Lubię przygotowywać mieszkanie na kolejne pory roku, ale staram się robić to bez wymieniania połowy wyposażenia. Zazwyczaj zaczynam od kilku elementów, które najbardziej wpływają na odbiór całego pomieszczenia. Jesienią szczególnie dobrze sprawdzają się odpowiednio dobrane tkaniny i subtelne dekoracje. Tym razem postanowiłam skupić się na oprawie okna. W Pepco trafiłam na rozwiązanie, które jest eleganckie, a jednocześnie ma wyraźny jesienny akcent. Ponadto, kosztuje grosze. Zapłaciłam tylko 30 zł za sztukę.

Firany to dla mnie podstawa do stworzenia przytulnego salonu. Na jesień chciałam jednak czegoś wyjątkowego

Nie wyobrażam sobie swojego salonu bez firanki. Nawet jeśli okno wygląda dobrze bez dodatkowej oprawy, miękko układająca się tkanina od razu sprawia, że całe pomieszczenie staje się przytulniejsze. Dobrze dobrane firany potrafią też dodać wnętrzu elegancji bez konieczności kupowania drogich dekoracji.

Zobacz także:

Szczególnie zależy mi na tym jesienią. Dni stopniowo stają się krótsze, a za oknem coraz częściej jest szaro, dlatego nie chciałam wybierać ciężkiej tkaniny, która dodatkowo ograniczyłaby dostęp światła. Szukałam czegoś jasnego i delikatnego, ale jednocześnie pasującego do klimatu tej pory roku.

Właśnie dlatego tak bardzo spodobała mi się nowość z Pepco. Motyw liści od razu kojarzy się z jesienią, ale został przedstawiony na tyle subtelnie, że firan nie traktowałabym wyłącznie jako sezonowej dekoracji. Mają w sobie elegancję, dzięki której mogą spokojnie zostać w oknie znacznie dłużej.

Złote liście wyglądają jak spadające po tkaninie. Za 60 zł w Pepco dostałam komplet dwóch luksusowych firan

Przeglądając nową kolekcję Pepco znalazłam zestaw dwóch firan za 60 zł. Jasna, lekka tkanina została ozdobiona delikatnym haftem przedstawiającym złote liście. Rozmieszczone na całej powierzchni drobne motywy dają ciekawy efekt, tak jakby swobodnie opadały wzdłuż okna.

Największe wrażenie robi na mnie jednak delikatny połysk dekoracji. Firany wykonano w 99% z poliestru, a pozostały 1% stanowi włókno metalizowane. To niewielki detal, ale właśnie dzięki niemu haft nie wygląda płasko. Kiedy pada na niego światło, złote elementy subtelnie się wyróżniają i dodają całej aranżacji bardziej eleganckiego charakteru.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Każda firana ma 140 cm szerokości i 250 cm długości, więc komplet może stworzyć efektowną oprawę większego okna. Podoba mi się również jasna kolorystyka. Zamiast wizualnie obciążać salon, firany idealnie go rozświetlają, a jesienny klimat zapewnia przede wszystkim sam haft. Moim zdaniem to właśnie takie tekstylia są najłatwiejszym sposobem na sezonową zmianę wystroju.

Podobne znajdziecie tutaj:

Do firan dobieram również zasłony. Okno wygląda wtedy znacznie bardziej elegancko

Same firany dają lekki, subtelny efekt, ale w salonie zazwyczaj łączę je również z zasłonami. Dzięki temu oprawa okna wygląda pełniej, a całe pomieszczenie staje się o wiele bardziej przytulne. Jesienią dochodzi jeszcze jedna zaleta. Grubsza tkanina wizualnie ociepla wnętrze i pomaga stworzyć przytulną atmosferę.

Do złotych liści nie dobierałabym jednak mocno wzorzystych zasłon. Haft jest już dekoracją samą w sobie, dlatego najlepiej zestawić go z jednolitym materiałem. Świetnie mogą wyglądać tu beże, ciepłe brązy, karmel czy głęboka zieleń. Jeśli zależy ci na bardziej eleganckim efekcie, ciekawym wyborem będzie również burgund, który jesienią szczególnie dobrze odnajduje się we wnętrzach.

To również może cię zainteresować: Na stronie się wyprzedał, więc pobiegłam do Jysk. Ten czekoladowy stoliczek przeceniono o 45%. Żłobkowana forma - petarda

Zasłony mają też praktyczną stronę. Pozwalają wieczorem ograniczyć ilość światła wpadającego z zewnątrz i zapewniają więcej prywatności, a odpowiednio dobrane optycznie podwyższają pomieszczenie.