Mała łazienka wymaga niezłej gimnastyki przy urządzaniu. Trzeba gdzieś zmieścić kosmetyki, środki czystości, ręczniki i jeszcze zostawić trochę miejsca, żeby można było swobodnie się poruszać. Sama najbardziej lubię takie rozwiązania, które nie wymagają wstawiania kolejnego mebla ani wiercenia dziur w ścianach. Dlatego od razu zainteresował mnie wiszący wieszak z Sinsay za 65,99 zł. Wygląda niepozornie, ale pozwala wykorzystać przestrzeń, o której przy urządzaniu łazienki łatwo zapomnieć.

Bambusowy wieszak z Sinsay ma aż 3 poziomy. Wreszcie ręczniki nie muszą leżeć jeden na drugim

Najbardziej spodobało mi się to, że ktoś pomyślał o miejscu, które zwykle pozostaje niewykorzystane. Wieszak z Sinsay można zawiesić na drzwiach czy kabinie prysznica, dzięki czemu nie zajmuje miejsca na podłodze ani na półkach. To szczególnie przydatne w małych łazienkach, gdzie każdy dodatkowy stojak tylko utrudnia poruszanie się.

Zobacz także:

Konstrukcja składa się z trzech poziomych drążków wykonanych z bambusa i stalowego stelaża. Dzięki temu można rozdzielić ręczniki, zamiast przewieszać wszystkie przez jeden uchwyt. Na górze można umieścić ręcznik do twarzy, niżej ten do rąk, a na trzecim poziomie kolejny, lekki tekstylny drobiazg. Trzeba tylko pamiętać, że maksymalne obciążenie całego wieszaka wynosi 500 g, więc nie jest przeznaczony do kilku ciężkich ręczników kąpielowych.

fot: sinsay.com

Podoba mi się również zestawienie jasnego bambusa z bielą. Nie wygląda tak surowo jak zwykłe metalowe uchwyty, a jednocześnie łatwo dopasować je do łazienki urządzonej w beżach, szarościach czy klasycznej bieli.

Koniec z zastawianiem łazienki kolejnymi stojakami. Ten wieszak wykorzystuje miejsce na drzwiach

Przy niewielkim metrażu najwięcej zyskujemy nie dzięki kolejnym szafkom, ale dzięki sprytnemu wykorzystaniu tego, co już mamy. Drzwi łazienkowe są świetnym przykładem. Zwykle wisi na nich co najwyżej szlafrok, choć można zagospodarować tę powierzchnię znacznie lepiej.

Wieszak z Sinsay ma 51 cm szerokości, 56 cm wysokości i 12,5 cm głębokości. Przed zakupem sprawdziłabym jednak, czy po zawieszeniu nie będzie przeszkadzał w otwieraniu drzwi. Ważne jest też dopasowanie górnych zaczepów do ich grubości. Taki gadżet przyda się zwłaszcza tam, gdzie z jednej łazienki korzysta kilka osób. Każdy może mieć wyznaczony poziom na swój niewielki ręcznik. Łatwiej wtedy utrzymać porządek i uniknąć porannego przekładania rzeczy z miejsca na miejsce.

Zobacz też: Wygląda jak ręcznie tkany skarb z antykwariatu. Sinsay ma to orientalne cudeńko w tak śmiesznej cenie, że sprawdzałam 2x razy

Nie tylko ręczniki znajdą tu swoje miejsce. Bambusowy spryciarz pomoże też uporządkować drobiazgi

Na zdjęciu wieszaka zauważyłam jeszcze jeden ciekawy szczegół. Oprócz trzech drążków ma dodatkowe elementy, na których można zawiesić lekkie akcesoria. To całkiem praktyczne, bo w łazience zawsze znajdzie się coś, co nie ma swojego stałego miejsca.

Można wykorzystać je chociażby na lekką myjkę albo niewielką gąbkę z pętelką. Dzięki temu nie trzeba odkładać mokrych akcesoriów na brzeg wanny. Trzeba jednak uważać na wagę zawieszonych przedmiotów i nie przeciążać konstrukcji.

Podoba mi się też to, że bambusowe drążki nie wyglądają typowo łazienkowo. Taki wieszak mógłby pasować również do pomieszczenia gospodarczego, gdzie potrzeba miejsca na lekkie ściereczki. Najważniejsze, żeby drzwi pozwalały na jego prawidłowe zawieszenie. Warto jedynie pamiętać o odpowiednim rozłożeniu tkanin. Ręczniki nie powinny być ciasno upchnięte, ponieważ potrzebują dostępu powietrza, żeby mogły wyschnąć. Mokre, ciężkie tekstylia lepiej powiesić na solidniejszym uchwycie.

Wieszak kosztuje 65,99 zł i jest oferowany w sklepie internetowym Sinsay. Nie zastąpi dużej suszarki ani klasycznego relingu na ciężkie ręczniki, ale jako dodatkowe miejsce na lżejsze rzeczy może naprawdę ułatwić codzienną organizację. Szczególnie wtedy, gdy na kolejną szafkę zwyczajnie nie ma już miejsca.