Od jakiegoś czasu mam ochotę trochę odświeżyć swoją sypialnię. Nie planuję wielkiego remontu ani wymiany wszystkich mebli, bo przecież czasem wystarczy jeden ładny dodatek, żeby wnętrze nabrało zupełnie innego charakteru. Najbardziej lubię takie zmiany, które nie wymagają dużego wysiłku, a od razu poprawiają wygląd pomieszczenia. Nowa lampka, stolik nocny czy dekoracyjna półka potrafią sprawić, że nawet dobrze znana przestrzeń zaczyna wyglądać inaczej. Ostatnio właśnie taką ciekawą szafeczkę wypatrzyłam w Lidlu.

Szafka z Lidla zachwyciła mnie lamelowym wykończeniem. W czwartek będzie tańsza aż o 170 zł

Przeglądając najnowszą gazetkę Lidla, zwróciłam uwagę na szafkę nocną Livarno. Będzie dostępna od 15 października, więc niemal od razu zaplanowałam czwartkowe zakupy. Najbardziej spodobał mi się jej elegancki wygląd dębu i charakterystyczne pionowe lamele. Takie wykończenie jest ostatnio bardzo modne, a przy tym nadaje meblom wyjątkowego charakteru. Nawet niewielka szafeczka może dzięki niemu stać się ciekawą ozdobą sypialni.

Zobacz także:

Szafka ma piękny, głęboki odcień brązu, który przypomina naturalne drewno dębowe. Nie jest to jednak bardzo ciemny, niemal czarny kolor. Widać w nim subtelne przejścia tonalne, od ciepłych, karmelowych odcieni po nieco ciemniejsze, bardziej nasycone brązy. Takie wybarwienie dodaje meblowi elegancji, ale jednocześnie nie sprawia wrażenia ciężkiego czy przytłaczającego. Bardzo lubię takie kolory, bo wprowadzają do wnętrza przytulny klimat i świetnie komponują się z jasnymi barwami.

Do zakupu dodatkowo zachęciła mnie promocja. Od czwartku stolik nocny będzie kosztował 129 zł zamiast 299 zł. Oznacza to, że zaoszczędzę aż 170 zł. Przy tak dużej obniżce tym bardziej mam ochotę przyjrzeć się szafeczce z bliska i sprawdzić, jak prezentuje się na żywo w Lidlu.

fot. lidl.pl

Żaluzjowe drzwi skrywają praktyczne miejsce do przechowywania. Ta szafka nocna ma też kilka innych zalet

Wygląd to jedno, ale w sypialni liczy się również funkcjonalność. Szafka z Lidla ma wymiary 45 x 35 x 60 cm, dzięki czemu nie powinna zajmować zbyt wiele miejsca obok łóżka. Jednocześnie oferuje dwie wnęki do przechowywania drobiazgów, które lubimy mieć pod ręką. Można w nich schować książki, krem do rąk, ładowarkę czy inne niewielkie przedmioty.

Bardzo spodobały mi się przesuwne drzwi żaluzjowe z wyfrezowanymi uchwytami. Nie trzeba zostawiać przed szafką dodatkowego miejsca na otwieranie tradycyjnych drzwiczek. To szczególnie wygodne rozwiązanie w mniejszych sypialniach, gdzie każdy centymetr ma znaczenie.

Mebel wykonano z płyty MDF pokrytej powłoką z żywicy melaminowej, która ułatwia czyszczenie. Metalowe nogi mają matowe wykończenie imitujące drewno i stopki chroniące podłogę przed zarysowaniami. Cała szafka waży 7 kg, a jej maksymalne obciążenie wynosi 16 kg. W zestawie znajduje się również instrukcja i materiał montażowy.

Sinsay też ma prawdziwe perełki. Zobacz: Wygląda jak ręcznie tkany skarb z antykwariatu. Sinsay ma to orientalne cudeńko w tak śmiesznej cenie, że sprawdzałam 2x razy

Zaokrąglony kształt nadaje jej wyjątkowego charakteru. Taki stolik nocny może odmienić wygląd sypialni

Jest jeszcze jeden szczegół, który sprawił, że tak bardzo spodobała mi się ta szafeczka. Chodzi o jej zaokrąglony kształt. Zamiast typowej prostokątnej bryły mamy tutaj łagodne linie i owalny blat, które nadają meblowi lekkości. Moim zdaniem wygląda to znacznie ciekawiej niż zwykła szafka z szufladami.

Zaokrąglone narożniki mają też praktyczną zaletę. Przy łóżku, gdzie często poruszamy się po ciemku, brak ostrych kantów może zmniejszyć ryzyko uderzenia. Podoba mi się również to, że szafka stoi na dość wysokich, smukłych nogach. Dzięki temu nie przytłacza wnętrza, a pod spodem pozostaje wolna przestrzeń, która ułatwia sprzątanie.