Urządzając salon, długo skupiałam się głównie na dużych meblach. Z czasem zauważyłam jednak, że to właśnie niewielkie dodatki często decydują o tym, czy pomieszczenie jest naprawdę wygodne. Przy kanapie przydaje się miejsce na kubek, książkę czy świecę, szczególnie podczas długich jesiennych wieczorów. Nie chciałam jednak kupować dużego stolika, który zajmie pół pokoju. Zależało mi na czymś niewielkim i praktycznym, najlepiej z dodatkową funkcją.
Stolik z Lidla wypatrzyłam wieczorem w gazetce. Rano przy koszach z ofertą sezonową panował już spory ruch
Wieczorem przeglądałam gazetkę Lidla i praktycznie od razu zatrzymałam się przy drewnianym stoliku pomocniczym. Wiedziałam, że właśnie czegoś takiego brakuje mi w salonie. Przed narożnikiem nie mam żadnego mniejszego stołu. Dopiero kawałek dalej stoi normalny stół jadalniany z krzesłami, więc podczas odpoczynku na kanapie brakowało mi miejsca, gdzie mogłabym wygodnie odstawić kubek z kawą albo położyć drobiazgi.
Zobacz także:
Stolik miał pojawić się w sklepach od czwartku 17 września, dlatego od razu zaplanowałam poranne zakupy. Nie chciałam czekać do popołudnia, bo przy tak dużej przecenie obawiałam się, że później mogę już nie znaleźć interesującego mnie wariantu. Na miejscu okazało się, że nie tylko ja wpadłam na ten pomysł. Jak na tak wczesną godzinę przy koszach z produktami sezonowymi kręciło się całkiem sporo osób. Panie przede mną pakowały do wózków nawet po dwa stoliki. Widząc takie zainteresowanie, tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że dobrze zrobiłam, przyjeżdżając rano.
Duże znaczenie z pewnością ma cena. Stolik wcześniej kosztował 179,99 zł, natomiast teraz jest tańszy aż o 100 zł. Po obniżce zapłaciłam za niego 79,99 zł. Jak na drewniany mebel wydało mi się to naprawdę atrakcyjną kwotą, szczególnie że nie jest to zwyczajny blat na nóżkach.
Otwierany blat skrywa miejsce na rzeczy, których nie chcę trzymać na widoku. W kilka chwil zrobiłam porządek wokół kanapy
Najbardziej zaciekawiła mnie funkcja, którą zauważyłam już podczas oglądania gazetki. Blat stolika można otworzyć, a pod nim znajduje się schowek. W salonie takie miejsce jest dla mnie wyjątkowo praktyczne, bo zawsze gromadzi się tam mnóstwo drobiazgów, które nie mają swojego stałego miejsca. Nie lubię, gdy wszystko leży na widoku. Gdy tylko ustawiłam stolik na swoim miejscu, zaczęłam więc robić porządki. Do środka schowałam koc, gazety, zapałki do świec i kilka innych drobiazgów. Nagle przestrzeń przy narożniku zrobiła się znacznie bardziej uporządkowana.
fot. lidl.pl
Sam stolik nie jest duży. Ma około 39 cm średnicy i 37 cm wysokości, więc dobrze sprawdza się jako niewielki mebel pomocniczy przy kanapie. Waży około 5,25 kg, a jego maksymalne obciążenie wynosi 25 kg. Dla mnie takie wymiary są odpowiednie, bo zależało mi na czymś poręcznym, a nie na kolejnym dużym stole.
Na blacie ustawiłam zapachową świecę i oczywiście od razu znalazło się miejsce na kubek z kawą. Właśnie takiego stolika potrzebowałam na jesienne wieczory. Wszystko, co chcę mieć pod ręką, mogę położyć na górze, a mniej dekoracyjne drobiazgi po prostu znikają w środku.
Biedronka też kusi najnowszą ofertą. Zobacz: Po pracy lecę do Biedronki. Ta lampka wygląda jak z kryształów, a kosztuje 20 zł. Sterowana dotykiem
Jasne drewno pięknie rozświetla salon i pasuje do neutralnych aranżacji. Dekoracyjne lamele sprawiają, że stolik nabiera charakteru
Wygląd stolika był kolejnym argumentem, który przekonał mnie do zakupu. Ma jasny, ciepły kolor drewna, dzięki czemu nie przytłacza pomieszczenia i bardzo łatwo dopasować go do pozostałego wyposażenia. U mnie świetnie odnalazł się w salonie, gdzie dominują spokojne, neutralne barwy.
Szczególnie podoba mi się połączenie jasnego drewna z bielą, beżami, kremami czy jasną szarością. Taka kolorystyka sprawia, że wnętrze wygląda przytulnie, ale nadal lekko. Stolik dobrze wpisuje się również w aranżacje, w których pojawiają się naturalne materiały i proste formy.
Najciekawszym elementem są jednak pionowe lamele biegnące dookoła stolika. Ten dekoracyjny motyw od kilku lat jest bardzo popularny we wnętrzach i często pojawia się na ścianach czy frontach mebli. Tutaj sprawia, że prosty, okrągły stolik wygląda znacznie ciekawiej. Lamele nadają mu charakteru, dlatego poza praktyczną funkcją może pełnić również rolę dekoracji salonu.

Obserwuj nas na Google







