Mam słabość do niemieckich rankingów zakupowych, bo regularnie znajduję w nich produkty i marki, które później okazują się świetnie znane również w Polsce. Tym razem zainteresowało mnie zestawienie dotyczące Rossmanna i wyborów jego klientów. Liczby robią wrażenie, ale jeszcze bardziej zaciekawiła mnie marka, która mocno wybija się wśród propozycji własnych sieci. Kiedy sprawdziłam polską ofertę, okazało się, że wcale nie trzeba jechać na zakupy za zachodnią granicę.

Lubię zaglądać do niemieckich rankingów. Często znajduję tam hity, które później kupuję w Polsce

Od czasu do czasu sprawdzam zagraniczne rankingi, zwłaszcza te, które są opublikowane w Niemczech, bo jestem bardzo ciekawa, co trafia do koszyków u naszych sąsiadów oraz jakie produkty szczególnie dobrze radzą sobie w tamtejszych sklepach. Nie chodzi mi o ślepe podążanie za trendami. Traktuję je raczej jako źródło inspiracji, bo już kilka razy dzięki takim zestawieniom zwróciłam uwagę na rzeczy, które wcześniej zupełnie omijałam.

Zobacz także:

Najbardziej interesują mnie rankingi dotyczące popularnych sieci obecnych również w Polsce. Wtedy nie kończy się na czytaniu o produkcie, którego i tak nie mam gdzie kupić. Mogę wejść do sklepu przy okazji zwykłych zakupów, obejrzeć go z bliska i zdecydować, czy rzeczywiście warto wrzucić go do koszyka.

Nie inaczej było tym razem. Trafiłam na informacje dotyczące marek własnych Rossmanna i zaczęłam sprawdzać, co właściwie tak chętnie wybierają Niemcy. Wśród najbardziej rozpoznawalnych nazw szczególnie mocno zaznacza się jedna marka. Doskonale kojarzę ją z polskich drogerii, ale dopiero niemieckie dane uświadomiły mi skalę zainteresowania produktami sygnowanymi logo Rossmanna.

Niemcy chętnie wybierają marki własne Rossmanna. Isana to jedna z najbardziej rozpoznawalnych

Marki własne odgrywają w Rossmannie bardzo ważną rolę. Sieć rozwija całe portfolio produktów przeznaczonych do codziennego użytku, a w materiałach dotyczących niemieckiego rynku podkreślana jest ich bardzo duża sprzedaż. Isana jest jedną z najbardziej znanych nazw i mocno kojarzy się właśnie z Rossmannem.

Jej oferta skupia się przede wszystkim na pielęgnacji. Znajdziemy w niej produkty do włosów, twarzy oraz całego ciała. Są zarówno proste kosmetyki używane praktycznie każdego dnia, jak i bardziej wyspecjalizowane serie przeznaczone do konkretnych potrzeb. W niemieckich materiałach uwagę zwraca również informacja dotycząca jakości produktów marek własnych Rossmanna. Ponad 600 razy miały one zostać ocenione jako „dobre” lub „bardzo dobre” przez Öko-Test i Stiftung Warentest.

fot. Evgeniya/Adobe Stock

Nie dziwi mnie więc, że właśnie te produkty regularnie trafiają do koszyków klientów. W przypadku Isany dochodzi jeszcze jeden argument. Marka oferuje sporo podstawowych kosmetyków w bardzo przystępnych cenach. Szampon, odżywka, krem czy dezodorant to przecież rzeczy, które kupujemy regularnie, więc nawet kilka złotych różnicy na jednym opakowaniu z czasem zaczyna mieć znaczenie.

W polskim Rossmannie znalazłam aż 620 produktów Isana. Większość kosztuje zaledwie kilka złotych

Po przejrzeniu niemieckich informacji od razu chciałam sprawdzić, jak wygląda sytuacja w Polsce. Weszłam więc na stronę Rossmanna i wyszukałam Isanę. W wynikach pojawiło się aż 620 produktów. Przy takiej liczbie trudno już mówić o kilku podstawowych kosmetykach ustawionych gdzieś na końcu drogeryjnej półki.

Wybór jest naprawdę szeroki. Znalazłam szampony, odżywki, maski do włosów, kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała, peelingi, dezodoranty, produkty do golenia oraz płatki pod oczy. Są również bardziej ukierunkowane linie, takie jak Isana Professional, Isana Pure czy Isana Sensitive.

To również może cię zainteresować: Odkopałam w piwnicy taki serwis z PRL-u. Sprawdziłam cenę i nawet nie wiedziałam, że jestem bogatsza o ponad 3 tys. zł

Mnie najbardziej zaskoczyły jednak niskie ceny. Jednominutowe maski do włosów kosztowały 3,49 zł, wata bawełniana 4,99 zł, a szampon Sensitive 5,39 zł. Za piankę do włosów trzeba było zapłacić 6,69 zł, natomiast szampon Isana Professional Blond i Połysk widniał w cenie 7,99 zł. Na nieco wyższej półce cenowej znalazłam m.in. żel do mycia twarzy za 11,99 zł, odżywkę Isana Professional Plex za 15,49 zł czy peeling cukrowo-olejowy za 16,99 zł. Nadal są to kwoty, które pozwalają wypróbować nowy kosmetyk bez wydawania kilkudziesięciu złotych.