Gdy tylko zaczyna się sezon grzewczy, mam ochotę zaszyć się pod kocem z kubkiem gorącej herbaty. Nie lubię jednak podkręcać ogrzewania bez potrzeby, zwłaszcza że rachunki za ciepło potrafią mocno uszczuplić domowy budżet. Ostatnio zauważyłam, że mimo rozgrzanego kaloryfera w pokoju wcale nie robi się tak przyjemnie, jakbym chciała.

WIDEO…

player placeholder

Zaczęłam więc przyglądać się samym grzejnikom. Z zewnątrz wyglądały całkiem czysto, ale wystarczyło zajrzeć między żeberka, żeby zobaczyć, ile kurzu zebrało się w trudno dostępnych zakamarkach. Okazuje się, że właśnie tam może kryć się jedna z przyczyn słabszego oddawania ciepła.

Kaloryfer jest gorący, ale w pokoju zimno? Nagromadzony kurz może ograniczać przepływ powietrza

Podczas codziennego sprzątania zwykle przecieram tylko przednią część grzejnika. Tymczasem kurz gromadzi się również w jego wnętrzu, pomiędzy elementami konwekcyjnymi oraz przy tylnej ściance. W tych miejscach trudno dosięgnąć go zwykłą ściereczką.

Zobacz także:

Dlaczego ma to znaczenie? Grzejnik ogrzewa pomieszczenie między innymi dzięki ruchowi powietrza. Chłodniejsze powietrze napływa od dołu, ogrzewa się i unosi ku górze. Kiedy wewnętrzne kanały są mocno zabrudzone, przepływ może zostać ograniczony, a urządzenie nie oddaje ciepła tak sprawnie, jak powinno.

Nie oznacza to oczywiście, że każda warstwa kurzu odpowiada za chłód w mieszkaniu. Przyczyną mogą być również nieszczelne okna, zapowietrzony grzejnik albo niewłaściwie działająca instalacja. Regularne czyszczenie kaloryferów jest jednak dobrym nawykiem. Warto pamiętać o nim szczególnie przed rozpoczęciem sezonu grzewczego, ale również wtedy, gdy ogrzewanie działa już od kilku tygodni.

kaloryfer
fot. Adobe Stock | brizmaker

Jak wyczyścić kaloryfer suszarką i ręcznikiem? Ten prosty trik usuwa kurz z zakamarków i wspiera oszczędności na rachunkach

Do tego sposobu potrzebuję tylko dwóch rzeczy: starego ręcznika i zwykłej suszarki do włosów. Cały pomysł polega na wydmuchaniu kurzu z trudno dostępnych miejsc, bez konieczności rozkręcania grzejnika. Najpierw wyłączam ogrzewanie i czekam, aż kaloryfer całkowicie ostygnie. Następnie rozkładam ręcznik na podłodze, bezpośrednio pod grzejnikiem. Dzięki temu opadający kurz nie rozsypuje się po całym pomieszczeniu.

Szukasz praktycznych porad do domu? To też warto sprawdzić: Myję tym płytki, a łazienka pachnie jak ogród w Prowansji. Mieszam 3 składniki i nie przepłacam za chemię

Suszarkę ustawiam na chłodny nawiew i kieruję strumień powietrza od góry, w dostępne szczeliny między elementami kaloryfera. Powietrze wypycha luźny kurz ku dołowi, gdzie część zabrudzeń zatrzymuje się na ręczniku. Nie wkładam urządzenia do wnętrza grzejnika ani nie zbliżam go do wody.

Po zakończeniu zbieram pozostałości odkurzaczem, najlepiej z wąską końcówką. Przy mocniej osadzonym brudzie przydaje się też specjalna szczotka do czyszczenia kaloryferów. Ten patent pomaga usunąć zalegający kurz, ale nie zastępuje naprawy niesprawnego ogrzewania.

Czym przetrzeć kaloryfer, żeby kurz wolniej osiadał? Płyn do płukania ma właściwości antystatyczne

Po dokładnym odkurzeniu grzejnika warto zadbać również o jego zewnętrzną powierzchnię. Tutaj ciekawym domowym pomysłem jest roztwór wody z niewielkim dodatkiem płynu do płukania tkanin. Płyny do płukania zawierają składniki ograniczające elektryzowanie się materiałów. Stąd pomysł, żeby wykorzystać ich właściwości antystatyczne również podczas sprzątania.

Przed zastosowaniem tej metody trzeba sprawdzić zalecenia producenta grzejnika, bo może się okazać, że powierzchnia wymaga innych specyfików. Jeżeli nie dopuszcza takich środków, lepiej zrezygnować z płynu do płukania i użyć miękkiej ściereczki zwilżonej wodą. Powierzchnia powinna być chłodna, a po czyszczeniu dokładnie osuszona. Na koniec odsuwam meble i długie zasłony, które mogłyby zasłaniać kaloryfer. Dzięki temu ogrzane powietrze ma więcej miejsca do swobodnego krążenia po pokoju.