadają mu miękką, przyjemną dla oka formę. Kojarzy mi się trochę z naczyniami w stylu retro, które kiedyś można było znaleźć w kredensach naszych babć. Teraz takie kształty znów pięknie odnajdują się w nowoczesnych wnętrzach.

Dzbanek ma duże, zaokrąglone szklane ucho, które ułatwia jego trzymanie. Po drugiej stronie znajduje się lekko uniesiony, wyprofilowany dzióbek, dzięki któremu można wygodnie nalewać napój do filiżanek. Podoba mi się to, że oba elementy wykonano ze szkła, przez co całość wygląda lekko i spójnie.

Uroku dodaje mu również płaska pokrywka w jasnym, naturalnym odcieniu drewna. Pięknie kontrastuje z bursztynowym szkłem i podkreśla jego ciepłą kolorystykę. To właśnie takie drobne detale sprawiają, że zwykły dzbanek może stać się ciekawą dekoracją stołu.

Na ten hit też warto rzucić okiem: Zamiast upychać ręczniki na kaloryferze, wieszam je tutaj. Ten bambusowy cudak z Sinsay ma aż 3 poziomy

Mieści aż litr ulubionej herbaty i pięknie prezentuje jej kolor. Jesienią będę używać go niemal codziennie

Największą praktyczną zaletą mojego nowego zakupu jest pojemność. Szklany dzbanek mieści 1000 ml, czyli cały litr napoju. To wystarczająco dużo, żeby przygotować kilka filiżanek herbaty i nie biegać co chwilę do kuchni po kolejną porcję. Szczególnie doceniam to podczas spotkań z rodziną, kiedy wolę spokojnie posiedzieć przy stole, zamiast ciągle dolewać wodę.

Już zaplanowałam, że podczas najbliższej wizyty teściowej przygotuję w nim moją ulubioną jesienną herbatkę. Dodam plasterki pomarańczy, kilka goździków, kawałek imbiru i laskę cynamonu. Przez przezroczyste, bursztynowe szkło będzie pięknie widać kolor naparu i wszystkie dodatki. Moim zdaniem taki sposób podania wygląda dużo ciekawiej niż zwykłe torebki herbaty w kubkach.

Cieszę się, że udało mi się znaleźć tak ładny dzbanek do herbaty za niewielkie pieniądze. Jest praktyczny, ma ciekawy kształt i piękny jesienny kolor. Mam przeczucie, że tej jesieni będzie jednym z najczęściej używanych naczyń w mojej kuchni.